Co sprawia, że w jednym miejscu czujemy się wyśmienicie, swojsko, przytulnie, od razu nam pasuje a inne nas odpycha i zniechęca? Dlaczego nikt nie chce spędzać wolnego czasu wśród wieżowców, spacerować szerokimi ulicami i siedzieć w otoczeniu szklanych domów. Dlaczego kręta wąska uliczka z kamiennymi domami bez okien wydaje nam się atrakcyjniejsza niż szeroka, biegnąca kilometrami aleja na przestrzał całego miasta? Dlaczego tłumy turystów żądnych wrażeń przewijają się przez starówki dużych miast i gdzie nie gdzie zachowane średniowieczne miasta a w takiej Brasilii czy Astanie nie ma ich wcale. Co pozostanie po czasach nam współczesnych, jakie budowle, jaka architektura która potrafi wzbudzić zachwyt przyszłych pokoleń?
Widok z lotu ptaka na Mdinę Zdjęcie z Internetu
Myślicie, że odpowiem na to pytanie? Nie, to wy musicie odpowiedzieć sobie sami.
Takie myśli natychmiast mnie dopadają, gdy natrafię na kolejną perełkę miejską, która nosi na sobie bagaż historii zapakowany w dostojne ale jakoś swojskie mury, skrojone w sam raz na miarę wygodnego i spokojnego życia człowieka. Mury w których uważne oko dostrzeże nawarstwienie epok tworzących harmonię. Wszystko proste, nieskomplikowane a ciepłe i piękne. To się nazywało kiedyś „genius loci”
Brama miejska widok od strony Mdiny
Takim miejscem w kolekcji odwiedzonych przeze mnie miast jest też Mdina dawna stolica Malty położona na wzgórzu prawie idealnie w centrum wyspy. Obecne rozmiary tej perle nadali Arabowie, fortyfikując tylko część pierwotnie rozległego miasta Melita. Uczynili je trudnym do zdobycia kosztem znacznego ograniczenia możliwości rozwojowych. Nadali również nazwę Medyna, która z czasem uległa zniekształceniu do obecnej Mdiny. Saracenom zastana nazwa Melita skojarzyła się z miejscem ucieczki Mohameta Medyną i kiedy rządząca arabska warstwa ludności została wygnana a język arabski pozostał, ale uległ wpływom włoskim Medyna stała się Mdiną.
Do czasu wynalezienia dział miasta na wyspach zakładano z dala od brzegu po to żeby umożliwić mieszkańcom ucieczkę do obronnego miejsca i nie dać się zaskoczyć najeźdźcom – powszechnym na Morzu Śródziemnym piratom. Zaleta Mdiny polegała również na tym, że ze wzgórza roztaczał się rozległy widok na całą wyspę i otaczające ją morze, więc cała ludność nie miała problemu, aby schronić za murami miasta przed atakiem.
Katedra i plac katedralny świętych Piotra i Pawła
Najpiękniejsza kaplica Ukrzyżowania
Srebrne figury Apostołów w muzeum diecezjalnym
Mimo, że układa ulic jest średniowieczny, to z powodu trzęsień ziemi a szczególnie tego z 1693 roku, niewiele zachowało się średniowiecznych głównie normańskich budowli – Joannici mury częściowo przebudowali i wznieśli bastiony tak jak mury Rabatu na Gozo i forty Valetty. Po trzęsieniu ziemi większość domów, pałaców, kościołów i katedrę zbudowano w stylu barokowym. Biało – żółty wapień pod upalnym słońcem południa i wszechogarniająca cisza i spokój. Z przystanku autobusowego wchodzi się do miasta przez most nad fosą i barokową bramę. Nie ma samochodów, nie ma smrodu spalin, ani wielkomiejskiego gwaru a nogi same zwalniają na krętych uliczkach i już się nie pędzi, aby dalej aby więcej. Przed domami kwiaty w donicach i gdzieniegdzie rosnące bugenwille. Czysto. Na niewielkim obszarze mieszka tylko kilkuset mieszkańców. Wszyscy się znają i chyba połowę życia spędzają na pogaduszkach na placu przed katedrą. Za to za murami i suchą fosą na której znajduje się piękny trawnik – w mieście Rabacie – życie wre. Tylko tam nawet nie poszliśmy. Relacja i proporcje między Mdiną i Rabatem są mniej więcej takie same jak między Wawelem a Krakowem.
Krypta grobowa w kościele karmelitów
Opisywać Mdinę w szczegółach nie ma sensu, bo tu istotne są emocje a nie wyliczanie zabytków i interesujących obiektów. Jednak o katedrze pod wezwaniem świętego Pawła i muzeum diecezjalnym słów parę jest konieczne. A to dlatego, że wiąże się ona z pobytem świętego Pawła na Malcie (ostatnio pisałem o nawróceniu Messyńczyków przez św Pawła). Mniej więcej tego samego dokonał na Malcie i to w sposób spektakularny. Wdzięczni mieszkańcy nazwali wysepkę na której rozbił się statek św Pawła jego imieniem, a także zatokę na Malcie na wprost wyspy gdzie leży Bugibba. Pod jego wezwaniem wzniesiono pierwszą i kolejną katedrę w Mdinie (Nawrócenia św Pawła). Według podań katedrę zbudowano na miejscu pałacu gubernatora rzymskiego, który nawrócony przez świętego Pawła został pierwszym biskupem Mdiny. Według tych samych podań święty Paweł zadziałał jeszcze raz w 1565 uchronił Mdinę przed zajęciem przez Turków podczas Wielkiego Oblężenia Malty ( w katedrze jest obraz Pawła na białym koniu chroniącego miasto). Obecna katedra jest barokowa – pochodzi z 1703 roku zaprojektowana przez słynnego architekta i autora większości najznamienitszych budowli na Malcie (nazwisko łatwe do zapamiętania Gafa), jak zwykle w baroku przeładowana dekoracjami z obowiązkową kopułą na skrzyżowaniu transeptu i naw. Na dwóch wieżach zegary – każdy wskazuje inną godzinę – dlaczego? A to proszę wyguglać. W ołtarzu srebrne tabernakulum a nad nim obraz – ikona Matki Boskiej. Nad ołtarzem piękny baldachim. W prezbiterium po lewej duży obraz świętego Pawła. Prawie cała posadzka pokryta jest epitafiami – tak jest w każdym kościele na Malcie – nie zawsze są pod nimi grobowce, epitafia są „ku pamięci”. Obok katedry jest stylowy pałac biskupi gdzie mieści się muzeum katedralne. Wśród eksponatów srebrne figury apostołów, naczynia liturgiczne, relikwiarze, w tym relikwiarz z czaszką Jana Chrzciciela. Bazylika świętego Jana na Lateranie też się szczyci posiadaniem głowy świętego Jana. W Mdinie jest jeszcze jeden kościół karmelitów też godny obejrzenia. Od strony zachodniej i północnej i wschodniej mury miasta stoją nad urwiskiem i dopiero tam widać jak doskonale obronne jest to miejsce. Po osiedleniu się Rycerskiego Zakonu Szpitalników Świętego Jana na Malcie (patrz wpis rycerze Chrystusa -styczeń 2017) stolicę przeniesiono z Mdiny do Birgu (obecnie jedna z dzielnic Valetty), w Mdinie pozostała rodzima maltańska szlachta – wtedy to „żołnierze Boga”, których podziwiał nawet sam Wolter zaczęli nazywać Mdinę Citta Notabile (Szlacheckie Miasto) – potomkowie tamtej arystokracji nadal tam mieszkają i są dumni ze swej przeszłości.
Mdina hucznie świętuje: Dzień męczeństwa świętego Piotra i Pawła i dzień Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (tak jak w Polsce)












Dodaj komentarz