Jak się mieszka w małym, przygranicznym i sennym miasteczku, które dni chwały ma dawno za sobą i jest cieniem dawnej wielkości i historii, to motywacji szuka się w jej historii i przywołuje pamięć o wspaniałej przeszłości. Stąd każdy z nas wiedział o odnowieniu Unii Jagiełły z Zygmuntem Kiejstutowiczem w Krynkach w 1434. W parku pokazywano nam kamień na którym siedział Jagiełło, mówiono o królach Aleksandrze, obu Zygmuntach, którzy tu bywali, o Batorym który w ślad za poprzednikami tu polował, Sobieskim, który odwiedzał swego obrońcę w bitwie pod Parkanami rotmistrza Krzeczkowskiego. Wspominało się wielkie bitwy, obóz Karola XII, wyzwolenie w 1919 i bitwę nad Niemnem. Żyło się historią. Dlatego, gdy teraz znalazłem w niepublikowanej książce księdza Bielskiego „Krynki i okolice” polskie tłumaczenie fundacji kościoła w Krynkach przez Zygmunta Starego z przyjemnością je publikuję. Akt ten autor odnalazł w bibliotece Czartoryskich w Krakowie. Kościół katolicki stał się ostoją polskości pod zaborem rosyjskim w okresie bezwzględnej rusyfikacji.
Mapa obecnych powiatów sokólskiego i białostockiego pokrytych puszczami w XVI wieku
W imię Pańskie. Na wieczną rzeczy pamiątkę.
Ponieważ Bóg jest sprawcą i dawcą wszystkich dóbr, wypada, abyśmy i My nawzajem, w tym, co możemy uczynić dla Niego i dla wzrostu Jego czci, nie powściągali ręki, aby jego łaskawość i wielkoduszność tym bardziej nas ogarniała, wiemy bowiem, że troszcząc się o Niego szybciej uzyskamy od Niego łaskę.
Dlatego My, Zygmunt z łaski Bożej Król Polski, wielkiego Księstwa Litewskiego, Rusi, Prus, Żmudzi itd. Pan i Dziedzic, niniejszym pismem podajemy do wiadomości wszystkich i poszczególnych, obecnych i przyszłych, do których to dotrze, że My, biorąc pod uwagę to, że mieszkańcy świeżo założonego miasta Krynki, i niektórzy inni poddani nasi, świeżo nawróceni do prawdziwej wiary, przebywający w granicach parafii kościoła innego naszego miasta Odelska oświęconego Najświętszej Bogurodzicy Dziewicy Maryji i jej chwalebnemu Wniebowzięciu, znajdują się daleko od tego kościoła, i że ta dość wielka odległość sprawia, iż wielu nie może brać działu w słuchaniu Mszy, oraz w innych nabożeństwach Bożych, oraz nie może słuchać Słowa Bożego, który bardzo urabia nowonawróconych do wiary, chcąc przyczynić się do ich wygody i zbawienia ich dusz, aby tym chętniej i częściej mogli przychodzić do kościoła, by słuchać nabożeństw bożych i kazań, i łatwiej mogli przystąpić do sakramentów świętych, by krótszą drogą mogli do niego przychodzić, chcemy tam znowu erygować, zbudować we wspomnianym mieście naszym Krynki na cześć Wszechmogącego Boga, Świętej Anny i błogosławionych Zygmunta Króla, Stanisława Biskupa Męczennika, kościół i chcemy ten kościół w Krynkach Czcigodnemu Rektorowi Pawłowi z Ciechnowicz, kapelanowi naszemu, plebanowi obecnie w Odelsku i plebanom będącym tam później, w zarząd przyłączyć, przydać, jednoczyć i wcielić, i na ile to Nam zależy, również do tego samego kościoła parafialnego w Odelsku przyłączamy, przydajemy, jednoczymy i ustalamy: jako uposażenie czyli fundusz ziemski jemu daliśmy, darowaliśmy i przeznaczyliśmy i tym pismem dajemy, darujemy i przeznaczamy na wieki i na zawsze trzy ziemie pustosze znajdujące się w okręgu kryńskim: Lidowczynę, Kristelowczynę i Dzierazowczynę, oraz z ziemiami Mileykowszczyną i Budźwidowczyną przynależącymi do nich, z wszelkim prawem, władzą i własnością, ze wszystkimi ich rolami, plami, lasami, drzewami, barciami i miodem otrzymywanym z nich, zagajnikami, zaroślami dębowymi, wodami , rzeczkami, potokami, sadzawkami rybnymi, młynami pobudowanymi i które będą pobudowane, ze wszystkimi z nich zyskami, oraz ze wszystkimi innymi należnościami, przychodami i korzyściami, bez żadnych wyjątków, czy zastrzeżeń dla nas, które są teraz i ludzkim staraniem mogą zaistnieć: i tak szeroko, długo i obszernie, jak to w tych wyrażeniach zawiera się, utrzymuje się i będzie się zawierało, używać i korzystać spokojnie, i bez przeszkody, i posiadać na wieki bez żadnej przeszkody ze strony urzędników i dzierżawców naszych istniejących w swoim czasie; jak również wolną karczmę tam w Krynkach dla sprzedaży swojego miodu i piwa, i dziesięcinę snopową każdego zboża z roli naszego majątku zwanego Molawicze (obecnie Malawicze), dawaną corocznie i pobieraną, wyjąwszy jednak owies i dziesięcinę, która powinna pochodzić z ogrodów.
Dołączamy również i na zawsze oddajemy temu kościołowi w Krynkach i jego współczesnemu, oraz istniejącemu później w swoim czasie, Rektorowi, wszystkie i poszczególne place pod dom, czyli plebanię, oraz dla jego domowników, jednak nie dziedzicznie, oraz pod ogrody i wolną karczmę, wspomniana już uprzednio, i przez jego dostojność Jerzego Radziwiłłowicza Starostę Grodzieńskiego i dzierżawcę naszych dóbr Krynki, na podstawie specjalnego zlecenia i polecenia naszego, wspomnianemu uprzednio Pawłowi Plebanowi z Odelska została tam w Krynkach obok kościoła wyznaczona i opisana. Uważamy, że to wszystko, o czym mowa, wzięta oddzielnie i razem powinno być obdarowane wolnością i przywilejem kościelnym, i my jemu przyznajemy, postanawiając, że winno posiadać taką wolność i cieszyć się nią wiecznie, jak dobra samego kościoła w Odelsku i inne parafialne kościoły znajdujące się w Diecezji Wileńskiej posiadają i cieszą się. Ażeby zaś sam obecny Pleban, oraz istniejący w przyszłości w Odelsku, odczuł pełniej naszą łaskawość, udzielamy jemu pozwolenia i wolnej władzy cięcia i wywozu drzewa dębowego i drzewa z lasow należących do majątku naszego Krynki na potrzebne budynki, na opał do pieców i na potrzeby dworu posiadłości swojej Kryńskiej.
Ponieważ jednak beneficjum daje się ze względu na pewien obowiązek i urząd, chcemy, postanawiamy i zarządzamy, aby wymieniony Pleban Paweł znajdujący się obecnie, oraz istniejący potem w swoim czasie, przy samym kościele w Krynkach, świeżo zbudowanym, stale trzymał odpowiedniego jakiegoś kapłana, który by Msze oraz inne posługi Boże w nim odprawia głoszeniem Słowa Bożego ludzi obojga płci, do kościoła napływających w dniach świątecznych, karmił i Sakramentów kościelnych im udzielał, albo i sam tam osobiście rezydował, i to wszystko sam wykonał, i starał się czynić ze wszelką starannością i troską, aby z powodu tego rodzaju przyłączenia, zjednoczenia i wcielenia kościoła wspomnianego, nie zabrakło wykonywania należnych obowiązków i aby troska o dusze nigdy w nim nie była zaniedbana, ale im były czynione stosowne posługi, chcemy zobowiązać w sumieniu do tego, zobowiązujemy do tego obecnego oraz istniejącego w przyszłości Rządcę wspomnianych kościołów. Na poświadczenie wiarygodności, tak całości jak i poszczególnych części umieszczamy naszą pieczęć na tym piśmie.
Działo się to i zostało dane w Wilnie, w dniu Rozesłania Apostołów, roku Pańskiego 1522 w obecności Najprzewielebniejszych w Chrystusie Książąt Jana, Elekta i zatwierdzonego Biskupa Wileńskiego; Jana Filipowicza Biskupa Kijowskiego; Jaśnie Wielmożnego Księcia Konstantyna Iwanowicza, Wojewody Trockiego i Wojska Wielkiego Księstwa Naszego, Starosty Trockiego oraz wielmożnych Alberta Gastołda, Wojewody Wileńskiego; Jerzego Radziwiłła, Starosty Grodzieńskiego; Jana Zabrzezińskiego, Wielkiego Marszałka Wielkiego Księstwa Naszego Litewskiego. Jerzego Hlinicza, Marszałka Dworu Naszego i Starosty Brzeskiego i Lidzkiego, oraz innych, bardzo licznych Dygnitarzy i Urzędników i Dworzan naszych szczerze miłowanych przez nas oraz przez wierzących, wobec świadków godnych wiary, odnośnie powyższego.
Zygmunt Król
Osoby uczestniczące w uroczystości są ciekawe i warte szerszego wyjaśnienia. Książe Jan, Elekt to syn naturalny Zygmunta i Katarzyny Telemieranki ze Śląska zwany później Jan z Książąt Litewskich. Przeznaczony przez króla do stanu duchownego, w 1519 objął biskupstwo Wileńskie mając 21 lat. Elekt potwierdzony oznacza, że Stolica Apostolska go zatwierdziła, ale ze względu na wiek nie miał święceń więc sprawował funkcję jako kleryk elekt. Miał później liczne zasługi dla diecezji, przeprowadził pierwszy Synod Diecezjalny i był znakomitym organizatorem. Katolicki biskup kijowski Jan Filipowicz należał do kapituły wileńskiej. Jerzy Radziwiłł uczestniczył w uroczystości bo był między innymi Starostą Grodzieńskim i dzierżawcą dóbr kryńskich a bardziej znany jako najpierw hetman polny a potem wielki litewski o przydomku Victor. To od niego potem Bona wykupiła dzierżawę i Krynki weszły do dóbr stołowych królewskich (późniejsza Ekonomia Grodzieńska). Jerzy Hlinicz to w rzeczywistości Gliński z rodu słynnych kniaziów pochodzenia tatarskiego z Hlińska na Ukrainie. Mieli potem posiadłości w parafii kryńskiej, znalazłem metryki urodzeń Glińskich w XVIII wieku.
Jeszcze parę innych dokumentów opublikuję.

Dodaj komentarz