BAZYLIKA GROBU PAŃSKIEGO na WIELKANOC

wpis w: Religia i sztuka | 0

Zbliżają się święta Wielkanocy, więc jest właściwy moment, żeby przypomnieć sobie  wrażenia z pielgrzymki do Ziemi Świętej a w szczególności do Bazyliki Grobu Pańskiego, tym bardziej, że pielgrzymka była w okresie wielkanocnym w 2010 roku. A  Wielkanoc w tamtym roku była szczególna, gdyż był to rzadki przypadek, gdy w tym samym czasie obchodziły ją jednocześnie wszystkie religie chrześcijańskie. Uważam, że był to błąd z naszej strony wybierać się do Jerozolimy w Wielkanoc i przy takim zbiegu okoliczności. W Świętym mieście w wielkim tygodniu panował olbrzymi tłok, rozgardiasz, przepychanki, ograniczenia poruszania się, kolejki nic z atmosfery skupienia, modlitwy i kontemplacji. Na szczęście była to moja druga wypraw do Ziemi Świętej, więc bazylikę widziałem już wcześniej bo w 1998 roku, kiedy jeszcze nie ucichły echa palestyńskiej Intifady, turyści i pielgrzymi bali się jeszcze przyjeżdżać, więc było pusto i spokojnie, nie trzeba było stać w kolejce dwie godziny, żeby dostać się do edikuły osłaniającej Grób Jezusa, można było nawet uklęknąć i nie niepokojony przez nikogo pomodlić się i porozmyślać a potem zrobić dobre zdjęcia.

Fasada z wejściem do bazyliki. Na prawo od wiernych kaplica Franków gdzie znajduje się zamurowane wejście na Kalwarię.

Bazylika od zawsze mnie fascynowała, jakim cudem przetrwała dwadzieścia wieków, dziesiątki wojen, zmian imperiów panujących na tym terenie, przejście od religii panującej do prześladowanej, rywalizację o władanie nią między religiami chrześcijańskimi. Najgorsze, że nawet w czasach opresji nie pełniła funkcji jednoczącej chrześcijan z powodu małostkowych sporów własnościowych, związanych z zarządzaniem, naprawami. Wprawdzie istniało porozumienie zawarte jeszcze podczas panowania tureckiego tzw. „status quo”, które szczegółowo regulowało kwestie własności, zarządzania, kolejności sprawowania obrzędów, itp., ale i tak dochodziło do gorszących sporów, do tego stopnia , że klucze do jedynego wejścia do świątyni posiadają Palestyńczycy (jedna rodzina) i oni to codziennie otwierają świątynię. Głównymi miejscami w bazylice zarządzają prawosławni a to dlatego, że Imperium Rosyjskie było u szczytu potęgi, po kilku zwycięskich wojnach z Turcją, kiedy zawierano porozumienie. Na drugim miejscu są katolicy reprezentowani przez franciszkanów. Szczególna pozycja franciszkanów wynika z szacunku jakim darzyli muzułmanie ten zakon od momentu, gdy Święty Franciszek w 1219 roku udał się samotnie do Damietty by nawrócić sułtana Egiptu Al. Kamila lub ponieść śmierć męczeńską. Odwaga i Żarliwość zostały zapamiętane przez muzułmanów. W tym samym roku później krzyżowcy zdobyli Damiettę, ale nie wykorzystali zwycięstwa. Protestanci nie mają udziałów ze względu na sposób sprawowania kultu i uważają, że grób Jezusa jest gdzie indziej. Trzecim włodarzem bazyliki są Ormianie, stanowili oni znaczącą mniejszość w Imperium Osmańskim i zajmowali wysoką pozycję w społeczności Imperium. Oprócz nich w zarządzaniu świątynią mają udział Koptowie i jakobici syryjscy.

Rycina z XVII wieku Bazylika Grobu rotunda 

Z powodu nagromadzenia różnych sprzeczności, bazylika sprawia wrażenie zapuszczonej, od lat nie remontowanej z przedziwnymi dobudówkami wewnątrz i na zewnątrz. Na przykład wieża dzwonnicy, po zawaleniu się górnej części pod koniec XVIII wieku stoi nie remontowana. Zewnętrzne wejście zbudowane przez Krzyżowców na Kalwarię ( tzw. Kaplica Franków) jest zamurowane a mogłoby znakomicie odciążyć główne wejście i w sposób naturalny zaczynałoby się zwiedzanie od Golgoty. Podczas pierwszej wizyty stały rusztowania podpierające kopułę, na szczęście strony zgodziły się na remont i już podczas drugiej wizyty ich nie było, za to z kolei edikuła (marmurowa obudowa grobu) była opasana stalowymi klamrami, żeby się nie rozpadła. Naprawie sprzeciwiali się Koptowie, bo mają od tyłu i nad nią kaplicę przylegającą do edikuły. Chociaż podobno w 2018 roku ją naprawiano.

Kaplica Kalwarii z zakonnikiem prawosławnym 1998 rok

Obecna Bazylika jest mieszaniną stylów z różnych epok, nawarstwionych przebudów i remontów, przy czym rotunda z kopułą nad grobem pozostaje od początku na swoim miejscu.

Plan bazyliki Konstantyna wykuty w kamieniu i makieta Grobu znajdująca się w kościele Ecce Homo

Pierwszą bazylikę kazał wybudować cesarz Konstantyn, razem z atrium była dwa razy większa od obecnej. Bazylikę wzniesiono nad dwoma najświętszymi miejscami chrześcijaństwa – Kalwarią gdzie ukrzyżowano Jezusa i Grobem skąd Chrystus Zmartwychwstał. Grecy i wschodnie religie nazywają to miejsce bazyliką Zmartwychwstania (Anastasis) a łacinnicy Grobu Pańskiego. To pokazuje różnicę w podejściu i rozłożeniu akcentów między tymi wyznaniami. Przyznam, że w tym przypadku ortodoksyjna filozofia religii jest mi bliższa. Święty Paweł napisał, że gdyby Chrystus nie zmartwychwstał PRÓŻNA BY BYŁA NASZA WIARA.  Oś świątyni przebiegała ze wschodu na zachód. Wchodziło się przez atrium od wschodu od głównej ulicy Jerozolimy, tak jak we wszystkich rzymskich miastach nazywanej Cardo (za czasów Chrystusa, topografia i rzeźba terenu wyglądały inaczej. Miejsce kaźni znajdowało się poza miastem na terenie kamieniołomu – stąd te groty pod bazyliką) . Znacząco zniwelowano teren – zbocze wzgórza gdzie był wykuty grobowiec wycięto do wysokości podstawy grobowca a wgłębienie między grobowcem a przeciwległą Golgotą zasypano. Różnica poziomów między grobowcem a Golgotą wynosiła 11 metrów. Teraz ta różnica między posadzką bazyliki a posadzką kaplicy kalwaryjskiej, na wysokości której  jest to miejsce Golgoty gdzie znajduje się wykute zagłębienie na krzyż, jest dużo mniejsza.  Kaplica Kalwarii nie leżała w osi bazyliki. Archeolodzy odtworzyli rzeźbę terenu z czasów Chrystusa, można ją znaleźć w wielu książkach. Zachował się plan  tej bazyliki wykuty w kamieniu. Obecna bazylika stoi na tym samym miejscu, ale jest nie ta sama. Już w pierwszym okresie istnienia bazyliki pielgrzymi poczynili wiele szkód, niemiłosiernie odłupując kawałki skał traktując je jako relikwie, dlatego grób i skałę Golgoty obudowano, ale proceder trwał aż do XIX wieku.

Dwa zdjęcia kamienia Namaszczenia szczególnie czczonego przez prawosławnych

Kaplica przybicia do Krzyża znajduje się obok kaplicy Kalwarii i jest pod zarządem franciszkanów

Pierwszą budowlę zniszczyli Persowie podczas długotrwałej wojny Z Bizancjum.  „ 5 maja 614 roku Persowie przy pomocy Żydów mieszkających w obrębie murów obronnych wdarli się do Jerozolimy. Wymordowano wszystkich chrześcijan, część z nich zginęła z rąk żołnierzy perskich a jeszcze więcej zabili Żydzi Od 57 do 66,5 tysięcy mieszkańców zostało zabitych, kolejne 35 tysięcy trafiło do niewoli, a wśród nich patriarcha Zachariasz. Wiele świątyń w mieście (łącznie z Bazyliką Grobu Świętego) zostało spalonych, a liczne relikwie, wliczając w to Święty Krzyż, Włócznię Przeznaczenia i Świętą Gąbkę, wywieziono do Ktezyfontu, perskiej stolicy. Stratę tych świętości Bizantyńczycy uważali za oczywisty znak boskiego niezadowolenia. Wielu winiło Żydów za te nieszczęścia i ogólnie za porażkę w Syrii. Przyczyniły się do tego doniesienia o Żydach pomagających Persom w zajmowaniu poszczególnych miast, a w miastach już zdobytych planujących mordowanie chrześcijan, lecz wykrytych i powstrzymanych.”

Kaplica Przybicia do Krzyża skopiowana z ksiązki o Ziemi Świętej

Dwie wyniszczające i długotrwałe wojny bizantyńsko-sasanidzkie tak osłabiły oba państwa, że muzułmanie bez trudu podbili cały Bliski Wschód i Persję, którą wyjątkowo krwawo spacyfikowali a Jerozolimę zajęli w 637 roku. Trzy lata wcześniej ukończono odbudowę po zniszczeniach perskich. Po zajęciu Jerozolimy przez Arabów miasto ani Bazylika nie ucierpiały, bo kalif Omar z Ummajadów postanowił uczynić Jerozolimę trzecim ważnym miastem islamu. Zbudował na wzgórzu świątynnym meczet Kopułę na skale, a później jego następcy  Al Aksę (ostatni meczet w znaczeniu koranicznym i najdalej sięgający) i ogłosili, że Mahomet właśnie z Jerozolimy wyruszył do nieba. Przez ponad trzysta lat panował spokój w Jerozolimie i koegzystencja trzech religii księgi.  Dopiero fatymidzi zaostrzyli kurs wobec chrześcijan a kalif El Hakim (lekarz) nakazał zburzenie bazyliki w 1009 roku.

Kaplica Kalwarii z widokiem na kaplicę przybicia do Krzyża skopiowane z książki

wierni koptyjscy w kaplicy kalwarii (Ukrzyżowania)

Jednak potem jego następcy pozwolili na odbudowę Bazyliki Grobu, którą  w latach 1042 – 1048 roku sfinansował bizantyński władca Konstantyn IX Monomach. Zburzenie zostało zapamiętane i chęć odzyskania dla chrześcijaństwa świętych miejsc w Palestynie narastała a  zakaz pielgrzymowania do Ziemi Świętej wprowadzony przez Turków seldżuckich,  którzy w 1072 roku zajęli Jerozolimę przesądził  pierwszej krucjacie. Krzyżowcy zdobyli Jerozolimę w 1099 roku i natychmiast przystąpili do odbudowy a w zasadzie przebudowy Świątyni. Nadali jej surowy charakter romański zmieniając układ wejść z wschodniego na południowy tak, że wchodziło się od strony Golgoty i ten układ pozostał do dziś. Główną część tamtej świątyni zajmuje kościół prawosławny. Przebudowa dokonana w   XIX wieku po olbrzymim pożarze w 1809 roku: Ikonostas, likwidacja kaplic i okien obejścia prezbiterium, postawienie muru na osi transeptu całkowicie zmieniły charakter świątyni. Wtedy też nadano edykule osłaniającej grób wygląd obecny typowego relikwiarza prawosławnego (car Aleksander I i Mikołaj I finansowali i narzucali soje rozwiązania). Świątynię mocno zniszczyły późniejsze w 1867 i 1927 roku trzęsienia ziemi, ale pozwoliły również na podjęcie prac badawczych w trakcie odbudowy. Jeszcze w 1937 roku średniowieczne mozaiki sklepienia w kaplicy Przybicia do krzyża zostały zrekonstruowane.

Edikuła czyli osłona Grobu Jezusa

Płyta nagrobna nad grobem Jezusa i napis Chrystus Zmartwychwstał

Wnętrze edikuły

Reasumując, Bazylika nie ani jednego elementu ze swojej antycznej postaci. Mieszanka stylów i wpływów, odbudowy i przebudowy naprędce bez jakiegokolwiek zamysłu architektoniczne i bez nadzoru czy mecenatu spowodowały, że Bazylika nie ma urody jakiej byśmy oczekiwali od świątyni tej rangi a rywalizacja między wyznaniami pozbawiła jej również w znacznej części charakteru sakralnego. A może zrządzenie losu spowodowało, że tylko w takiej formie mogła przetrwać. Każdy coś dokładał na swój sposób pojmowania wiary. Krzyżowcy swoją architekturą wnieśli surowość oddającą bardziej majestat  boski a Grecy wspaniałość pełnego przepychu i dekoracyjności wnętrza bazyliki bizantyńskiej. Jakobicie i Koptowie ubóstwo i pierwotną żarliwość, Ormianie zdolność przetrwania a razem kościoły wschodnie umiejętność koegzystencji z innymi religiami i przeżywania wiary sercem.

Prawosławne lampy oliwne

Bazylika mimo swojej historii, bezpośredniego powiązania z Chrystusem, nie wywołuje wzruszeń, takiego drgnienia serca, poruszenia jak na przykład bazylika Narodzenia Pana Jezusa w Betlejem, kościół Błogosławieństw na Górze Błogosławieństw, czy Ecce Homo. Nie czuje się tego sacrum, które w wielu miejscach tak oddziałuje. Przynajmniej ja tego nie doświadczyłem, właśnie ze względu na poczucie, że jest to bardziej obiekt turystyczny i miejsce namacalnych sporów i różnic między chrześcijanami mimo zaakceptowania przez wszystkie odłamy ekumenizmu. Może po ostatnich uzgodnionych decyzjach remontowych coś się wreszcie zmieni?

Ćwierć przekrój prze Bazylikę kopia z przewodnika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *