Podobno Kijów założył kniaź Kij (tak w „Powieści minionych lat”). Nic więcej o nim nie wiadomo. Następni znani z imienia władcy to bracia Askold i Kir – Waregowie, prawdopodobnie wywodzący się z drużyny Ruryka. Po wyprawach na Konstantynopol usamodzielnili się, ale później zapłacili za to życiem. Następca Ruryka Oleg (regent sprawujący władze w imieniu syna Ruryka Igora) zdobył Kijów (882), zamordował braci i ponownie podporządkował Kijów Nowogrodowi Wielkiemu. A po jakimś czasie przeniósł się na stałe do Kijowa. Zadziwia ruchliwość i łatwość przemieszczania się w owym czasie na tak duże odległości, tak jakby walka i podboje były celem i sensem życia. W przypadku Waregów-Wikingów to zrozumiałe w całym szerokim zakresie – poruszali się na łodziach, ale czy późniejsze drużyny walczących ze sobą książąt również? Oleg, jego poprzednicy i następcy podejmowali wyprawy przeciw Bizancjum, rabując i mordując, ale przez większą część czasu prowadząc jednak handel z Bizancjum, również nieźle na tym wychodząc. Sprzedawali głównie skóry, miód i wosk w zamian kupując broń, wyroby rzemieślnicze i dobra luksusowe. Następca Olega Igor syn Ruryka kontynuował jego politykę umacniając prymat Kijowa nad sąsiednimi plemionami ruskimi. Ściąganie nadmiernych danin skończyło się dla niego tragicznie. Został zamordowany podczas wymuszania zwiększonej daniny a władzę po nim przejęła żona Olga sprawując ją twardą ręką do czasu pełnoletności syna Światosława. Olga podczas pobytu w Konstantynopolu przyjęła chrzest i starała się do końca swego życia krzewić chrześcijaństwo na Rusi – bez skutku. Olga jest ważną postacią w historii Rusi. Docenili ją współcześni Ukraińcy stawiając jej piękny pomnik na obecnym placu Michajłowskim przed gmachem MSZu (dawny sowiecki pałac pionierów). Światosław najbardziej wojowniczy władca Rusów znacząco poszerzył ziemie mu podległe. Walczył ze wszystkimi sąsiadami. Pokonał zarówno Bułgarów kamskich jak i naddunajskich. Chciał wzorem innych ludów z okresu wędrówki narodów przenieść się bardziej na południe, ustanowił nawet swoją stolicę w Perejasławcu nad Dunajem, ale tym sposobem zjednoczył walczących dotychczas ze sobą Greków i Bułgarów, którzy pokonali go w wielkiej bitwie nad Dunajem a uciekającego z pola bitwy zamordowali Pieczyngowie (lud pochodzenia tureckiego). Warto zwrócić przy tym uwagę na pewien istotny szczegół – wschodnioeuropejski korytarz stepowy nigdy nie był zamieszkany przez Rusów. Najpierw żyli tam Scytowie, potem Sarmaci, potem we wschodniej części Chazarzy (przyjęli judaizm) a w zachodniej Pieczyngowie, Pieczyngów wyparli Połowcy a tych z kolei Mongołowie potem zwani Tatarami. Natomiast na Krymie przez bardzo długi czas utrzymywała się kolonia grecka (patrz wpis Chanat Krymski)
Sobór św Włodzimierza
Pomnik Olgi żony Igora i matki Włodzimierza
Złote kopuły soboru i klasztoru Świętego Michała
Włodzimierz, najpierw przeznaczony na władcę Nowogrodu Wielkiego, po wymordowaniu swoich braci objął władzę w Kijowie, zmuszony sytuacją geopolityczną przyjął chrzest z Bizancjum w Chersonezie na Krymie. W ramach kontraktu zażądał siostry cesarza Bazylego Anny za żonę, ale długo jeszcze nie rezygnował ze swojego wielkiego haremu nałożnic. Niewątpliwie przyjęcie chrztu miało cele wyłącznie pragmatyczne. Został świętym prawosławnym, ale to od jego czasów, zdobywanie i utrwalenie władzy w państwie staroruskim wiązało się z mordowanie swoich konkurentów najczęściej braci i bliskich krewnych. Z jego też czasów pochodzą pierwsze relacje o konflikcie polsko- ruskim. To on odebrał „grody czerwieńskie” Piastom, które niedługo potem odzyskał Chrobry interweniując w walki bratobójcze o schedę po Włodzimierzu. Chrobry poparł swojego zięcia Świętopełka, okrutnika nazwanego później (w latopisach ruskich) Przeklętym. Porwał przy tym w 1018 roku w zdobytym Kijowie siostrę Jarosława czyniąc ją swoją nałożnicą. Świętopełk pierwszy przejął Kijów zabijając w walkach trójkę swoich braci, ale uległ Jarosławowi, stąd interwencja Chrobrego.Dwóch zabitych braci Borys i Gleb zostało ogłoszonych świętymi w cerkwi prawosławnej. Są to jedni z ważniejszych świętych – dużo jest cerkwi na terenie Rosji pod wezwaniem Borysa i Gleba (wszędzie występują razem, najczęściej na ikonach). Po opuszczeniu Kijowa przez Chrobrego Jarosław dość szybko pokonał i zabił Świętopełka. Z okresu walk między Świętopełkiem a Jarosławem pochodzi pierwsze wezwanie do mordowania Lachów (kronikarz Nestor). Jarosław też zawarł pierwszy sojusz z cesarzem niemieckim Konradem przeciwko Polsce Mieszka II, najeżdżając jednocześnie z nim ziemie Mieszka II. Scenariusz ten będzie często się powtarzał w przyszłości i stanie się zmorą polskiej historii. Jarosław często zmieniał sojusze i prowadził politykę na międzynarodową skalę, nie bez racji otrzymał przydomek Mądry. Zbudował fundamenty kulturowe Rusi: Ławra Peczerska, Sobór Mądrości Bożej (sofijewski), klasztory, biskupi ruscy a nie bizantyjscy, prawodawstwo, piśmiennictwo, oświata, dyplomacja. Później stał się sojusznikiem Kazimierza Odnowiciela, pomógł mu odzyskać Mazowsze i ….. wymienili się kobietami ze swoich rodów on oddał mu swoją siostrę (niektóre kroniki podaję, że córkę) Dobroniegę za żonę a Kazimierz swoją siostrę Gertrudę jego pierworodnemu synowi Izjasławowi. W żyłach późniejszych Piastów płynęła więc również i krew Rurykiewiczów. To właśnie Izjasławowi jako szwagrowi przyszedł z pomocą Bolesław Śmiały urządzając wyprawę na Kijów, gdy mieszkańcy Kijowa podnieśli bunt. Będzie jeszcze jedno małżeństwo polsko-ruskie. Wnuczka Izjasława i Gertrudy a córka Jaropełka Zbysława wyjdzie za mąż za Bolesława Krzywoustego.
Autor na Majdanie
Walki między książętami trwały nieustannie, chociaż zasada senioratu była jeszcze przestrzegana i znalazła swoją kulminację w uzyskaniu przez Włodzimierza zwanego Monomachem korony (słynnej czapki Monomacha) od cesarza bizantyjskiego Aleksego. Trwałe rozbicie dzielnicowe i utrata dominującej pozycji Kijowa a potem większego znaczenia nastąpiła po 1132 roku czyli śmierci syna Monomacha Mścisława. W Polsce Piastów nastąpiło to 6 lat później.

Cały ten wywód historyczny miał uzmysłowić bardzo kruche i odległe podstawy obecnej państwowości Ukraińskiej. Współcześni Ukraińcy tożsamość swoją budują na czterech filarach: odwołują się przede wszystkim do tego mitu założycielskiego symbolem którego jest olbrzymi pomnik Włodzimierza Wielkiego na wzgórzu nad Dnieprem i pomnik Olgi w centrum. Następne na osi historii 500 lat później jest powstanie Chmielnickiego – walka z wyzyskiem i uciskiem, ale również o niepodległość. Pomniki Chmielnickiego na Ukrainie ustępowały swoją liczebnością tylko pomnikom Lenina. Dalej Wielki Głód i na koniec UPA. Przybywa pomników ofiar głodu i mnożą się również pomniki UPA i Bandery. Początki państwowości mają zabarwienie delikatnie antyrosyjskie i antypolskie, powstanie Chmielnickiego zdecydowanie antypolskie, wielki głód – zdecydowanie antyrosyjskie i mit UPA zdecydowanie antypolski i antyrosyjski. Ostatnie agresje rosyjskie zakłóciły symetrię niechęci i dystansu wobec Polski i Rosji na nastawienie zdecydowanie antyrosyjskie. Wytwarza się zaskakujący dualizm: niechęć historyczna do państw i neutralny a czasami wręcz przyjazny stosunek do : Polaków i Rosjan. Przy czym jeszcze ciągle bliżsi są Rosjanie. Takie wnioski wyciągam z rozmów które prowadziłem z Ukraińcami. Kijowianie są przychylniej nastawieni do Polaków niż mieszkańcy przedwojennych ziem polskich. W Dniepropietrowsku mało kto mówi po ukraińsku podobnie jak większość pracujących w Polsce Ukraińców. Na pytanie jaką telewizję oglądają najczęściej mówią, że rosyjską, ale tak samo jest w Gruzji, Armenii i na Białorusi. Jako przyczynę podają, że są tam ciekawsze, bardziej urozmaicone programy i lepsze filmy. Dodam, że również świetnie funkcjonujące narzędzie propagandowe. I jeśli Ukraina w najbliższym czasie (do 10 lat) nie osiągnie znośnego poziomu życia, nie zlikwiduje korupcji to erozja życia politycznego i stałe naciski rosyjskie doprowadzą do ponownego podporządkowania tego narodu Rosji. Poroszenko, mimo swojej nieudolności, nie podejmowania nawet walki z korupcją, dokonał jednego ważnego dzieła doprowadził do połączenia cerkwi patriarchatu moskiewskiego z cerkwią autokefaliczną ukraińską i podporządkowania ich patriarsze Konstantynopola. Ograniczył w ten sposób wpływy Moskwy realizowane przez kanał religijny. Jak duże one były wystarczyło pojechać do klasztoru w Poczajowie niedaleko Krzemieńca- posłuchać i zobaczyć.
W Kijowie byłem trzy razy. Za pierwszym razem w 1975 roku. Nie miałem niestety aparatu fotograficznego. Pamiętam z tego okresu metro, pływanie w Dnieprze (bardzo silny nurt) i zwiedzanie Peczerskiej Ławry. To ostatnie będę pamiętał do końca życia. Katakumby były dostępne na trzech poziomach, teraz na jednym. Szło się gęsiego bardzo wąskim, szerokim zaledwie na jednego człowieka, słabo oświetlonym, klaustrofobicznym, wysokim na nie więcej niż 2metry korytarzem wydrążonym w miękkiej skale. Po bokach były nisze grobowe różnych rozmiarów, w których złożone były zwłoki zakonników. Przeważnie były to szkielety, szkielety w habitach, gdzieniegdzie czaszki były pokryte ciemną skórą. W powietrzu czuć było trupi zapach i w takich okolicznościach na moment zgasło światło. Natychmiast odezwały się krzyki i piski zwiedzających. Gdyby brak światła potrwał dłużej doszłoby do paniki, na szczęście trwało to ze trzy minuty i gdzieniegdzie w komorach paliły się świece zapalone przez wiernych przy zwłokach uznawanych za świętych zmarłych mnichów, więc nie było egipskich ciemności. Drugie zwiedzanie katakumb nie wywołało takiego dreszczu emocji. To co się ogląda teraz to są duże komory mieszczące po kilka trumien. Nie ma już żadnych szkieletów. Zmarli w trumnach najczęściej ubrani są w szaty liturgiczne (wieka mają szklane okienka), dużo kaplic i ołtarzyków i bardzo jasne oświetlenie.
Legendarni założyciele Kijowa pomnik ozdoba tańczących fontann. Zimą wyłączone.
W samej Ławrze odbudowane są wszystkie cerkwie, podobnie jak pozostałe cerkwie w Kijowie, ale o tym już pisałem.
Z dwóch ostatnich wizyt w Kijowie pierwsza (27,28 listopada 2013) była w czasie zrywu wolnościowego (Euromajdanu) a druga już po masakrze na Majdanie (24,25 marca 2014). Plac Niepodległości, którego odwieczna nazwa to Majdan, ma od strony Kreszczatiku stację metra, co umożliwia szybkie dotarcie dużej liczby manifestantów w krótkim czasie, więc jest to najlepsze miejsce zgromadzeń. W listopadzie było już zimno, więc okupujący plac ludzie poza tym, że ogrzewali się przy koksownikach, przychodzili na stację, która jest ogromna, ogrzać się i pogadać, spędziłem sporo czasu na pogaduszkach. Wszyscy wyrażali zachwyt Polską i mieli marzenie, żeby u nich było tak jak w Polsce. To było tak autentyczne i spontaniczne, że pojawiła się iskierka nadziei, że wreszcie jakiś przełom. Jednak to nie kijowianie nadają ton relacjom ukraińsko – polskim a mieszkańcy Lwowa. Wiadomo, że złodzieja gryzie sumienie – zagłusza je nienawiścią do ofiary. W tym poście załączam zdjęcia z Euromajdanu tylko z listopada i niektóre zdjęcia przedstawiające historyczne zabytki. W następnym wpisie przedstawię zdjęcia po walkach na placu.






Dodaj komentarz