BRAGA (rzymska Bracara Augusta) – od celtyckiego plemienia Bracari
Portugalia jest wspaniałym miejscem do zwiedzania. Wiele historycznych centrów miast i miasteczek otoczonych jest jeszcze murami. Kraj nie doznał zniszczeń wojennych tak jak inne rejony Europy. Miasta rozwijały się więc stopniowo, nie niszczono starych budowli stąd ten niespotykany konglomerat stylów gdzie obok siebie znajdują się budowle romańskie, barokowe i klasycystyczne. Portugalia nie przeżyła gwałtownej industrializacji, więc nie ma koszmarnych budynków przemysłowych najeżonych kominami. Była krajem żarliwie katolickim a przy tym potęgą kolonialną – kościoły są piękne z bogatym zdobnictwem i egzotycznym wyposażeniem (w Lizbonie widziałem kościół z podłogą z hebanu). Historyczne centra są zamknięte dla ruchu samochodowego i wyjątkowo przyjazne dla turystów. Wszystko dostosowane do nieśpiesznego zwiedzania i relaksacyjnych spacerów. Podczas dwóch wyjazdów dłuższych i jednego krótkiego zjeździłem ten kraj wzdłuż i wszerz. Oprócz kosmopolitycznej Lizbony odwiedziłem Fatimę, Sintrę, Evorę, Obidos, Batalhę, Alcobacę, Nazare, Coimbrę, Porto, Bragę, Guimares, Ourem i Tomar.
Spacer centralnym deptakiem miasta nocą
Ogród Świętej Barbary przed pałacem arcybiskupim
Wynajem auta jest nieodzowny. Każde z tych miast jest swoistą perełką bezwzględnie wartą zwiedzenia, ale Evora, Guimares, Obidos i Braga są the must. A być w Portugalii i nie odwiedzić Bragi to tak jakby być w Polsce i nie odwiedzić Krakowa. To same znaczenie dla kraju i tak samo nasycona zabytkami i pięknymi kościołami jak Kraków. Można snuć wiele jeszcze innych analogii, ale nie w tym rzecz. Braga jest kolebką państwowości galicyjskiej i portugalskiej, jest również kolebką chrześcijaństwa (katolicyzmu) na półwyspie iberyjskim. Dlatego zaczynam od Bragi. Parę słów już napisałem przy okazji omawiania wizyty w A Corunie i wzmiankowania o średniowiecznej Galicji. Braga była stolicą Galicji i siedzibą jej pierwszego biskupstwa. Nadal jest obecnie tytularną siedzibą prymasa Portugalii i (tu ciekawostka) Hiszpanii, który to tytuł dzieli z arcybiskupem metropolitą Toledo i arcybiskupem Santiago. Trochę jak nasze Gniezno. Bardzo ciekawe zaszłości historyczne. Z Bragą się wiążą dwa powiedzenia portugalskie – „stare jak kościoły w Bradze” – odpowiednik naszego „stare jak świat” i „ Lizbona baluje, Braga się modli, Coimbra studiuje, Porto pracuje”. Role przez wieki ściśle „przestrzegane”. Pierwsze powiedzenie niezbyt odpowiada rzeczywistości, bo większość kościołów zbudowano w stylu barokowym i klasycystycznym. Legenda mówi, że pierwszym biskupem Bragi był święty Ovidiusz już w II wieku. Jednak historyczne wzmianki o biskupstwie pochodzą z V wieku. Istotne jest to, że Braga pod władzą germańskich Swebów i Wizygotów skutecznie opierała się konwersji na arianizm a potem to biskup Bragi nawrócił króla Wizygotów na katolicyzm pod koniec VI wieku. Podczas prawie dwustuletniej okupacji przez Maurów, miasto podupadło i straciło na znaczeniu. Odbite przez króla Kastylii i Leonu Ferdynanda I w 1040 roku stało się głównym ośrodkiem chrześcijaństwa na półwyspie do czasu odzyskania Toledo z rąk Maurów. Stąd to używanie tytułu prymasa Hiszpanii rozumianej jako związku ówczesnych prowincji. Znaczenie Bragi dla Portugalii jest nie do przecenienia. To biskup Bragi uzyskał w 1179 u papieża Aleksandra III bullę uznającą Portugalię jako oddzielne od Hiszpanii królestwo. Braga jednak nie miała udziału w korzyściach płynących z wieku odkryć geograficznych dla Portugalii – leży w głębi lądu. Kiedy w połowie XIX wieku pojawiły się pierwsze impulsy rozwojowe miasto podobnie jak Kraków zburzyło swoje mury obronne, żeby uzyskać miejsce pod zabudowę i straciło jeden z największych swoich atutów turystycznych. Evora, Obidos, Ourem, Braganca i częściowo Guimares zachowali swoje mury. Najważniejszym zabytkiem miasta jest katedra z romańską fasadą, cudownymi ołtarzami i wnętrzem stanowiącym mieszankę stylów. Braga ma ponad 30 kościołów na 190 tysięcy mieszkańców z czego 10 czy 12 jest wartych obejrzenia. Ale tak naprawdę najbardziej interesujące są sanktuaria w okolicach Bragi. Sanktuarium Bom Jesus do Monte (Dobrego Jezusa na Górze), Santuario do Sameira, Flappera i inne.
Schody do Sanktuarium Dobrego Jezusa
Prezbiterium i ołtarz główny bazyliki Bom Jesus
Klomby i rabaty przed bazyliką
Do czasu objawień w Fatimie Bom Jesus do Monte było najważniejszym miejscem pielgrzymkowym Portugalii dodatkowo leżące na drodze pielgrzymkowej do Santiago de Compostela. Znajduje się ono około 5 km od centrum Bragi w niewielkiej wiosce Tenões położone na malowniczym zalesionym wzgórzu, które dało asumpt do zbudowania jednych z najpiękniejszych schodów jakie widziałem. Świątynię tę wzniesiono w drugiej połowie XVIII wieku w miejscu niewielkiej kaplicy pod wezwaniem Świętego Krzyża. Barokowy kościół usytuowany jest na szczycie wzgórza a na zboczu wzgórza biegną monumentalne schody o kształcie choinkowym, w środkowej części dwubiegowe, długości ponad stu metrów. Na podestach znajdują się kaplice- stacje Drogi Krzyżowej, wodotryski lub fontanny i figury alegoryczne lub figury świętych czy postaci biblijnych. Podesty są ponadto swoistymi tarasami widokowymi. Są one architektonicznym majstersztykiem. Schody kończą się u podnóża świątyni dwoma poziomami tarasu widokowego otoczonymi przepięknymi rabatami kwiatowymi. Schody mają wymowę symboliczną. Wspinamy się do nieba idąc śladami Męki Pańskiej zanurzając się w fontannie Pięciu Ran Chrystusa. Zaangażowane są wszystkie zmysły człowieka – Escadaria dos Cinco Sentidos. Na najwyższym tarasie czekają alegorie trzech cnót -Escadaria das Tres Virtudes: Wiary, Nadziei i Miłości. W kościele w głównym ołtarzu ukrzyżowany Chrystus. Sztuka wyrażająca wiarę w sposób doskonały. Nie tylko godne podziwu, ale i skłaniające do zadumy.
Sancturium Matki Boskiej Sameiro
Widok na Bragę od strony ołtarza polowego
Centrum Jana Pawła w Santuario do Sameira
W czasach już współczesnych parę kilometrów dalej zbudowano z wielkim rozmachem sanktuarium Matki Boskiej – Santuario do Sameira. Na terenie sanktuarium mieści się Instytut Jana Pawła II. Sanktuarium zajmuje całe wzgórze. Kościół jest pełen światła i wieńczy go wysoka kopuła. Jest też ołtarz polowy jak na Jasnej Górze i plac przed nim, który może pomieścić 200 tysięcy wiernych. Schody przed sanktuarium są nawet większe niż w Bom Jesus. Ale nikogo z turystów czy też wiernych tam nie było, jest zbyt nowe, bez patyny historycznej i nie zdołało wytworzyć jeszcze własnej tradycji.
Katedra nazywana w Portugalii Se – Fasada i ołtarz główny
Samo miasto jest na ludzką miarę. Centrum historyczne wręcz wymarzone do spacerów. Do przejścia w ciągu dwóch, trzech godzin tak Jak Avila, Segowia, Lugo, Evora i większość historycznych miast z korzeniami średniowiecznymi. W restauracjach jest taniej niż w innych miastach portugalskich. Nabożeństwa i procesje Wielkiego Tygodnia są wyjątkowe i przyciągają wiernych i turystów. Warto przyjrzę się ludziom, bo stanowią ciekawą mieszankę ludów zamieszkujących te tereny od wieków czyli zromanizowanych Ibero – Celtów z intruzami czyli Kartagińczykami, Grekami, germańskimi Swebami i Wizygotami orai Maurami przeważającym elementem są ciemna karnacja i krępa budowa ciała i od czasu do czasu spotyka się blondynów o jasnej cerze.
Nie będę opisywał poszczególnych zabytków i stylów architektonicznych, bo to trzeba zobaczyć a nie o tym czytać. Przyjechać obejrzeć, podziwiać i chłonąć atmosferę miasta.









Dodaj komentarz