Plan i historia katedry w Moguncji
Zastanawiając się nad tym o której niemieckiej ważnej dla jej chrześcijaństwa katedrze napisać najpierw czy o tej w Akwizgranie czy w Moguncji i przeglądając materiały, natrafiłem na informację, że przy gotyckiej rozbudowie katedry w Moguncji rozpoczętej po 1200 zatrudniono „ekipę” uprzednio budującą katedrę w Reims. Zachowam więc tamtą ciągłość i zacznę od Moguncji. Tym bardziej, że Katedra w Akwizgranie w zamierzeniu miała mieć charakter uniwersalny a nie wyłącznie niemiecki tak jak od początków była katedra w Moguncji. Historycznie biskupi i dość wcześnie arcybiskupi odgrywali istotną rolę w Rzeszy Niemieckiej (tej pierwszej). Arcybiskup Moguncji był prymasem Niemiec tak jak u nas arcybiskup gnieźnieński i w średniowieczu drugą osobą po cesarzu. Papież Innocenty III już w 1198 roku rozstrzygnął spór związany z zasadami wyboru Cesarza Rzeszy Niemieckiej (przyjęła się nazwa Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, której nigdy nie używano, poza kronikami z XV wieku) stwierdzając, że oprócz elektorów świeckich ma być również trzech arcybiskupów frankijskich: Moguncji, Trewiru i Kolonii. Sto pięćdziesiąt lat później zostało to sformalizowane tak zwaną „Złotą Bullą”(na załączonym zdjęciu pierwsza strona złotej bulli) cesarza Karola IV (tego od mostu i uniwersytetu w Pradze) arcybiskupi Moguncji zostali oficjalnie ustanowieni elektorami cesarskimi, otrzymali tytuł arcykanclerzy Niemiec z herbem arcykanclerskim i przysługiwał im tytuł majestatu odpowiadający godności królewskiej oraz szereg przywilejów.
Elektorów było początkowo siedmiu (wśród nich zawsze król Czech), ich liczba z biegiem czasu się zmieniała, wśród nich było zawsze trzech arcybiskupów oprócz Moguncji jeszcze Trewiru i Kolonii , którzy nosili ciekawe tytuły arcykanclerza Burgundii i Włoch (arcybiskupi Trewiru i Kolonii przestali pełnić funkcję elektorów po wojnach religijnych i sekularyzacji ich ziem). Arcybiskupi Moguncji uzyskali też przywilej koronacji królów niemieckich. W średniowieczu wybrany przez elektorów cesarz najpierw był koronowany na króla niemieckiego albo w Moguncji albo w Akwizgranie albo w jednej z siedmiu katedr cesarskich a następnie koronowany w Rzymie przez papieża na cesarza. Te siedem katedr cesarskich to NMP w Akwizgranie, Świętych Marcina i Szczepana w Moguncji, NMP i św Szczepana w Spirze, Św Piotra i Św Jerzego w Bambergu, Św Piotra w Wormacji, Św Bartłomieja w Frankfurcie, Św Piotra i Pawła w Konigslutter (ta jest najmniej znana). Ze znanych cesarzy w Moguncji byli koronowani Henryk II (1002) i Konrad II (1024) (zapoczątkował dynastię salicką), obaj znani również z polskiej historii, głównie Henryk. To on chciał podporządkować sobie Chrobrego. Podjął trzy wyprawy na Polskę, ale nigdy nie udało mu się zgromadzić dostatecznych sił by pokonać polskiego władcę. Chrobry taktycznie złożył mu nawet hołd w Merseburgu, ale tylko z Milska i Łużyc a nie całej Polski. Pokój po drugiej wyprawie Henryka negocjował ze strony króla Niemiec arcybiskup Moguncji Taginon. Henryk drugi został kanonizowany, jego małżonka również. Obecnie w Polsce są dwa kościoły pod jego wezwaniem, we Wrocławiu i Sulechowie. Jeszcze potem tylko Fryderyk Barbarossa był mocno związany z Moguncją.
Fasada zachodnia katedry – od tej strony jest prezbiterium
Oczywiście katedra z czasów wymienionych cesarzy była całkiem inną budowlą niż obecnie górująca nad Moguncją pomalowana na kolor matowy czerwony. Pozostał tylko ten sam styl romański. W ogóle to ta katedra nie miała szczęścia, często płonęła lub była niszczona czy to w czasach Średniowiecza, czy w czasach nowożytnych, napoleońskich czy współczesnych. Główny zarys obecnej katedry pochodzi z czasów jej fundacji przez Henryka IV Salickiego. Potem była ona często przebudowywana, rozbudowywana czy wzmacniana, ale nigdy nie zatraciła funkcji do której były przeznaczone katedry cesarskie i utrzymała układ przestrzenny realizujący tę funkcję. Katedry cesarskie są wynalazkiem niemieckim i moim zdaniem przepowiadały niemiecką reformację. To nie był Dom Boży (tak przy okazji Dom po niemiecku znaczy katedra), to był Kaiserdom zorientowany zawsze w kierunku wschód-zachód, zachodnia część była przeznaczona dla biskupa a wschodnia dla cesarza z łącznikiem w postaci nawy głównej, stanowiły one dwa kościoły w jednej budowli a w zasadzie dwa prezbiteria w jednym. Architektura była narzędziem do zrealizowania tej funkcji a nie czynnikiem nadającym piękno budowli. Oczywiście wobec braku odpowiedniej wielkości budynków świeckich wszędzie w Europie zgromadzenia świeckie odbywały się w kościołach, w Polsce jeszcze w XVIII wieku, ale tylko w cesarskich Niemczech cesarz miał dla siebie zarezerwowaną część sakralną. Tu istotna uwaga dawniej prezbiterium nazywane było chórem i było oddzielone zabudową od reszty kościoła, dlatego w opisach cesarskich katedr mówi się zawsze o dwóch chórach rozumiejąc przez to prezbiteria czyli miejsca zarezerwowane wyłącznie dla duchownych celebransów. Prezbiteria wschodnie i zachodnie w katedrze w Moguncji są podniesione w stosunku do poziomu naw, pod zachodnim znajduje się krypta. W obecnej katedrze posadzka jest wyłożona czerwonym marmurem (1975). Przez lata katedra przechodziła mniejsze zmiany na zewnątrz niż wewnątrz. Budowla z XIII wieku wzorowała się na katedrze w Spirze, posiadała sześć wież z czego dwie na skrzyżowaniu dwóch transeptów z nawą (jeden transept jest tylko zamarkowany). Wieże te były wzmacniane, podwyższane, zmieniano im hełmy, ale zachowano ich charakter z przez wieków. Jak podaje jeden z przewodników katedra jest „zbiorem świadectw faz jej budowy”
Gotycki ołtarz NMP
Ołtarz biczowania i namaszczenia
Nagrobek jednego z arcybiskupów
Obudowa chóru zachodniego i poniżej wejście do krypty
Pierwsze co rzuca się w oczy po wejściu do katedry to olbrzymie nagromadzenie grobowców, płyt nagrobnych i epitafiów. Są one rozmieszczone wszędzie, najwięcej na filarach międzynawowych. Z przewodników można wyczytać, że wiele z nich zostało tam „wtórnie wmurowanych”. Zniszczenia wnętrza i w wyniku ich przebudowy doprowadziły do znaczących zmian w stosunku do planu i wyposażenia średniowiecznego. W XIX i XX wieku, kiedy zapanowała moda na neogotyk usiłowano upiększyć katedrę w tym stylu, po zniszczeniach napoleońskich podczas odbudowy usunięto część zdobień z okresów po średniowieczu przywracając surowość wnętrza. Po wojnie prusko-francuskiej w 1870 roku, dzięki środkom z olbrzymiej kontrybucji zapłaconej po przegranej wojnie przez Francuzów, podjęto w całych Niemczech olbrzymie inwestycje na niespotykaną skalę: w Moguncji odrestaurowano katedrę, (dodano też freski w ślepych arkadach nawy), kolońską katedrę po 600 latach budowy dokończono, skorzystały też polskie miasta będące pod zaborem pruskim.
Rycina z 1840 roku przedstawiająca katedrę i Merktplatz
Płyta upamiętniająca zburzony kościół NMP
Moguncja miała kilku sławnych arcybiskupów: najważniejszy z nich to patron Niemiec święty Bonifacy nazywany Apostołem Niemiec, kolejny to budowniczy katedry arcybiskup Willigs. Ostatni raz Arcybiskup Moguncji (Dalberg)pojawił się na kartach historii w 1804 roku, kiedy przewodniczył Sejmowi we Frankfurcie, który przeprowadził szereg reform napoleońskich i zlikwidował małe państewka niemieckie. Rok wcześniej zburzono piękny gotycki kościół NMP, który przylegał do katedry i był z nią połączony. W 1806 roku zostało rozwiązane Cesarstwo, które już od siedemnastego wieku było w zasadzie formalnością bez realnej jedności siły. W tymże samym roku arcybiskupstwo Moguncji zostało podporządkowane arcybiskupstwu we Fryburgu. Tak nastąpił koniec potęgi politycznej Moguncji.
Szopka w katedrze w Moguncji w 2014 roku
Najpiękniejsze w katedrze są dwie kaplice: gotycka Matki Boskiej i późniejsza Biczowania i Złożenia do Grobu oraz ambona.
Na obrazku wyróżniającym jest herb elektorski arcykanclerza Niemiec jakim był arcybiskup Moguncji






Dodaj komentarz