GENIUSZ ŻYDÓW NA POLSKI ROZUM KRZYSZTOFA KŁOPOTOWSKIEGO

wpis w: Lektury, Polityka | 0

 

Kolejny świadomie wywołany przez Żydów kryzys w relacjach izraelsko polskich skłonił mnie do przypomnienia przeczytanej jakiś czas temu książki Krzysztofa Kłopotowskiego GENIUSZ ŻYDÓW NA POLSKI ROZUM, która wręcz idealnie wyjaśnia motywy postępowania przywódców izraelskich i generalnie światowych przywódców żydowskich. Patrz rozdział „Wszechpotężne lobby w Waszyngtonie”. Tu nie chodzi o to, że nie wiedzą co się działo  w czasie wojny w okupowanej Polsce. Jest to naród najlepiej wykształcony na świecie a Katz był najlepiej poinformowanym na świecie człowiekiem jako szef Mossadu. Tu chodzi o zaplanowany i konsekwentnie realizowany szantaż: „Dopóki nie dacie nam pieniędzy jakie żądamy, tak jak dostaliśmy np. od Szwajcarów, będziemy was szkalowali, poniżali, opluwali, niszczyli wasz wizerunek na arenie międzynarodowej w każdym miejscu i na każdym polu i przy każdej okazji aż się ugniecie. Wiecie, że jesteśmy nietykalni, bo mamy sprawdzoną broń, którą doskonaliliśmy latami przez najtęższe umysły – tą bronią na którą nie ma antidotum jest oskarżenie i pomówienie o antysemityzm. My nie musimy się dogadywać, my wymuszamy” I te pieniądze są ważniejsze niż interes polityczny i strategiczny Izraela, niż prawda, przyjaźnie i sojusznicy – Taki otrzymaliśmy przekaz. Działa tu talmudyczne zawieszenie etyki wobec oponentów- gojów. Wiedzą, że naruszyli naszą dumę i godność, że bezczelnie kłamią i liczą, że fala oburzenia wywoła u nas autentyczny a nie wydumany antysemityzm. Oni się tym karmią, budowanie zagrożenia antysemityzmem pozwala im trzymać własny naród w ryzach. Ile dostał zwykły Żyd w Izraelu z pieniędzy wydartych Szwajcarom? Zero, absolutne zero.

Przechodząc do Kłopotowskiego i jego książki. Jego unikalne dzieło składa się z 10, trochę nierównych rozdziałów- mogących samodzielnie funkcjonować esejów i wprowadzenia, oraz wstępu Rafała Ziemkiewicza, który moim zdaniem precyzyjnie uchwycił o czym jest książka „Geniusz Żydów na Polski rozum” i dlaczego pomysł autora jest zaskakujący i niewątpliwie interesujący. Autor Michnikowszczyzny o dziele Kłopotowskiego pisze w następujący sposób:

Napisać książkę o Żydach – to już jest „zuchwałe rzemiosło”. Pisać w niej, że istnieje coś takiego, jak żydowskie mentalności, żydowskie sposoby znajdowania się w obcych społeczeństwach, żydowskie traumy, prowadzące do antagonizowania ich i do przywoływania z pomroki dziejów upiorów, które właśnie chciało się na zawsze ze świata wygonić – to już dość na skandal. Ale pisać o nich z podziwem, z uznaniem dla osiągnięć, z prowokacyjnym pomysłem: sprowadźmy do Polski Żydów z powrotem, opłaci się to i nam, i im – to już dwa skandale i pewność, że się zostanie zaatakowanym z obu stron. A i to jeszcze nie dość, bo pisać o żydowskich sukcesach bardzo konkretnie, niemalże demaskując ich mechanizmy, to kolejny sposób, by czytelnika oburzonego zamienić w zainteresowanego i odwrotnie.

Tezy zawarte w książce są dobrze udokumentowane, poparte faktami i obszernymi cytatami z innych prac głównie żydowskich autorów. Autor unika ocen własnych a opinie innych, które według zasad poprawności politycznej mogą być uważane za kontrowersyjne mają wsparcie dwóch lub trzech uznanych autorów. Przytaczam na początku dwa cytaty w tym definicję kto jest Żydem po to żeby lepiej zrozumieć metodę i podejście do tematu Kłopotowskiego:

„Tematem tej książki nie są Żydzi, ale ich utrwalone w tradycji sposoby bycia i myślenia zapewniające nadzwyczajny sukces w świecie, inaczej mówiąc kod kulturowy”

Kim jest Żyd?: „ Żydem jest, wyznawca judaizmu, który przez studia, modlitwę i codzienne postępowanie szuka w odwiecznej mądrości żydowskiej odpowiedzi na wielkie pytania życia…….Żydem jest także ten, kto nie praktykuje religii i w małym stopniu przestrzegając obyczajów uważa jednak etykę, folklor i literaturę judaizmu za własną.   …..A więc Żydzi to kulturowa grupa, przede wszystkim religijna, chociaż  nie wyłącznie, połączona przekazem o wspólnej historii, wspólnym języku  modlitwy, ogromnej literaturze, folklorze a ponad wszystko poczuciem wspólnego przeznaczenia. W tym sensie Żydzi są ludem nie pojęciu narodowym czy rasowym, ale w poczuciu jedności”

Kłopotowski już na wstępie, który po amerykańsku jest podsumowaniem na początku (summary)  wzywa: Uczmy się od Żydów! Wypunktował jakie cechy wzorem Żydów powinniśmy rozwijać: szacunek do wiedzy, staranne wychowanie dzieci, solidarność grupową, przedsiębiorczość, czy twórczy umysł otwarty na nowe koncepcje.

Tezy ze wstępu są rozwijane w kolejnych  rozdziałach. W pierwszym autor w interesujący sposób pokazuje, że Palestyńczykom żyje się znacznie lepiej pod panowaniem żydowskim, niż we własnym autonomicznym państwie, czy też w krajach arabskich. Udowadnia to przytaczając cały szereg danych ekonomicznych. Ale czytając ten rozdział przypomniała mi się dawno czytana książka Paula Hermanna „Siódma minęła, ósma przemija” gdzie jest passus mówiący o jednym z powodów nienawiści Palestyńczyków do Żydów, a mianowicie zagospodarowanie przez Żydów świętej dla Arabów pustyni Negew, co z ich punktu widzenia jest nieakceptowalne.

W kolejnych dwóch rozdziałach opisany zostaje mechanizm politycznego działania Żydów w Stanach Zjednoczonych. W pierwszych z nich omawia sposób funkcjonowania żydowskiego lobby w Waszyngtonie, które osiągnęło wielki wpływ na działania administracji USA. (Think tanki i personel Sekretariatu Stanu zatrudniaja prawie wyłacznie Żydów – stąd ta wypowiedź Pompeo – moja uwaga).  Kłopotowski w oparciu o dane innych autorów,  precyzyjnie odtwarza i opisuje mechanizm działania owej grupy nacisku, posługującej się całym wachlarzem wzajemnie uzupełniających się działań, takich jak: zbudowanie legalnej agentury, cenzurowanie debaty publicznej czy finansowaniu polityków szczególnie przychylnych Żydom i zwalczanie i zastraszanie tych niezależnych nie mówiąc o krytycznych wobec nich. Nie wahali się nawet przywołać do porządku prezydenta Cartera. Wpływ wspomnianego lobby zaszedł tak daleko, że Amerykanie rozpoczęli wojnę w Iraku, która kosztowała ich co najmniej bilion dolarów. Choć nie była ona istotna z punktu widzenia interesów amerykańskich, ale już z punktu widzenia państwa Izrael – jak najbardziej. Autor Geniuszu Żydów na Polski rozum, dość szczegółowo opisał dlaczego do tego doszło i w jaki sposób lobby żydowskie osiągnęło i osiąga zakładane przez siebie cele.

 „AIPAC jest bardzo skuteczny gdyż potrafi nagradzać i karać kongresmenów”….   Jeden z kandydatów na senatora Harry Lansdale tak opisał wizytę w siedzibie AIPAC: Nie wystarczyło, że jestem proizraelski. Dano mi listę najważniejszych tematów i przepytano mnie, a raczej przypiekano w sprawie opinii na każdy z nich. W rzeczy samej powiedziano mi jakie muszę mieć opinie na każdy z nich i jakimi dokładnie słowami wyrażać je publicznie”…. Wymuszaniu posłuchu służą nie tylko oszczercze zarzuty. Lobby organizuje również wpłaty na kampanię kandydata. Żydzi dają nie proporcjonalnie duże dotacje obu partiom. The Washington Post oszacował, że demokratyczni kandydaci na prezydenta otrzymują od Żydów 60% funduszy pochodzących z prywatnych źródeł”

„Lobby organizuje kampanie pisania listów protestacyjnych, demonstracje i bojkoty (wobec prasy)za doniesienia antyizraelskie”

„AIPAC……między innymi najmował studentów do tropienia profesorów i organizacji uważanych za antyizraelskie”….”Daniel Pipes założył portal Campus Watch zbierający dane akademików o „złych” poglądach”… Amerykańskie uniwersytety mają sto kilkadziesiąt programów studiów na tematy żydowskie”        

W trzecim rozdziale Kłopotowski omawia sposób działania „The New York Timesa”, dzięki którym gazeta ta odniosła szereg sukcesów, a przede wszystkim uzyskała wpływ na zachowania znacznej części amerykańskich intelektualistów. Jak trafnie zauważa autor, właścicielom NYT nie szło wcale o zyski, choć i te nie są całkiem bez znaczenia, ale przede wszystkim o wpływ na umysły. Mówiąc bardziej precyzyjnie, szło o ukształtowanie mentalności społecznej i stworzenie wzoru społeczeństwa globalnego: multikulturalnego, laickiego – wrogiego każdej religii, z rozluźnionymi zasadami moralnymi (promowanie aborcji i homoseksualizmu, pozytywny stosunek do zmiany płci). Nowojorskie pismo wspiera również zanik państw narodowych i ograniczanie ich suwerenności. Jeśli ktoś chce pogłębić swoją wiedzę na ten temat może dodatkowo przeczytać książki  „The Gospel according to the New York Time” Williama Proctora i „Behind the Times” Edwiana Diamonda, których autor cytuje. Dalej w tej części książki Kłopotowski wskazuje, że analogiczne opinie promuje w Polsce „Gazeta Wyborcza”, która stara się również naśladować mechanizmy działania NYT.

NY Times wyznaczył sobie misję oświatową, która jest zgodna z zasadą judaizmu „Tikkun olam”- naprawy świata Lecz na jaką modłę? Dziennik ten formuje umysł czytelnika w sposób trudny do wykrycia z dnia na dzień ….Gazeta ma też wizję świata. To stopniowe ograniczanie suwerenności państw łącznie z Ameryką.   …..Urodzeni przywódcy postępu chcą stworzyć globalne środowisko gdzie zawsze będą górą. ……Indoktrynacja liberalna odbywa się przez zaspokajanie ciekawości świata”….Najważniejszy dziennik Stanów Zjednoczonych drwi z patriotyzmu i pragnie naród amerykański rozcieńczyć. Sprzyja wrogom kraju. Lansuje rozwiązłe obyczaje. Ukrywa fakty, które są sprzeczne z propaganda lewicy, manipuluje i kłamie. W pozie wyższości moralnej poucza Amerykanów, że powinny zmienić swą tożsamość”…Antychrześcijańska rebelia odbywa się pod hasłami wolności i tolerancji, lecz rebelianci realizują własne interesy, nieświadomie mamiąc siebie i innych szlachetnością motywów”

Kolejny rozdział pracy „Obalić Michnika z pomnika” poświęcony jest Adamowi Michnikowi, twórcy potęgi „Gazety Wyborczej”, osoby mającej kluczowy wpływ na kształt transformacji ustrojowej oraz systemu politycznego III RP. Charakteryzując Michnika Kłopotowski spróbował dokonać spekulacji psychologicznej, uprawianej przy pisania filmu fabularnego. Autor w tym wypadku jest dosadny i nie stroni od zdecydowanych sądów. Przykładowo podkreśla, iż Michnik wzajemnie uzupełnia się z Jerzym Urbanem (Urbana określa „czarnym cieniem” Michnika, a Michnika -„białym cieniem” Urbana), oraz zauważa, że:

Umysłowość Michnika jest piorunującą mieszanką talmudyzmu, romantyzmu oraz stalinizmu na służbie – dzisiaj – liberalizmu. Talmudyczne zawieszenie etyki wobec oponentów, romantyczne mierzenie sił na zamiary w młodości i stalinowski pragmatyzm w eliminacji wrogów na „danym etapie”. Właśnie stąd bierze się siła grupy uderzeniowej „Gazety Wyborczej”. To nie jest dziennik informacyjny, ale lobby polityczne w formie gazety bulwarowo-intelektualnej i sieci rozgłośni radiowych, a w przyszłości również telewizji o zasięgu krajowym.

Chyba  nikt w polskiej publicystyce lepiej, tak kompleksowo i dogłębnie nie opisał osobowości Michnika, niż Kłopotowski w swoim dziele.

Dwa kolejne rozdziały książki Kłopotowskiego dotyczą roli Żydów w przemyśle rozrywkowym i kulturze USA. Autor dość szczegółowo przedstawia drogę jak to Żydzi, właśnie oni zdobyli największy wpływ na amerykańskie kino i całą kulturę popularną. Nie rozwijam tego tematu, bo mnie nie interesuje. Jedyne co mógłbym dodać to, że  w filmach żydowskich producentów, scenarzystów i reżyserów  czarny charakter, ten naprawdę zły odrażający morderca nosi krzyżyk na szyi lub ma go wytatuowany.

Trzy następne rozdziały a raczej instruktażowa część  książki to analiza przyczyn i powodów dlaczego Żydom udało się zdobyć tak silną pozycję, a jednocześnie i poradnik, jak korzystać z ich doświadczeń. Tą ostatnią kwestię autor omawia w rozdziale: Jak zostać mądrym i bogatym. Jest to swoisty katechizm dla początkującego i aktywnego biznesmena, ale też i człowieka pragnącego zdobyć prestiż międzynarodowy w nauce, literaturze czy sztuce. To kluczowa część książki, pokazująca jakie wskazówki powinniśmy wynieść z dziejów narodu żydowskiego i jakie możemy je twórczo wykorzystać dla własnych korzyści i rozwoju. Czyż nie interesujące są podtytuły „jak nalać z próżnego”, „Lichwa potępiona czy błogosławiona”, „Porady rabina biznesmena”, „Dawaj a będzie Ci dane”, „Odkładaj nagrodę”,  „Dbaj o swoich a oni zadbają o Ciebie”, „Bądź zuchwały”, „Bądź wybiórczo rozrzutny, ale roztropnie oszczędny” czy „Radykalna selekcja”. Jak podkreślił Kłopotowski:

„Siedem „sekretów” żydowskiego sukcesu to: dobre wykształcenie, popieranie swego środowiska, własne przedsiębiorstwo, lub wolny zawód, stanowczość, twórczy umysł, oszczędność i wybredność. Ale przede wszystkim samodzielność. Żydzi opanowali to wszystko po mistrzowsku. Dlatego maleńki ułamek rodzaju ludzkiego nadaje mu kierunek i wielokroć biję na głowę konkurentów.”

Kolejne dwa rozdziały to opis potęgi finansowej Żydów i powodów, z których ona się wzięła, oraz w jaki sposób kształtowała się i kształtuje się współcześnie inteligencja tego narodu, który niezwykle dba o poziom edukacji swoich potomków. Szczególnie interesujące są wskazania Kłopotowskiego, z jakich historycznych powodów przeciętny Żyd jest bardziej inteligentny niż przeciętny chrześcijanin, oraz skąd w „narodzie wybranym” tyle osób z niezwykle wysokim poziomem IQ. Wręcz naukowy podręcznik.

W ostatnim rozdziale książki autor postuluje sprowadzenie do Polski pół miliona Żydów, oraz opisuje inne podobne koncepcje. Ten pomysł jest trochę dziwaczny w przeciwieństwie do rozdziału  „Jak zostać mądrym i bogatym”.   Pamiętnik KosmoPolaka, kończący książkę jest dobrym uzupełnieniem tej książki, bo opisuje okoliczności jej powstania , jego problemy z tym związane, ale i przemyślenia w czasie opracowywania tego niełatwego tematu, jak i w czasie jej pisania. Szczególnie interesujący wydaje mi się opis jego bojów z „Gazetą Wyborczą”, która zarzucała autorowi wzywanie do prześladowania Żydów – podczas, gdy Kłopotowski nie tylko zachęca do czerpania wzorów z tego narodu, ale również wzywa do wzajemnego wybaczenia win z żydokomuną. Jest ten rozdział doskonałym pokazaniem, co z Tobą będą chcieli zrobić jeśli naruszysz tabu.

Krzysztof Kłopotowski napisał niebywale odważną książkę idącą pod prąd politycznej poprawności dlatego z całą pewnością intrygującą. Zachęca do refleksji przede wszystkim na temat stanu naszego narodu i tego, co uczynić, by osiągnąć więcej niż osiągamy, mając za wzór naród, który osiągnął tak wiele, mimo dość skromnej przecież liczebności. Choćby tylko dla rozdziałów  przedstawiających   mechanizmy działania lobby żydowskiego w USA i „New York Timesa” i  poradnika  „Jak zostać mądrym i bogatym” warto tę książkę mieć i czytać i jeszcze raz czytać. Cała bibliografia jest również godna polecenia. Więc jeśli tak jak teraz ogarnie cię irytacja a nawet wściekłość na wypowiedzi i prowokacje prominentnych postaci izraelskich czy ogólniej żydowskich sięgaj po to znakomite dzieło i ucz się ucz. A może spełni się biblijne przekonanie z księgi Daniela: „I otrzymali odpłatę na miarę zła, które wyrządzili”  

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *