WIGOR MUZUŁMAŃSKI

wpis w: Polityka | 0

Każdy, kto chociaż trochę interesuje się światem, polityką i religią bez trudu dostrzega, że cywilizacja zachodnia chyli się ku upadkowi a islam mimo wojen wewnętrznych a może dzięki wojnom przeżywa renesans,  nabiera wigoru i siły. Przy czym nie chodzi  o czystą siłę militarną a zdolność przeżycia, którą mierzy się rozrodczością, trwaniem przy cementujących wspólnotę zasadom i religii, która nadaje ich życiu sens i wartość (ataki samobójcze wcale nie przekreślają tej wartości) i chroni przed rozkładem moralnym i relatywizmem.

Kłapouch grecki na wyspie Korfu z 1996 roku Poczciwina i nic więcej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1992 Osiłek turecki w otoczeniu dzieci europejskich w Assoss, jeszcze urośnie w siłę

W świecie islamu objawia się a w zasadzie stał się dominującym pierwotny prymitywny instynkt , który zrywa z wszelkimi cywilizowanymi  normami wypracowanymi w ciągu wieków również w krajach muzułmańskich. Ktoś powie, że nie można  utożsamiać garstki islamskich ekstremistów  z olbrzymią liczbą pokojowo nastawionych muzułmanów. W kategoriach poprawności politycznej jest to prawda, ale w życiu realnym to twierdzenie jest uzasadnione.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Osiołek hiszpański w Avila, rok 2009, nawet w Avila jest już za kratami.

Społeczeństwo muzułmańskie jest głęboko wspólnotowe, w których szeroko rozumiana rodzina odgrywa ważną rolę a mułłowie i starsi wspólnoty posiadają niekwestionowany autorytet . Wystarczy więc, żeby przywódcy duchowi, autorytety potępili terroryzm, mają też władzę i siłę, żeby zlikwidować nieposłusznych, tak jak na przykład wspólnota żydowska w Nowym Jorku w początkach XX wieku zlikwidowała gangi żydowskie. Otóż te autorytety tego nie chcą, nawet nie podejmują żadnego wysiłku w tym kierunku a to oznacza, że utożsamiają się z głównym celem pokonania i opanowania Europy, mogą nie aprobować metody, ale jest to nieistotne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A to jest osioł z Marrakeszu z 2007 roku.                                                                                                                     Zastanawiałem się jak można dosadnie zobrazować  relacje europejsko- islamskie i przeglądając swoje zdjęcia natrafiłem na zdjęcia osiołków: tureckiego z 1992 roku,  greckiego z 1996 roku, hiszpańskiego z 2009, oraz marokańskiego z Marrakeszu z 2007 roku. Ponadto zdjęcie izraelskiego chłopca ujeżdżającego palestyńskiego osiołka. Załączam te zdjęcia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chłopiec izraelski ujeżdża w Jerozolimie osła palestyńskiego 2007

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *