GORZKIE PODSUMOWANIE

wpis w: Uncategorized | 0

 

Tak niestosownej i nachalnej propagandy jak lansowanie zabawy sylwestrowej w Zakopanem pod nazwą „sylwester marzeń” dawno już nie było. Kurski przebrał wszelką miarę. Najgorzej, że powstało wrażenie absolutnej niespójności i niekonsekwencji w zderzeniu z inną propagandą związaną z narzucaniem podporządkowania się drastycznym restrykcjom w walce z pandemią. Po jednej stronie zachęcanie do łamania wszelkich ograniczeń po drugiej straszenie zgonami. Więc jedna propaganda zaprzeczała drugiej. A wypadkowa to chyba „dance macabre” czyli „taniec śmierci.” Czyż to nie jest znacząco symboliczne podsumowanie minionego roku? Tak zakończyliśmy ten o dwóch obliczach miniony rok. Nie był on pomyślny dla wielu z nas a szczególnie dla naszej zbiorowości czyli Polski. Był fatalny dla partii rządzącej, chociaż cudem jakimś utrzymała większość sejmową. Nowy rok nie zapowiada się lepiej, wkraczamy w bezładną szarpaninę, brak lub unikanie decyzji a dzięki opozycji kolejny rok będziemy przedmiotem rozgrywek w rękach obcych i odwiecznych wrogów.

Podsumowując rok miniony najbardziej boli, że rząd, Polska wielokrotnie dała się poniżać przez urzędasów unijnych, indywidualne osoby i instytucje unijne, nadal żyrowała i podpisywała decyzje unijne jawnie szkodliwe dla Polski i składała zobowiązania, które będą nas kosztowały miliardy euro w najbliższej przyszłości. Dla takiej uległości nie ma usprawiedliwienia. Jak ktoś mądrze powiedział rząd poddał się tyranii „status quo”. Nie wiem jakie były negocjacje przed kolejnymi zobowiązaniami dotyczącymi tak „zwanego zielonego ładu”, czy druga strona coś obiecała i nie dotrzymała a nasi negocjatorzy przyjęli to do wiadomości i nie zareagowali? Tym nie mniej wychodzi na to, że mamy marnych negocjatorów. Największą słabością tego rządu, jest jego pozycja petenta, niemożność zajęcia stanowczego stanowiska i niemożność udzielenia stosownej i adekwatnej odpowiedzi na poniżające traktowanie, brak szacunku i jednoosobowo nakładane restrykcje czy kary na Polskę. Polska nie wysłała ani jednej noty dyplomatycznej do Unii po czterech kuriozalnych wyrokach TSUE z wezwaniem Komisji Europejskiej do zaprzestania łamania traktatów. Polska nie złożyła oficjalnego oświadczenia, że nie uzna i nie uznaje wyroków łamiących unijne traktaty. Nie oskarżyła publicznie Unii o łamanie praworządności choćby w takiej sytuacji, gdy niekompetentna osoba jednoosobowo decyduje o zamknięciu kopalni i nałożeniu wielomilionowych kar nie mówiąc już o TSUE wykraczającym poza swoje kompetencje.

Polska nie podjęła żadnych kroków przeciwko Unii za bezprawne wstrzymanie pieniędzy na „Polski Ład.” Nie wierzę, że nic nie można zrobić. Co najmniej można oświadczyć, że o taką samą ilość dni opóźni się wpłatę składki na rzecz Unii o ile dni Unia będzie opóźniała wypłatę należnych nam pieniędzy ze środków Funduszu odbudowy. Ba, w tym oświadczeniu można stwierdzić, że jeśli tej wypłaty nie będzie to Polska potrąci ze swoich rocznych składek na rzecz Unii sumę należną nam z Funduszu odbudowy i jednocześnie o tyle lat opóźni swój program dostosowawczy związany z „Zielonym Ładem” Możliwości jest bardzo wiele i należy z nich skorzystać. Dlaczego nie ma deklaracji wypowiedzenia porozumienia w sprawie opłat za emisję dwutlenku węgla chyba, że włączy się do tego porozumienia również i fakt pochłaniania tego dwutlenku przez nasze lasy. Widać wyraźnie, że cicha dyplomacja nic nie dała, dlatego trzeba mówić głośno i publicznie rozsyłać stanowisko rządu do rządów innych państw. Całkowicie niezrozumiały jest brak jakichkolwiek inicjatyw Polski na arenie międzynarodowej. Dlaczego nie ma polskiego projektu reformy Unii, dlaczego nie szukamy sojuszników wśród państw członkowskich? Czy tu chodzi o imPISybilizm jak trafnie to nazwał Ziemkiewicz.

Wiem, że ten rząd mniej może niż inne polskie rządy mogły w przeszłości na arenie międzynarodowej i wewnątrz kraju, bo od początku wpadł w sprytnie zastawioną pułapkę. Został oskarżony o brak praworządności, więc nie może, nie chce karać „jawnogrzeszników”, żeby nie zostało to wykorzystane jako dowód na brak praworządności. Zasada powstrzymywania się jest głupią zasadą, bo daje pole wszelkim harcownikom i prowokatorom jednocześnie naruszając autorytet i powagę państwa i prowadząc do anarchii. Np sędzia sądu rejonowego, który zakwestionował uprawnienia Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego powinien mieć natychmiast wycofaną nominację sędziowską przez prezydenta. Nie można? Jak się ma opinię „nieprawego” to trzeba chociaż trochę zasłużyć.

Niezrozumiała jest również fatalna taktyka krok do przodu i dwa kroki w tył we wszystkich relacjach międzynarodowych. Ten brak skuteczności i sprawczości przy braku konsekwencji w postępowaniu poraża. Z czegoś musi się to brać. Czy zostaliśmy już opleceni pajęczyną powiązań i zależności, że tylko nominalnie jesteśmy jeszcze suwerenni? W naszej sytuacji geopolitycznej i sąsiedzkiej jest to samobójstwo, bo dla wschodniego sąsiada i zachodniego byliśmy zawsze łakomym kąskiem. Nie staniemy się Rumunią, która została wykreowana przez Zachód i Wschód jako element równowagi i dodatkowo obdarowana nie swoimi ziemiami. Im nic nie grozi, nie muszą nic robić, żeby utrzymać swoją suwerenność – my przeciwnie cały czas musimy być czujni i zabiegać o jej utrzymanie. Tym bardziej, że mamy niezwykle silną piątą kolumnę, która przez operacje w obszarze światopoglądowym odciąga większość młodych ludzi od patriotycznego zaangażowania. Na tym tle ta niemożność wszystkiego, wszechogarniająca niemożność ogólna rządzących staje się częściowo zrozumiała. Tylko co z tego czy to znaczy, że program reform wynikał z niewiedzy o braku manewru i sieci ograniczeń pętających decyzje w każdej dziedzinie? No to nie trzeba było otwierać kilku frontów naraz i zastosować metodę salami. Tego nie zrobiono. Jaki trwały ślad pozostanie po PiSie? Obawiam się, że nie będzie żadnego. Na jaki sukces można będzie się powoływać, jakie zabezpieczenia zostaną pozostawione przed włączeniem Polski do międzynarodówki dekadencji i upadku cywilizacyjnego. Należy zauważyć, że poza kwestiami światopoglądowymi PiS płynie w głównym mainstreamie. Sam byłem świadkiem jakie bzdury wygadywali rządowi ekolodzy w sprawie utworzenia tak zwanego Parku Krajobrazowego Doliny Świsłoczy. A sposób zarządzania pandemią koronawirusa oparty jest na manipulacjach i cząstkowych kłamstwach w ślad za Europą wprowadzając ograniczenia wolności. Chociaż muszę przyznać, że ograniczenia te są dużo mniejsze niż na Zachodzie. Pojawił się również jeden bardzo niepokojący nurt poza atakami na Kościół jako społeczność dochodzi do bezczeszczenia i niszczenia świątyń. Tego nie można zostawić zwykłym procedurom sądowym. Zaostrzenie kar i przyśpieszenie postępowań prokuratorskich i sądowych jest konieczne bo inaczej w przyszłości temu rządowi będzie przypisywany grzech zaniechania, że nie podjął stosownych kroków, żeby powstrzymać te napaści.

W ubiegłym roku jednym znaczącym sukcesem Polska może się pochwalić. Skutecznie obroniono nasze granice i zniechęcono migrantów do korzystania z utworzonego przez reżim białoruski szlaku przerzutowego. Czy to wystarczy do ponownego zwycięstwa w wyborach za półtora roku raczej wątpię. Bez stanowczości w relacjach z Komisją Europejską i zneutralizowania niektórych jej organów będzie trudno nawet wtedy gdy opozycja pozostanie tak słaba i durna jak dotychczas. Mam nadzieję, że rządzący zrozumieli, że dalej tak nie można. Tu chodzi o nas zwolenników tego rządu, czy rząd PiSu zaoferuje nam dumę i nadzieję czy pogodzenie się na dalsze poniżanie. Pieniądze z Funduszu Odbudowy są mniej ważne niż zachowanie godności.

DAWID ZWYCIĘŻA GOLIATA (1 Sm 17,32-33.37.40-51)

Dawid rzekł do Saula: „Niech niczyje serce się nie trapi! Twój sługa pójdzie stoczyć walkę z tym Filistynem”. Saul odpowiedział Dawidowi: „To niemożliwe, byś stawił czoło temu Filistynowi i walczył z nim. Ty jesteś jeszcze chłopcem, a on wojownikiem od młodości”. Powiedział Dawid: „Pan, który wyrwał mnie z łap lwów i niedźwiedzi, wybawi mnie również z ręki tego Filistyna”. Rzekł więc Saul do Dawida: „Idź, niech Pan będzie z tobą!” Wziął w rękę swój kij, wybrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumienia, włożył je do torby pasterskiej, którą miał, i do kieszeni, a z procą w ręce skierował się ku Filistynowi. Filistyn przybliżał się coraz bardziej do Dawida, a giermek jego szedł przed nim. Gdy Filistyn popatrzył i przyjrzał się Dawidowi, wzgardził nim dlatego, że był młodzieńcem, i to rudym, o pięknej powierzchowności. I rzekł Filistyn do Dawida: „Czyż jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijem?” Złorzeczył Filistyn Dawidowi, przyzywając na pomoc swoich bogów. Filistyn zawołał do Dawida: „Przybliż się tylko do mnie, a ciało twoje oddam ptakom podniebnym i dzikim zwierzętom”. Dawid odrzekł Filistynowi: „Ty idziesz na mnie z mieczem, dzidą i zakrzywionym nożem, ja zaś idę na ciebie w imię Pana Zastępów, Boga wojsk izraelskich, którym urągałeś. Dziś właśnie wyda cię Pan w moje ręce, pokonam cię i utnę ci głowę. Dziś oddam trupy wojsk filistyńskich na żer ptactwu podniebnemu i dzikim zwierzętom: niech się przekona cały świat, że Bóg jest w Izraelu. Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani dzidą Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc wyda was w nasze ręce”. I oto, gdy wstał Filistyn, szedł, zbliżając się coraz bardziej ku Dawidowi, Dawid również pobiegł szybko na pole walki naprzeciw Filistynowi. Potem sięgnął Dawid do torby pasterskiej i wyjąwszy z niej kamień, wyrzucił go z procy, trafiając Filistyna w czoło, tak że kamień utkwił w czole, i Filistyn upadł twarzą na ziemię. Tak to Dawid odniósł zwycięstwo nad Filistynem procą i kamieniem; trafił Filistyna i zabił go, nie mając w ręku miecza. Dawid podbiegł i stanął nad Filistynem, chwycił jego miecz i dobywszy z pochwy, dobił go; odrąbał mu głowę. Gdy spostrzegli Filistyni, że ich wojownik zginął, rzucili się do ucieczki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *