LUANG PRABANG – w zgodzie z naturą

wpis w: Podróże | 0

Widok z samolotu

Luang Prabang ma w sobie to „coś” co czyni je atrakcyjnym do życia, przyciąga turystów i rezydentów którzy żyją tu latami, bo cenią spokój, taniość i łatwość życia. Nie ma pośpiechu, nie ma zgiełku i można korzystać z nowoczesnej i dobrze rozwiniętej infrastruktury. Lokalizacja miasta jest znakomita, można powiedzieć genius loci Luang Prabang otoczony górami jest malowniczo położony w zakolu rzeki Namkhan przed jej ujściem do Mekongu. Tak, że jest z trzech stron otoczony wodą a u nasady utworzonego przez rzeki półwyspu znajduje się wzgórze Phu Si wysokości około 100 metrów skutecznie zamykające obszar półwyspu. W przeszłości taki układ stanowił znakomity teren obronny. Może dlatego to miejsce wybrano kiedyś na stolicę królestwa Luang Prabang a później całego Laosu. W czasach współczesnych góra Phu Si stała się znakomitym punktem widokowym skąd podziwia się zachody słońca nad Mekongiem i majaczące w dali zasnute błękitną mgiełką góry. Ponadto warto się na nią wspiąć już pierwszego dnia pobytu, żeby zapoznać się z układem ulic w mieście i położeniem najważniejszy obiektów oraz punktów orientacyjnych co bardzo ułatwia potem poruszanie się po mieście. Z niezrozumiałych względów wstęp na wzgórze jest płatny, mimo to przyciąga setki turystów a o zachodzie słońca trudno zrobić dobre zdjęcie takie są tłumy. Wzgórze jest zarośnięte drzewami wśród których na zboczach i a szczycie porozrzucane są w większości zaniedbane świątynie oraz groty pełniące rolę kapliczek Buddy.

Góry otaczające miasto widziane z samolotu

Zachód słońca w kierunku Mekongu oglądany z góry Phu Si

Mekong o zachodzie słońca

Turyści podziwiający zachód słońca

Widok z góry Phu Si na rzekę Namkhan i południową część miasta

Mekong Na wysokości Prabank jest dwa razy szerszy od Wisły

Łodzie na Mekongu

Budowa kładki na rzece Namkhan u jej ujścia do Mekongu

Całe miasto, ale i Laos są bardzo zielone, zieleń jest bujna tropikalna i monsunowa, bo kraj jest w zasięgu monsunów. Są dwie pory roku sucha od października do kwietnia i deszczowa przez resztę roku. W porze suchej temperatury mogą sięgać czterdziestu stopni. Podczas mojego pobytu temperatura nie przekraczała 35 stopniu. W porze deszczowej poziom Mekongu i Namkhan może się podnosić nawet o trzy metry a przeciętnie o dwa. Wtedy następuje zakłócenie komunikacji między brzegami Namkhan. Wszystkie kładki i mosty drewniane zostają zerwane przez rwący nurt rzeki. Z nastaniem pory suchej kładki są pracowicie odbudowywane. Przejście przez taką kładkę jest płatne i wynosi 5000 kipów. Przez cały pobyt, codziennie znajdowałem trochę czasu, żeby pójść nad rzekę Namkhan na punkt widokowy i podziwiać ujście tej rzeki do Mekongu, rybaków łowiących ryby i budowę kładek z bambusu na rzece Namkhan, gdzie budowniczowie dokonywali cudów zręczności i ekwilibrystyki żeby utrzymac się na jednej nodze na tyczce wbitej w dno rzeki i jednocześnie wbijać w dno drugą tyczkę. Można wynająć łódkę do przepłynięcia na drugą stronę zarówno Mekongu jak i Namkhan. Przez Mekong pływają regularne promy, cena biletu 10000 kipów. W porze suchej na skarpie rzeki Namkhan mieszkańcy zakładają tymczasowe warzywniki jeden z nich nawet oglądałem.

Ogród nad rzeką Namkhan

Tymczasowy warzywnik na skarpie zalewowej

Zerwana kładka na rzece Namkhan

Zarośla bananowe we wsi pod Luang Prabang

Młody bawół

Drzewo pokryte porostami nad Mekongiem

Epifity na drzewie

Aleja z kwiatów doniczkowych w klasztorze

Tylko dwa lub trzy klasztory są pozbawione w zieleni, reszta w nich tonie, mnisi pielęgnują i dbają o kwiaty. Mimo,że jest obfitość roślin i kwiatów do dekorowania ołtarzyków Buddy często używa się sztucznych kwiatów. W ogóle to na każdym kroku spotyka się duże kontrasty, czystość i brud, slumsy i perełki architektoniczne. Tym nie mniej nie widzi się nędzy a kobiety są zadbane (oczywiście jak na laotańskie warunki) i wydaje się, że to one rządzą w domach i w miejscach pracy.

Najbardziej zielony klasztor Xieng Thong

Xien Thong ciąg dalszy

Pawilon w Klasztorze Muang

Klasztor Syrimoungkoun w zieleni

Pieczara na górze Phu Si

Kwietna Dekoracja ołtarza Buddy w jednym z pawilonów Xieng Thong

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *