GOCI, RAVENNA, MOZAIKI

wpis w: Lektury, Religia i sztuka | 0

 

To była pierwsza wyprawa do Włoch, z dziećmi na wypoczynek, autem do Riccione niedaleko Rimini. Dzieci miały pluskać się w Adriatyku a ja realizować ambitny plan zmierzenia się z zabytkami północnej Italii. Okazało się, że wszyscy chcą podróżować i podziwiać miasta i zabytki, tak że połowę pobytu leniuchowaliśmy a połowę poświęciliśmy na intensywne zwiedzanie. Ale w związku z tym musiałem zweryfikować swoje plany, ograniczyć się do najważniejszych atrakcji i poświęcić dokładność oglądania na rzecz potrzeb dzieci, mimo to otrzymały potężną dawkę kultury i sztuki śródziemnomorskiej. Zainteresowanie sztuką im pozostało. Odwiedziliśmy Gubio, Asyż, Wenecję, Florencję, Perugię, Rimini, San Marino i Ravennę. Sporo jak na tak krótki czas, ale siłą rzeczy były to dość powierzchowne wizyty. Ten post poświęcę temu ostatniemu miastu o wspaniałej przeszłości, którego walory są niedoceniane, może trochę z powodu położenia na uboczu tras turystycznych.

Jednak znaczenie Rawenny w późnym antyku było istotne – odgrywała pierwszoplanową rolę przez ponad 300 lat. U schyłku Cesarstwa Rzymskiego, już po rozpadzie na dwie części Wschodnią i Zachodnią krótko, bo krótko było jego stolicą. Cesarz Honoriusz w 402 lub 403 przeniósł tam stolicę z Mediolanu, uciekając przed hordami Wizygotów (Gotów Zachodnich pod wodzą Alaryka (ten był prawdziwym barbarzyńcą chociaż zabronił plądrowania kościołów) napierających na granice Zachodniego Cesarstwa a także ze względu na dogodne i obronne (bagna wokół) położenie oraz możliwość łatwiejszego skomunikowania z Konstantynopolem, który od czasów Konstantyna Wielkiego był główną stolicą Wschodniego Cesarstwa, spadkobiercy dawnego Imperium. W starożytności Rawenna leżała nad samym morzem, na lagunach jak późniejsza Wenecja, jej port mieścił się 6km na południe w Classe, gdzie obecnie pozostał tylko kościół San Apolinare z przełomu IV i V wieku i rozległe stanowisko archeologiczne. O tym pięknym kościele będzie dalej. O Rawennie postanowiłem napisać również z innych dwóch powodów: Właśnie skończyłem książkę Strzelczyka „Goci rzeczywistość i legenda”. To ta lektura podsunęła mi pomysł postu. Rawenna w historii Ostrogotów odegrała bardzo ważną rolę – za czasów ich panowania (współcześnie powiedzielibyśmy okupacji) pozostawała stolicą Królestwa Ostrogotów w Italii, a pod rządami ich wielkiego władcy Teodoryka Wielkiego (493-526) przez ponad trzydzieści lat kwitła. Wcześniej przez kilka lat władał nią Odoaker – germański przywódca zbieraniny plemion barbarzyńskich, które zdobyły i splądrowały Rzym. Odoaker ogłosił się królem a insygnia cesarskie odesłał do Konstantynopola w 476 roku. Datę tę uważa się za kres Cesarstwa Rzymskiego. Okres wędrówki ludów jest fascynujący i wiele zdarzeń w rzeczywistości wyglądało inaczej niż uczono nas w szkole. Odoakra, długo broniącego się w Rawennie, obalił i zamordował właśnie Teodoryk przywódca Ostrogotów czyli wschodnich Gotów w 493 roku. Pod jego przywództwem Ostrogoci opanowali całą Italię. Teodoryk ogłosił się królem Gotów, formalnie uznając zwierzchnictwo cesarza Konstantynopola. Jest on uznawany za postać wybitną o szerokich horyzontach i zmyśle politycznym i strategicznym. Mądrze sprawującego władzę w wyjątkowo trudnych czasach, z rozmachem i na poziomie europejskim. Za jego czasów Italia zaznała trzydziestu lat pokoju a znajdował się w szczególnie trudnej sytuacji – musiał wspomagać sojuszniczych Wizygotów (zachodnich Gotów) w południowej Francji, chronić granice Italii i przeciwstawiać się intrygom Greków czyli Cesarstwa Wschodniorzymskiego. Trudności potęgowało ariańskie wyznanie Gotów – według ocen historyków stanowili oni zaledwie 2% społeczeństwa Italii , które było katolickie. Oba wyznania chociaż chrześcijańskie uznawały drugie za heretyckie i ostro się zwalczały. Arianie nie uznawali Chrystusa za równego Bogu Ojcu (współistotnego). Teodoryk stosunkowo krótko prześladował katolików, potem stosował zasady tolerancji również wobec żydów. Stanowiło to ewenement w owych czasach. Właśnie w jego czasach funkcjonowały obok siebie kościoły katolickie i ariańskie.

Widok z powietrza na San Vitale i dawne zabudowania klasztorne

Prezbiterium z apsydą i ołtarzem San Vitale

Wnętrze San Vitale widok od strony prezbiterium w kierunku chóru. Biało szara wykładzina na ścianach jest z marmuru greckiego

 Wnętrze San Vitale

Przez kolumny przeziera mozaika z prezbiterium Orszak Teodory

Filary, kolumny w eksedrach(niszach) i piętro czyli emporium

Wśród ośmiu wspaniałych zabytków z IV i V wieku, które się uchowały w Ravennie oryginalnie ariańskie stanowią połowę: aktualny Kościół San Apolinare Nuovo, pałac Teodoryka, jego grobowiec i baptysterium ariańskie. Teodoryk wcale nie był barbarzyńcą. Zachował jednak tożsamość gocką, przestrzegał zwyczajów gockich, mówił po niemiecku i był arianinem. Młodość spędził jako zakładnik na dworze cesarskim w Konstantynopolu – nie pozostało to bez wpływu na jego późniejsze postępowanie. To co nas interesuje i co pozostawił po sobie do naszych czasów czyli wznoszone przez niego budowle naśladowały rzymski i bizantyjski styl imperialny. To niebywała sztuka rządzić 50 razy liczniejszym wrogim sobie społeczeństwem, rzadko używając przemocy mając do dyspozycji około osiemdziesiąt tysięcy zmilitaryzowanych Gotów, na południu nawet nie wszystkie miasta były obsadzone, dlatego zachował rzymską administrację i stosował umiarkowane zdzierstwo. Jego następcy ani nie byli tak mądrzy ani nie mieli tyle szczęścia, tym bardzie, że trafili na najwybitniejszego cesarza wschodnio rzymskiego Justyniana, który postanowił odtworzyć Cesarstwo Rzymskie w jego imperialnej wielkości. Jego wódz Belizariusz pokonał Wandalów w Afryce i zdobył Rawennę (540) gromiąc Gotów w Italii. Dzieła dokończył dopiero kolejny wódz bizantyjski Narses eliminując ostatecznie Ostrogotów z historii. Kończąc rys historyczny Rawenny muszę dodać, że do 750 roku Miasto było siedzibą Egzarchatu Bizantyjskiego czyli stolicą italskiej prowincji Cesarstwa Wschodnio rzymskiego (każdy cesarz do IX wieku używał tytulatury rzymskiej i uważał się za spadkobiercę pierwszych cesarzy Imperium Romanum) On by nie wiedział o co chodzi, gdyby usłyszał Cesarstwo Bizantyjskie.

Po czasach chaosu i Longobardów, którzy wrócili do stolicy w Mediolanie, ostatecznie Ravenna dostała się pod wpływy nowej potęgi na Adriatyku – Wenecji i wtedy stała się prowincjonalnym miastem.

Goście Abrahama i ofiara Izaaka mozaika w lunecie prezbiterium

całość ściany w północnej w prezbiterium z mozaiką jak powyżej

Mozaiki łuku błękitnego oddzielającego prezbiterium od reszty kościoła. Mozaiki z wizerunkami apostołów

Mozaika w Konsze apsydy Chrystus na majestacie w otoczeniu aniołów i biskupa wręcza koronę męczeństwa Świętemu Apolinaremu (z lewej)

Mozaiki z lewej strony prezbiterium

Obecnie większość zabytków, które oglądamy i podziwiamy w Ravennie pochodzi z czasów gockich i bizantyjskich a i te z czasów gockich powstawały pod wpływem kultury i sztuki bizantyjskiej. Naśladowano najnowsze osiągnięcia architektoniczne i dekoracyjne, ale co ważniejsze aktualny w tamtych czasach sposób przedstawiania sacrum, symbolikę i otoczenie liturgiczne. Nam współczesnym, którzy mamy wszystko już zastane, wygasłe dysputy i spory a każdy aspekt wiary, liturgii i organizację miejsca kultu uporządkowane trudno wyobrazić czasy gdy się to wszystko tworzyło i rozstrzygało. Czy ma być podobieństwo kościołów do świątyń pogańskich czy nie, podobnie gdzie zaczyna oryginalność liturgii i jak uniknąć naśladownictwa pogan. Jak wytłumaczyć i przekazać niepiśmiennym wiernym Słowo Boże, Ewangelie i jak włączyć stary Testament do przekazu. Wszystko to zaczęło się kształtować od III do VI mniej więcej wieku i właśnie wtedy nasycono miejsca kultu symboliką. W tym okresie działali i tworzyli Ojcowie Kościoła. Kto się zastanawia dlaczego wszędzie, we wszystkich kościołach występują trójdzielne okna? a one są po prostu odzwierciedleniem światła Trójcy świętej, które na nas spływa.

Osiem obiektów kultu w Ravennie, które jakimś cudem przetrwały, są one żywym reliktem tamtych czasów i pięknym świadectwem obrazowania prawd wiary za pomocą architektury i sztuki. Budowane świątynie często poświęcano męczennikom a nawet wznoszono nad grobem męczennika. Takim przypadkiem jest bazylika Świętego Witalisa w Rawennie. We wczesnej teologii chrześcijańskiej cześć oddawana męczennikom wynikała z poczucia, że męczeństwo prowadzi do mistycznego przemienienia (zespolenia) z Chrystusem i otrzymania korony męczeństwa czyli królowania razem z Nim.

Mauzoleum Galli Placidii

Wnętrze mauzoleum

Fragment mozaik sklepienia w Mauzoleum

Mozaika Chrystus Dobry Pasterz umieszczona na wejściem do mauzoleum

Bazylikę San Vitale zaczęto budować jeszcze pod rządami ariańskich Gotów, w rok po śmierci Teodoryka na fundamentach starszego sanktuarium Św Witalisa i budowa trwała 20 lat. Świątynię konsekrował już pod panowaniem bizantyjskim biskup Maximianus ważna postać, bo znajduje się na najsłynniejszej mozaice Kościoła w orszaku cesarza Justyniana.

Zbudowana z charakterystycznych rzymskich cegieł świątynia ma niezwykły ośmioboczny (oktogonalny) kształt, całkowicie odmienny od powszechnie budowanych bazylik nawowych. Centralna część przykryta jest kopułą wspartą na ośmiu filarach, które oddzielają ją od obejścia w którym znajduje się wianuszek kaplic. Obejście składa się z piętrowych nisz (eksedr) przykrytych półkopułami, które otaczając centralną część dochodzą do przestrzeni prezbiterium gdzie na piętrze przechodzą w empory. Historycy przypuszczają, że za wzór posłużyła cesarska sala audiencyjna w Konstantynopolu. Mniej więcej w tym samym czasie wznoszono kościół Mądrości Bożej w Konstantynopolu i na pewno czerpano z niego wzorce. Rawenna w planach Justyniana miała być drugą stolicą odbudowanego imperium, więc największa świątynia w mieście musiała być okazała. Co ciekawe trzy wieki później Karol Wielki budując katedrę kaplicę pałacową (obecna katedra) w Akwizgranie wzorował się na bazylice San Vitale, musiała więc ona robić wrażenie na ówczesnych. A i teraz zachwyca, mimo że pierwotny wygląd uległ zmianie w rezultacie szereg późniejszych przeróbek, które szczęśliwie w większości zostały usunięte już w czasach współczesnych. Podziw budzą mozaiki w prezbiterium, które pokrywają apsydę, ściany boczne prezbiterium i łuk błękitny nazywany często triumfalnym. Reszta wnętrza stanowi całkowity kontrast do prezbiterium, bo ma wygląd surowy, pozbawiony ozdób, za wyjątkiem kapiteli kolumn i greckich marmurów na dolnej części ścian. W 1993 roku kiedy zwiedzałem bazylikę nie pełniła już ona funkcji sakralnych a mozaiki w dostrzegalny sposób w wielu miejscach posiadały braki, mimo to budziły podziw. Obecnie zostały odrestaurowane czyli uzupełnione i oczyszczone – widać to jak ogląda się galerię zdjęć współczesnych. Na razie chcę się skupić na ich znaczeniu symbolicznym i funkcji religijnej, która zazwyczaj podczas szybkiego zwiedzania umykają i mało kto nad nimi się zastanawia (we współczesnych przewodnikach o tym się nie pisze). Mozaiki San Vitale pochodzące z czasów pierwotnego kształtowania się sztuki sakralnej i obrazowania przekazu religijnego dają nam pierwotny pogląd na sposób myślenia i postrzegania wielu kwestii religijnych ówczesnych wiernych i duchownych. Warto zastanowić się i porównać czym się różni wygląd i wystrój obecnych świątyń i ówczesnych i z czego to wynika. W związku z tym jak czytać mozaiki? Pierwsze co się rzuca w oczy to brak krzyża, scen z Nowego Testamentu i niewiele wizerunków Chrystusa ( jeden w konsze apsydy i jeden w łuku błękitnym). W pierwszych wiekach ciągle pamiętano, że krzyż był miejscem kaźni i hańby. Między innymi dlatego pierwsi chrześcijanie woleli przedstawiać Chrystusa alegorycznie w postaci baranka jako symbolu ofiary złożonej przez Chrystusa z samego siebie. Dlatego w centrum kopuły bezpośrednio nad ołtarzem gdzie sprawowana jest Ofiara Eucharystyczna znajduje się baranek. O Ofierze przypominają też sceny ze Starego testamentu. Mamy więc w prezbiterium po lewej i prawej stronie w lunetach mozaiki przedstawiające ofiarę Izaaka, ofiarę Abla i Ofiarę Melchizedecha, które są zapowiedzią zbawczej ofiary Chrystusa. W mozaikach rzadko mamy do czynienia z przekazem dosłownym, właściwie najczęściej jest on alegoryczny albo analogiczny. Więc trzy dni w grobie od śmierci do Zmartwychwstania Chrystusa przedstawiane jest przez analogiczny pobyt Jonasza we wnętrzu potwora morskiego. Taka też jest jedna z mozaik w San Vitale. Sceny ze Starego Testamentu są użyte w mozaikach jako prefiguracje zdarzeń z życia Chrystusa. Zgodnie zresztą z interpretacją świętego Augustyna: „Nowy Testament jest ukryty w Starym Testamencie i Stary Testament jest wyjaśniany przez Nowy” (Państwo Boże). Wejście do prezbiterium okala łuk błękitny, na nim znajdują się 15 medalionów z mozaikowymi wizerunkami 12 Apostołów, dwóch świętych męczenników Protazego i Gerwazego (są tak ważni, że nawet teraz po skróceniu Litanii do wszystkich świętych, są ciągle wymieniani) synów świętego Vitalisa a w spojeniu łuku umieszczony jest wizerunek Chrystusa tak jak zazwyczaj przedstawia się Chrystusa Pantokratora (Chrystus na Majestacie). Ten łuk oddziela sacrum od profanum a ponieważ zaraz dalej na ścianach w prezbiterium po lewej i po prawe stronie są mozaiki przedstawiające orszak cesarza Justyniana i orszak Teodory oni – cesarze zaliczani są do sfery sacrum. Justynian nigdy nie był w Rawennie, cesarze mieli zwyczaj wysyłania swoich wizerunków do różnych miast, poddani wychodzili na jego spotkanie ze świecami i kadzidłami, żeby oddać cześć wizerunkowi jak żywemu władcy. Nawet wieńce na mozaikach mają symboliczne znaczenie, oznaczają triumf, zwycięstwo i panowanie. Na sklepieniu czterej Aniołowie stojący na kulach symbolizujących ziemię trzymają olbrzymi wieniec nad Barankiem. Ukoronowaniem przekazu jest mozaika w konsze apsydy: Chrystus w otoczeniu aniołów i biskupa założyciela kościoła wręcza koronę męczeństwa świętemu Witalisowi.

Dwa kościoły Świętego Apolinarego w Rawennie, Wyżej święty Apolinary w Classe. Poniże San Apolinare Nuovo dawny ariański

San Apolinare Nuovo wnętrze

Mozaiki na obu ścianach kościoła San Apolinare Nuovo Widoczne orszaki męczenników i męczennic, pałac Teodoryka i Apostołowie i Prorocy między oknami

Tak więc patrząc na skrzące się mozaiki niewykształceni wierni patrzyli nie tylko oczami ale i sercem – widzieli świat wiary, zanurzali się w niego i przeżywali, bo znali znaczenie symboli, odniesienia moralne, rozumieli analogie i przedstawienia topologiczne zawsze nawiązujące do Chrystusa Obecny materializm zabił w nas głębię duchowych przeżyć, której doświadczali chrześcijanie uczestniczący w Eucharystii, może i wiemy więcej, ale staliśmy się jednostronni i coraz coraz mniej rozumiemy.

Te refleksje w części dotyczą także następnego ciekawego zabytku, który jest niedaleko bazyliki (wchodziłem na ten sam bilet). Jest to tak zwane mauzoleum Galli Placidii. Jak ktoś może budować sobie grobowiec za życia a po śmierci nigdy tam nie spocząć? Nie znaczy to, że mauzoleum jest puste. Znajdują się tam sarkofagi niektórych późniejszych biskupów i średniowiecznych arystokratów. Wróćmy do osoby, która stała się sławna z powodu niepozornego z zewnątrz mauzoleum, którego wnętrze pokryte jest cudownymi mozaikami. Była córką cesarza Teodozjusza i siostrą cesarzy Arkadiusza i Honoriusza, ten ostatni przeniósł stolicę z Mediolanu do Ravenny. Brak informacji w jaki sposób została zakładnikiem u Wizygotów  Alaryka, którzy pierwsi splądrowali Rzym. Niewola zamieniła się w małżeństwo kiedy wzięła ślub ze szwagrem Alaryka  Ataulfem. Zdążyła urodzić mu syna Teodozjusza na cześć dziadka -cesarza (był to jedyny przypadek w historii gdy Goci złamali własne prawo żeniąc się obcymi i nadając dziecku obce imię. Ataulf został zamordowany, niedługo potem zmarł jego syn (przy pomocy mordercy ojca). Galla uciekła i wyszła ponownie za mąż za późniejszego cesarza Konstancjusza, nie wnikając w szczegóły została matką dwóch późniejszych współrządzących cesarzy i w imieniu jednego z nich Walentyniana III sprawowała władzę jako regentka. Zmarła w Rzymie i tam została pochowana. Niezależnie od wszystkiego to jej zawdzięczamy tę perłę późnego antyku.

Kto sfinansował budowę mauzoleum nie wiadomo. Na pewno pracowali przy nim znakomici mozaikarze, bo zostawili po sobie prawdziwe arcydzieła. Zdjęcia z oddali nie są w stanie pokazać wyrafinowanie tej sztuki. Podobnie jak pobieżne oglądanie mozaik nie pozwala w pełni docenić ich piękna.

San Apolinare Classe wnętrze mozaika w apsydzie

 

Mozaiki z kopuły baptysterium katedralnego 

Mozaiki z kopuły baptysterium ariańskiego

Obejrzeliśmy jeszcze w Rawennie tylko kościół Świętego Apolinarego Nuovo i katedrę. Pozostałych zabytków z epoki nie zwiedzaliśmy – zabrakło sił i czasu a z przewodników i lektur wiem, że warto. Szczególnie interesujące są dwa baptysteria: Ortodoksów i Ariańskie oraz inny kościół również pod wezwaniem świętego Apolinarego w Classe czyli w dawnym porcie Rawenny. San Apolinare Nuovo w czasach Ostrogotów był najpierw kaplicą pałacową Teodoryka a potem kościołem ariańskim – nie wiadomo pod jakim wezwaniem. Po zdobyciu Rawenny przez Belizariusza został zamieniony na kościół katolicki pod wezwaniem świętego Marcina (zwalczał arian). W IX wieku po przeniesieniu relikwii świętego Apolinarego z Classe kościół przemianowano na świętego Apolinarego. Przechodził potem różne przeróbki, obecnie większość dodatków została usunięta i trójnawowe wnętrze jest praktycznie pozbawione wszelkich ozdób za wyjątkiem pasa znakomitych mozaik, które uchowały się na ścianach bocznych. Na każdej ścianie są trzy pasy mozaik: nad oknami sceny z Nowego Testamentu, ale bez Ukrzyżowania, po trzynaście z każdej strony (to nas informuje, że te mozaiki są z innego obrządku albo są późniejsze od San Vitale), między oknami postaci Apostołów i Proroków a poniżej okien na całej długości nawy dwie procesje męczenników i męczennic. Po stronie północnej jest słynna mozaika „Trzech Magów zmierzających do Matki Boskiej” którzy poprzedzają procesję męczennic. Pas procesyjny mozaik ulegał przeróbkom, pierwotnie przedstawiał orszaki Teodoryka i jego żony, więc z oczywistych względów nie mógł być zachowany. Katedra, którą odwiedziliśmy pochodzi z XVI wieku i jest w stylu barokowym. Budowla jest trzecim z kolei świątynią katedralną na tym miejscu. Na jej tyłach znajduje się baptysterium katedralne, inaczej nazywane baptysterium Ortodoksów albo od imienia biskupa twórcy Neoniana.

przed katedrą w Rawennie

Na koniec ciekawostka. W Ravennie zmarł wygnany z Florencji Dante Alighieri autor „Boskiej Komedii”. Niedawno było o nim głośno, bo Holendrzy go ocenzurowali za to że umieścił nieprawomyślnie Mahometa w szóstym kręgu piekła. Dante miał skromny nagrobek i był pochowany w kościele franciszkanów. W XVI wieku Florentczycy uzyskali zgodę papieża Leona II na przeniesienie jego szczątków do rodzinnego miasta. Franciszkanie dowiedziawszy się o tym okazali nieposłuszeństwo papieżowi i ukryli trumnę ze szczątkami poety. Trumnę znaleziono dopiero w XIX wieku i uroczyście przeniesiono do pięknego grobowca.

Grobowiec Dantego 

Większość zdjęć jest skopiowana z ogólnie dostępnego Patrimonium historycznego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *