Kto nie czytał „Odysei” czy mitu o Wyprawie Argonautów? Myślę, że nawet w naszych durnych czasach ciągle jest to jeszcze lektura w szkole średniej. Ale pewnie już rzadziej czytało się „Eneidę” Wergilego. Ja, ponieważ uczyłem się jeszcze łaciny w liceum przeczytałem i Eneidę, której celem było stworzenie mitu założycielskiego dla Rzymu z bogami i herosami powiązanymi z greckimi i rzymską epopeją uzupełniającą „Iliadę” o przygody Eneasza uciekającego ze zdobytej Troi do miejsca, które miało się stać później Rzymem. Jednak przywołuję te trzy epopeje z innego powodu – otóż łączy je także inne miejsce – konieczność zmierzenia się bohaterów ze straszliwym zagrożeniem czyli przepłynięcie między Scyllą a Charybdą Dwiema skałami na których mieszkały dawna nimfa Scylla przemieniona w potwora przez Kirke i Charybda inne monstrum – córka Posejdona ukarana przez Dzeusa za chciwość. To tam Odyseusz stracił sześciu ludzi ze swego okrętu, Jazon się przemknął a Eneasz za radą wieszcza ominął opływając od południa całą Sycylię. Greckie mity nie określały gdzie dokładnie znajdowało się to miejsce, dopiero Wergilemu (Wergiliuszowi) zawdzięczamy wskazanie go jako Cieśniny Messyńskiej w Eneidzie. Naczytawszy się już mitów i będąc na Sycylii każdy by skorzystał z okazji, żeby zobaczyć to miejsce cieszące się straszliwą sławą w starożytności. Grozy temu miejscu dołożyły też późniejsze historyczne już czasy i to kilkakrotnie a na początku XX wieku w szczególności.
Corso Wiktora Emanuela po trzęsieniu ziemi w 1908 roku
Katedra w 1898 i po trzęsieniu ziemi w 1908
Kościół Santissima Anunziata dei Catalani przed trzęsieniem ziemi i po
W pamiętnym 1908 roku w dniu 28 grudnia o piątej z rana Mesynę i Reggio di Calabria nawiedziło najsilniejsze i najbardziej tragiczne w historii Włoch trzęsienie ziemi połączone z wywołanymi przez nie trzema falami tsunami zwanymi po włosku maremoto. Półminutowy wstrząs zniszczył 90 procent budynków w Mesynie. Dziesięć minut później powstało tsunami – wysokość trzech fal, jakie uderzyły na miasto, wahała się od 6 do 12 metrów.
Śmierć poniosło wówczas około 80 000 osób. Tsunami uniemożliwiło dokładne zliczenie ofiar. Zniszczeniu uległo całe miasto wszystkie historyczne budynki, katedra i za wyjątkiem jednego wszystkie kościoły. Po raz pierwszy w akcji ratunkowej uczestniczyły na wielką skalę okręty wojenne włoskie, angielskie, carskiej Rosji i innych krajów (Messyna była wtedy bazą marynarki wojennej). Rosjanom wdzięczni Włosi wystawili nawet pomnik. Pomocy udzieliło 43 krajów. Akcją ratunkową kierował osobiście król Włoch Wiktor Emanuel III. Cała społeczność międzynarodowa była poruszona i ofiarnie wspierała potrzebujących. Muszę wspomnieć, że wcześniej w XVII, XVIII i XIX wieku miasto przeżyło również trzęsienia ziemi tyle, że mniejsze. W ogóle to wzdłuż półwyspu Apenińskiego przez grzbiety Apeninów aż do Sycylii biegnie uskok tektoniczny i Mesyna leży bezpośrednio nad granicy płyt tektonicznych: europejskiej i afrykańskiej, na terenie sejsmicznym na końcu pasa intensywnych ruchów tektonicznych. Stąd może te dwa potwory Scylla i Charybda – jedna to trzęsienie ziemi a druga to tsunami.
Odbudowa Mesyny odbywała się po włosku, z perturbacjami aż do II wojny światowej. Nie wszystko odbudowano. Dlatego Miasto to nie ma starówki charakterystycznej dla większości miast Italii. Na dodatek alianci uparli się wyzwalać Europę od południa i Mesyna jeszcze kolejny raz ucierpiała podczas bombardowań przygotowujących inwazję. Katedra ponownie została poważnie uszkodzona, de facto zniszczona – płonęła przez dwa dni a port zrównany z ziemią. Marmury ścian, ołtarze i figury apostołów w niszach ścian rozsypały się w proch, cudem ocalały nieznacznie uszkodzone apsydy.
Ulica Garibaldiego
Widok z wieży katedry na północny wschód
Widok z wieży na port pasażerski
Widok z wieży katedry na zachód – wyróżniają się dwa kościoły Montealto i wotywny Cristo Re
Dzisiaj miasto wygląda jak spod igły (z pewnymi wyjątkami o których piszę dalej): szerokie bulwary, trawniki, parki, niska zabudowa, secesja, modernizm i nowoczesność. Nie ma ciasnoty i zaułków typowych da włoskich miast. Sporo ulic dwupasmowych z obowiązkowym pasem zieleni pośrodku. Nowa jest siatka ulic, żaden dom nie stoi na fundamentach wcześniejszych domów. I wyjątkowo czysto porównując do Neapolu czy Palermo.
Dwa dni w Messynie, to ani dużo ani mało. Wystarczająco, żeby obejrzeć najciekawsze miejsca i odnowione zabytki. Przyjazd pociągiem z Cefalu i powrót autem zwariowanego Włocha – zadeklarowanego faszysty zresztą.
Nasza majowa Messyna w 2008 roku była słoneczna, zielona, niezbyt upalna i wręcz sielankowa. Zachęcała do długich spacerów i wizyt w kawiarniach. Zwiedzanie, a jakże zaczęliśmy od katedry(po włosku Duomo) Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Dwukrotne a w zasadzie trzykrotne poważne zniszczenia i późniejsze rekonstrukcje, per saldo, raczej dobrze przysłużyły się obecnemu stanowi katedry. Uważam, że każde pokolenie musi wnieść swój wkład do skarbca wiary, dodać swoją cegiełkę, inaczej nie rozumie i nie ceni swoich korzeni, staje się indyferentne, słabe i podatne na manipulacje. Pokolenie wojenne było silne, odróżniało wartości od rzeczy nieistotnych. Odbudowaną katedrę konsekrowano już w 1947 roku, odbudowa trwała więc trzykrotnie krócej niż katedry świętego Jana w Warszawie.
Przede wszystkim przywrócono pierwotny normański kształt, czyszcząc głównie wnętrze katedry z naleciałości, przeróbek, eklektyzmu i wielowiekowego bagażu wiary. Tak zrobiono też w Warszawie, Poznaniu i podczas wielu innych rekonstrukcji na świecie. Poświęcono autentyczność na rzecz wyimaginowanej czystości architektonicznej, a tak naprawdę dostosowano je do współczesnych gustów. Jest to jeden z nierozstrzygniętych a odwiecznych sporów – jak postępować przy odbudowie?
Nawa Główna w głębi prezbiterium a w prawym górnym rogu zamieściłem zdjęcie złotej sukienki z ikony Matki Boskiej w ołtarzu obecnie znajdującej się w skarbcu
Ołtarz i mozaika MB w lewej nawie
Ołtarz główny z ikoną Matki Boskiej od Listu i mozaiką Chrystusa na majestacie w apsydzie
Fragmenty odrzwi środkowego portalu
Oglądamy teraz trójnawową bazylikę z transeptem, nawy – każda zakończona apsydą – oddzielone są od siebie kolumnadą. W apsydach mozaiki, w lewej zachowała się pierwotna mozaika z tysiąc setnego roku Matki Boskiej z Dzieciątkiem (tak zwana Hypsolotera) podobna do mozaiki MB z kościoła Mądrości Bożej w Konstantynopolu. Mozaika w prawej nawie tylko częściowo zachowana. W nawie głównej Chrystus Pantokrator (tronujący) – przypomina mozaikę z Cefalu – odtworzona perfekcyjnie przez co mniej wyrazista. Grobowce biskupów i ambona zachowane i po renowacji. Zwraca uwagę kolorowy, belkowany drewniany sufit, charakterystyczny dla bazylik. Fasada oszczędna z gotyckimi portalami. Prezentuję zdjęcia średniowiecznych glifów z centralnego portalu.
W ołtarzu ikona patronki miasta – Matki Boskiej od Listu. Według tradycji święty Paweł w misji ewangelizacyjnej dotarł do Mesyny w 42 roku. Nauczał i nawrócił mieszkańców, którzy przejęci jego opowiadaniami wysłali swoich posłów do Maryi w Jerozolimie. W odpowiedzi otrzymali od niej list z błogosławieństwem. Błogosławieństwo to jest obecnie wypisane na cokole kolumny z figurą MB w porcie. W liście znajdował się także włos Maryi, który obecnie jest przechowywany w relikwiarzu i obnoszony raz do roku w procesji.
Święta Rodzina z ruchomych figur zegara wieży
Posłowie u Maryi i kościół Montealto – ruchome figury zegara
Obok katedry po jej lewej stronie stoi piękna wieża – campanilla. Dodana w ramach odbudowy po trzęsieniu ziemi w 1908 roku. Zniszczona w czasie wcześniejszego trzęsienia w XVIII wieku, potem nie odbudowywana dlatego nie ma jej na rycinie z 1880 roku, którą zamieszczam. Według mnie idealnie pasuje do bazyliki. Z jej szczytu roztaczają się wspaniałe widoki na cieśninę i miasto. Załączam kilka zdjęć. W 1930 roku na wieży zamontowano wielki zegar mechaniczny – arcydzieło sztuki zegarmistrzowskiej, mechanizm zawiera również dwie tarcze astronomiczne oraz ruchome figury podobne jak w Pradze czeskiej. Każdego dnia w południe prezentowany jest dwunastominutowy spektakl ukazujący sceny z życia Świętej Rodziny i z historii Messyny oraz dni tygodnia reprezentowane przez bogów greckich powożących rydwanami. Wszystkie figury są ze złoconego brązu. Najpierw lew na najwyższej kondygnacji powiewa sztandarem, potem kogut pieje a potem na trzech niższych kondygnacjach przesuwają się figurki w oknach i znikają. Po stronie wieży zwróconej w stronę fasady kościoła są dwie tarcze zegara astronomicznego – górna przedstawia kalendarz zodiakalny (planetarium) – dolna to tzw wieczny zegar pokazujący: dni, miesiące, lata i święta kościelne. Na zdjęciu które zrobiłem można sprawdzić w jakim dniu i roku odwiedziłem Mesynę – dzień wskazuje anioł złotą strzałą. Na frontonie wieży jest również widoczna ruchoma półkula księżyca pokazująca w jakiej fazie aktualnie się znajduje.
Przed katedrą na Placu Katedralnym znajduje się wielka fontanna Oriona. Turyści gimnastykują się, żeby zmieścić w jednym kadrze siebie fontannę i katedrę.
Fontanna Oriona przed katedrą
Kolumna z figurą Matki Boskiej od Listu – Madonnina w porcie
W porcie odległym o dziesięć minut spacerem cumowały dwa potężne wycieczkowce doskonale widoczne z wyżej położonych dzielnic miasta. Port od cieśniny oddziela półwysep na końcu którego w dawnym forcie stoi wysoka kolumna z figurą Matki Boskiej od Listu (Madonna Lettera) na szczycie. Mieszkańcy nazywają ją pieszczotliwie Madonnina. U stóp kolumny widnieje napis „Vos et ipsam civitatem benedicimus” (błogosławimy Was i wasze miasto) – jest to cytat z listu, który Matka Jezusa wysłała mieszkańcom Mesyny.
Reggio di Calabria położone na stałym lądzie po drugiej stronie cieśniny było słabo widoczne z powodu mgiełki unoszącej się nad cieśniną. Chciałem zobaczyć cieśninę z bliska poza portem. Wiał dość silny wiatr i utrzymywała się nawet wysoka fala. Nie wiem czy jakiś śmiałek odważył się przepłynąć cieśninę (tylko 3,3 km) tak jak wielu dokonało tego wyczynu na dużo szerszym kanale La Manche, bo w cieśninie utrzymują się bardzo silne i często zmieniające kierunek prądy morskie. Za względu na trzęsienia ziemi zrezygnowano ostatecznie z budowy planowanego mostu prze cieśninę jak również alternatywnego tunelu.
Cieśnina Messyńska
W mieście oprócz katedry jest dwanaście słynnych kościołów (w sumie jest ich więcej). Najbardziej znany to ten, który ostał się trzęsieniu ziemi w 1908 roku, ale nie miał takiego szczęścia podczas bombardowań w czasie ostatniej wojny. To Santissima Annunziata dei Catalani czyli pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Marii Panny Katalończyków. Niezwykłość tego kościoła polega na tym, że miejsce to już od czasów greckich czyli jeszcze przedrzymskich służyło nieprzerwanie do celów kultu religijnego. Takie przypadki już opisywałem na blogu. Obecna konstrukcja w zasadniczym zrębie jest bizantyjska z elementami saraceńskimi (arabski meczet przez trzy wieki) i normańskimi. Posiadała nadbudowę barokową, ale po trzęsieniu ziemi w 1908 roku zawaliła się i jej nie odbudowano. Drugim jest kościół wotywny „Tempio Votivo di Cristo Re” upamiętniający żołnierzy z Mesyny poległych podczas pierwszej wojny światowej, wzniesiony w 1937 roku, położony na wzgórzu i zewsząd widoczny. Co Polaków może zainteresować to gotycki kościół zakonu krzyżackiego Świętej Marii Niemieckiej niedawno odrestaurowany. Pozostałych kościołów nie omawiam, żeby nie przesadzić.
W wędrówkach po mieście kilkakrotnie napotkałem zaskakującą niespodziankę. Były to obrazki z szablonu zrobione sprayem na murach i kamieniach: dwóch mężczyzn z napisem „La mafia siamo noi” czyli „mafia to my”. Od wyborów powojennych do czasu kiedy byłem w Mesynie miastem rządzili komuniści – to im Mesyna zawdzięcza „wysyp nieciekawie zaprojektowanych i źle zbudowanych pragmatycznych bloków, parkingów i biurowców, które wzniesiono, aby zapełnić dziury po bombach.” Wprawne oko od razu pozna gdzie działali komuniści.
Kilka godzin zajęła nam wyprawa poza miasto do sanktuarium Tandori a potem do najlepszej restauracji Sycylii w głębi wyspy w gospodarstwie agroturystycznym do których zabrał nas nasz włoski gospodarz. Smakowało i wrażenia niezapomniane.
Wszystkie zdjęcia są własne za wyjątkiem czarno-białych zdjęć Mesyny po trzęsieniu ziemi.










Dodaj komentarz