Trawertynowe tarasy naciekowe w Pammukale
Pammukale, Hierapolis, Efez i parę innych miejsc odwiedziłem w 1993 roku. Miałem szczęście, że tarasy naciekowe były otwarte dla zwiedzających turystów, mogłem chodzić wszędzie gdzie chciałem, kąpać się w dowolnym basenie, wylegiwać w wodzie wapiennej i wchodzić pod kaskady wody spadające z wysokości. Niestety nie zrobiłem dużo zdjęć, nie było jeszcze aparatów cyfrowych na kartę, skończył mi się film i nie mam ani jednego zdjęcia z Hierapolis, którego ruiny znajdują się na płaskowzgórzu powyżej tarasów.
Pammukale to jeden z cudów natury. Gorące źródła bogate w minerały rozpuszczają skałę wapienną. Woda nasycona związkami wapnia i dwutlenku węgla spływa po zboczu góry, z ochłodzonej wody wytrąca się węglan wapnia, który osadzając się formuje piękne lśniące na biało tarasy z naciekami i niewielkie baseny. Oczywiście, żeby uzyskać taki efekt potrzeba czasu. Ostre słońce potęguje efekty wizualne – nieskazitelną biel skał i błękitno mleczny kolor wody. Wody geotermalne wydobywają się w tym miejscu od tysięcy lat i znane są i wykorzystywane od starożytności. Podobne, ale nie tak piękne nacieki widziałem na Kaukazie w Gruzji. Jedynie w Chinach i w Yellowstone są porównywalne tego typu zjawiska.
Hierapolis jako miejsce lecznicze znane już było w starożytnej Frygii i kolejni władcy Frygii, Pergamonu, Rzymu i Bizancjum mieli tu swoje pałace i korzystali z wód leczniczych i wsłuchiwali się w orzeczenia miejscowej wyroczni. Niestety, ponieważ teren leży na uskoku tektonicznym, miasto, jego pałace i świątynie były wyjątkowo często niszczone przez trzęsienia ziemi. Ale do czasu umocnienia się Turków seldżuckich w Anatoli systematycznie odbudowywane. Tym nie mniej po trzęsieniu ziemi w 1354 roku w opuszczonym przez mieszkańców Hierapolis pozostało stosunkowo dużo zabytków, w większości w ruinie, ale nawet po ocalałych fragmentach da się ocenić wielkość i wspaniałość miasta. Jest i amfiteatr, są i portyki oraz ruiny kościołów, bo aż do opuszczenia miasta przez mieszkańców po trzęsieniu ziemi Hierapolis było ważnym ośrodkiem chrześcijańskim: stosunkowo wcześnie jako pierwsze miasto we Frygii przyjęło chrześcijaństwo, miało swojego świętego (Aberciusa), tu mieściło się biskupstwo, tu poniósł śmierć apostoł Filip (zostało całkiem dobrze zachowane Martyrium wzniesione nad jego grobem), wreszcie Hierapolis odwiedził Św Paweł w w swoich podróżach misyjnych. Na przykładzie tego miasta i i prowincji można prześledzić jak skomplikowane były i jak się kształtowały stosunki ludnościowe w Azji Mniejszej przez wieki: pierwotni Frygowie przybyli tu około 1000 roku przed Chrystusem, zostali podbici przez koczowniczych Kimerów przybyłych ze stepów dońskich w 700r p.n.e., w sześćsetnym przez Lidów, w 546 przez Persów i w 331 przez Aleksandra Macedońskiego pozostając w kulturze hellenistycznej aż do dobrowolnego wejścia wraz z Pergamonem w skład imperium rzymskiego w 133 p.n.e. Hierapolis wtedy zostało stolicą rzymskiej prowincji zwanej Azją lub Frygią. A przez cały ten okres mieszkańcy posługiwali się językiem greckim i tu nawet powstał mit o Midasie jako przykładzie głupoty i chciwości.
Stąd też wywodzi się słynne nakrycie głowy tzw czapka frygijska – nakrycie głowy smerfów. Ale na poważnie już w starożytnym Rzymie cieszyła się ona szczególnymi względami gdyż była symbolem wolności. Nosił ją wyzwolony niewolnik. Renesans przeżyła najpierw w czasie Rewolucji Amerykańskiej (wojna o niepodległość) a potem Francuskiej Czerwona czapka frygijska sankiulotów stała się nie tylko symbolem tej rewolucji, ale jednym z głównych, do dzisiaj, symboli narodowych Francji. „Wolność wiodąca lud na barykady” w obrazie Delacroix – Marianna nosi właśnie tę czapkę. Komuniści francuscy też zakochali się w tej czapce.


Proszę zobaczyć jedno miasto, jeden rejon a jaką może wykreować historię, może być nośnikiem piękna, wysokiej kultury, żarliwej wiary, ale także pokazać władcę jako symbol głupoty i chciwości a jedna z części noszonego ubrania dwa tysiące lat wcześniej symbolem wolności w XVIII wieku – przejęta przez komunistów w XX wieku – jej zaprzeczenia. Kto to wszystko teraz wie przyjeżdżając z wycieczką obejrzeć słynne nacieki wapienne do państwa, które włada teraz tym terenem i który nie czuje się dziedzicem minionej epoki i jej symboliki, wymazuje starożytne nazwy z mapy a daleki kraj za Oceanem Atlantyckim – jak najbardziej i nawet swoją pierwszą stolicę ustanowił w mieście którego nazwa Filadelfia nawiązuje do słynnej Filadelfii frygijskiej.







Dodaj komentarz