NIE MA BARDZIEJ PLUGAWEGO KULTU ANIŻELI KULT PIENIĄDZA

wpis w: Lektury | 0

 

W wieku 102 lat zmarł David Rockefeller jeden z najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Przedstawiciel rodziny, która od  czasów wojen napoleońskich wywiera wielki wpływ na losy świata. Nawet i on mając nieograniczone finanse do dyspozycji nie mógł dalej kupować już sobie zdrowia i przedłużania życia. W 1976 roku przeszedł pierwszą wymianę serca, ostatnią w ubiegłym roku – w sumie siedem operacji wstawiania młodszego i zdrowszego serca. Do wszystkich operacji dawców znajdowano błyskawicznie, poza jakąkolwiek kolejką (w Stanach umierają 22 osoby dziennie z powodu braku dawców serca). Miał też przeszczepione obie nerki. W dobrze poinformowanych źródłach w  Stanach Zjednoczonych mówi się, że to nie prezydent rządzi Ameryka a Golden Sachs, który jest symbolem wielkiej finansjery amerykańskiej.

Przeczytawszy o śmierci jednego z wielkich Rockefellerów wcale nie najbogatszego  z mocno rozgałęzionej rodziny przypomniałem sobie ciekawą książkę Paula Loup –Sulitzera wydaną po polsku w 1992 roku pod tytułem „Bogacze” Od czasu do czasu zaglądam do niej zawsze pamiętając o nadzwyczajnym człowieku Andrew Carnegie. „nie ma bardziej plugawego kultu aniżeli kult pieniądza” – napisał w pamiętnikach. Carnegie był całkowitym przeciwieństwem Rockefellerów. Wycofał się z biznesu u szczytu potęgi, został największym filantropem w historii, ufundował tysiące bibliotek, rozdał wszystkie pieniądze na dobrze przemyślane szlachetne cele. Książka pachnie nieco myszką, bo nie ma w niej miliarderów z okresu komputeryzacji i Internetu, ale za to obejmuje okres od XX dynastii w Egipcie do lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku i omawia postaci, które dokonały kroku milowego w rozwoju gospodarki i finansów dorabiając się przy tym fortuny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *