CHANAT KRYMSKI- państwo koczowników na kresach Europy

wpis w: Lektury | 1

Przeczytałem kolejne wydanie książki Leszka Podhorodeckiego „Chanat Krymski – Państwo koczowników na kresach Europy” Ponowne zainteresowanie Tatarami  jest rezultatem zajęcia Krymu przez Rosjan i zastosowanie przez Putina w ślad za Stalinem „ostatecznego rozwiązania” wobec Tatarów. Książka jest nadzwyczaj interesująca w warstwie faktograficznej. Ogrom nieszczęść, grabieży i spustoszeń, które sprowadzili na Rzeczpospolitą w żaden sposób nie może być zrekompensowany krótkimi okresami sojuszy i współpracy i służbą wielu Tatarów w wojsku polskim. Te nieszczęścia i klęski można tylko porównać  z nieszczęściami  których sprawcami była magnateria. Chcę odnieść się do braku konsekwencji w polityce i dyplomacji Rzeczpospolitej wobec Tatarów w przeciwieństwie do Moskiewskiego podejścia, jej niemocy i częstego swoistego przyzwolenia na branie jasyru. W XV wieku Litwa prowadziła mocarstwową i mądrą politykę wobec Tatarów, rozszerzała swoje wpływy (pomijam klęskę nad Worsklą), w XVI wieku było już gorzej, ale w dalszym ciągu Rzeczpospolita i Litwa miały przewagę nad Moskwą (zajętą walką z chanatami kazańskim i astrachańskim) na kierunku krymskim. Tym nie mniej nie wykorzystano żadnej okazji do podporządkowania sobie Chanatu, ba okazuje się, że do tej pory część listów od chana leży w archiwach nie przeczytana. Wiek XVII można nazwać wiekiem klęski Rzeczypospolitej na wszystkich frontach. Zdarzały się zwycięstwa, które nazwałbym przedśmiertelnymi konwulsjami, całkowicie nie wykorzystane czy to Kłuszyn i zdobycie Moskwy, Martynów (pobicie Kantymira i odebranie jasyru) czy pod Beresteczkiem, Wiedniem, Podhajcami.    W tym samym czasie Moskwa ponosiła również wiele klęsk, ale nie przeszkodziło to jej systematycznie poszerzać swoje granice, zagarniając terytoria Wielkiej Ordy. W walce z Tatarami Krymskimi, mimo ciągłych niszczących najazdów, przesuwali linię obrony coraz dalej na południe, często się cofali, ale zasadą polityki było iść na zachód, wschód i południe, zakładali nowe miasta dalej i dalej od Moskwy. Poczynając od szesnastego wieku aż do teraz główną strategią Moskwy jest ekspansja i umacnianie państwa. W tym samym czasie terytorium Rzeczypospolitej systematycznie się kurczyło i państwo stawało się coraz bardziej teoretyczne.

W latach 1612 – 1622 Rzeczypospolita doświadczyła 31 najazdów tatarskich. Podole i Ukraina prawie się wyludniły, co szokujące w tym samym czasie Kozacy zaporoscy złupili Kaffę na Krymie,  Synopę i Trabzon, spalili przedmieścia Stambułu. Wystarczyło więc tylko wypłacać im żołd i utrzymać żądane przez Kozaków czterdzieści tysięcy kozackiego wojska rejestrowego. Nieudolność, prywata i chciwość magnaterii doprowadziły do niewyobrażalnego sojuszu Kozaków i Tatarów i pogrążyły kraj w wyniszczającą wojnę na Ukrainie i powstanie do dnia dzisiejszego wrogości i nienawiści między Ukraińcami i Polkami. Trzeba pamiętać, że 90% branego prze Tatarów jasyru stanowili Rusini (Ukraińcy). Autor podaje, że według tatarskich rejestrów ze sprzedaży niewolników w ciągu szesnastego i siedemnastego wieku wzięto w jasyr z Polski i Moskwy ponad milion ludzi. Przekazy podają, że czambuły brały w jasyr tylko młodych ludzi, więc  drugie tyle zabijano. Palono wsie i miasteczka, zagarniano bydło i dobytek. Przeważnie Tatarzy dokonywali dwóch najazdów rocznie, ale bywało, że było ich nawet pięć, przy czym wyprawy dzieliły się na walne, średnie (czapuł stąd polski czambuł) i drobne. Najgorsze spustoszenia powodowały walne. Do Polski szli trzema szlakami, Czarnym, Mołdawskim i Kuczmańskim. Jasyr rzadko przekraczał pięć tysięcy ludzi. Koni i bydła potrafili zgarnąć i do 20 000. Przeciętny Tatar, zabierał na wyprawę dodatkowo trzy albo cztery luzaki, bogatsi nawet pięć. Konie przestrzegały szyku. Na dwóch zawsze była żywność: suszone mięso, ser (tałkan), proso, woreczek mąki jęczmiennej i bukłaki z napojem (buzą, kumysem, mlekiem. Z prosa robiono papkę i ona stanowiła ich główne pożywienie. Ta ilość koni pozwalała im błyskawicznie się przemieszczać i podczas napadów i ucieczek i szybkość była ich głównym atutem (potrafili przebyć do 100km dziennie). Tatarzy byli słabo uzbrojeni (łuki, szable), biedacy nie mieli nawet szabli, zamiast niej używali końskiej kości udowej przywiązanej do kija. Według autora to nędza wypędzała Tatarów do najazdów, bo żyli nędznie (często przymierali głodem) i mieszkali nędznie, głównie w półziemiankach lub cienkich drewnianych chatach obłożonych końskim nawozem i glinianych lepiankach opalanych nawozem. Rozwarstwienie było ogromne, ponadto większa część Krymu była nieurodzajna, jedynie południowa, górzysta część półwyspu przynosiła dobre plony. Miasta na południowym wybrzeżu z Kaffą (obecnie Teodozja) na czele należały do Turcji. Podstawą gospodarki był handel niewolnikami, ale i tak cena dobrego konia była wyższa od ceny człowieka. Przeciętny Polak kosztował 40 czerwonych złotych czyli 2250 aspr, z kobiet najdrożej kosztowały Czerkieski (od 2500 aspr). Handlem zajmowali się głównie Karaimi, Żydzi, Ormianie, Turcy, Grecy i Włosi. Mówili jednym z języków tureckich (mieszanką kipczackiego i języka Oguzów) , język literacki to czagatajski zbliżony do starouzbeckiego.

Chanatem wstrząsały liczne bunty, pokonani często uciekali na teren Rzeczypospolitej czy to z rodziny panującej Gerejów czy też z rodów arystokratycznych lub szlacheckich.

Polacy wziętych do niewoli i niewykupionych Tatarów osadzano w różnych rejonach kraju, najwięcej na Litwie. Przyznawano im  przywileje, ale i mieli obowiązek służby w wojsku. Szybko się polonizowali, brali żony Polki, zachowywali tylko imiona i religię. Sobieski nadał Tatarom służącym w jego chorągwiach wioski  w moich rodzinnych stronach obok znanych Kruszynian i Bohonnik jeszcze Łużany, Podlipki, Nietupę, Drahle, Ciumicze, Białohorce, Górkę, Malawicze. Poza pierwszymi dwiema wsiami w pozostałych nie ma już Tatarów tzn tak siebie identyfikujących. Moja babcia Paulina pochodziła z Nietupy, która za jej czasów była wioska szlachty zaściankowej.

Chanat Krymski utracił niepodległość na rzecz Rosji w tym samym okresie co Polska.

 

  1. Silve

    90% tej brzydkiej magnaterii ukrainnej też stanowili Rusini.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *