POTYCZKI Z HINDUIZMEM CZĘŚĆ II Jaskinie Batu

wpis w: Podróże | 0

Świątynie hinduistyczne w pieczarach Batu : po malajsku Gua Batu,  po tamilsku : பத்து மலை – zespół jaskiń odkrytych pod koniec XIX w. w formacjach wapiennych położonych 13 km na północ od centrum Kuala Lumpur.

Schody prowadzące do jaskiń i posąg  Murugana patrona Tamilów

Kuala Lumpur stolica Malezji założona w XIX wieku przez angielskich kolonizatorów w rozległej dolinie w pobliżu kopalń  cyny początkowo była malarycznym miejscem z niezdrowym klimatem. Podobnie jak Singapur. Obecnie jest wielką metropolią z wielonarodową ludnością, prężne i dynamicznie się rozwijającą. Ma swoją część nowoczesną drapaczy chmur i autostrad, ale najciekawsze jest centrum gdzie stłoczeni sa Chińczycy i Hindusi i gdzie wszystko jest na miarę ludzką. Łatwo jest tam się poruszać i odległości między atrakcjami można pokonywać nawet na piechotę. Transport miejski i kolejowy jest znakomity i dobrze zorganizowany. Ale o tym nie wiedziałem tu przylatując. Nigdy nie marzyłem, żeby tu przyjechać. A jednak się tu znalazłem i nie żałuję a wręcz się cieszę, że dane mi było zobaczyć i podziwiać, to piękne, przyjazne i atrakcyjne miasto. Koegzystują tu pokojowo cztery religie islam – około 50% mieszkańców, 35% taoistów, buddystów, 8% hinduistów i około 5% chrześcijan z tendencją wzrostowa muzułmanów i malejącą pozostałych Do lat dziewięćdziesiątych XX wieku utrzymywała się przewaga liczebna Chińczyków i znaczący udział Tamilów. I właśnie z powodu tej pokojowej koegzystencji warto tu przyjechać i zobaczyć jaj to wygląda. Można też na bieżąco porównywać praktyki religijne, śledzić różnice. To samo dotyczy zwyczajów, kuchni folkloru i kultury. Dlatego z chęcią zwiedzałem chińskie i hinduistyczne świątynie i spędzałem mnóstwo czasu w Chinatown i Little India. O Malezji zrobię jeszcze kilka wpisów, a tym razem chciałbym przedstawić jedną z atrakcji położoną na północ od centrum Kuala Lumpur są to jaskinie Batu wraz z kompleksem świątyń hinduskich poniżej jaskiń i wewnątrz. Jedzie się tam  około pół godziny kolejką KTM specjalnie niedawno zbudowaną, która z dzielnicy Sentul prowadzi do Jaskiń Batu. Do Sentul z centrum dojeżdża się metrem.

Wnętrze pierwszej jaskini Batu widok ze schodów prowadzących do centralnej jaskini ze świątyniami

Jaskinie ciągną się pod wapiennym wzgórzem na przestrzeni kilku kilometrów. Są one typu krasowego. Nie wszystkie są dostępne dla turystów, chociaż część można zwiedzać z przewodnikiem. Na miejsce głównego kultu są wykorzystywane trzy pieczary, z których jedna olbrzymia zwana katedralną, jako główna z brzydkimi hinduistycznymi świątyniami wewnątrz, do jaskini tej prowadzą schody mające ponad 270 stopni. Urwisko skalne w którym jest otwór wejściowy ma co najmniej 200 metrów od podstawy. Do jaskiń wpada naturalne światło przez otwory w sklepieniu. Zdjęcia zrobione wewnątrz głównej pieczary nie oddają jej ogromu a ma ona około 100 metrów wysokości. W zasadzie pieczara główna stanowi ciąg trzech jaskiń o różnych poziomach posadzki. Stalagmity zostały zniwelowane i na dnie każdej została położona posadzka. Ze sklepienia zwisają gdzieniegdzie stalaktyty, ale nie maja one urody tych z jaskini  Postojnej w Słowenii czy też z jukatańskich cenote. Klif nie jest gładki i wygląda jak ściany i pinakle katedry gotyckiej. Świątynie u podnóża i wewnątrz nie są zabytkowe Zaczęto je budować pod koniec XIX wieku i stale są rozbudowywane i przerabiane. Jaskinie stały się ważnym centrum pielgrzymek dla Tamilów wyznających hinduizm, szczególnie uroczyście obchodzi się tutaj coroczne święto Thaipusam podczas tamilskiego miesiąca Thai. Świątynię w pieczarze, posag Murugana oraz swiątynię Mahamariamman jak i szereg innych świątyń  ufundował bogaty kupiec Tamilski w 1890 roku.

Makaki na schodach do głównych jaskiń

U stóp wzgórza w miejsce starego posągu postawiono w 2006 roku olbrzymi pozłacany posąg Murugana ( po tamilsku தமிழ்க் கடவுள் முருகன்) wysokości 42,7 metra. Budowa zajęła 3 lata i jest to najwyższy posąg tego bóstwa bardzo czczonego przez Tamilów. Schody i posąg musiał projektować jakiś architekt przestrzeni pod kątem wizyt turystów i w celu uzyskania widowiskowych zdjęć, co można będzie zobaczyć na załączonych przeze mnie fotografiach.

Jest  to bóstwo Karttikeja (tak brzmi imię Murugana w hindi) – deva śmierci i wojny w hinduizmie. Dla wyznawców hinduizmu ten bóg jest jedną z niezliczonych form Absolutu- Brahmana. Nosi on różne imiona w jakiś sposób reprezentujące różne jego przejawy: Skanda, Kumaran, Szanmukha (sześciogłowy), Subramanian, Murugan

Jest patronem Tamilów. Dlatego wszędzie stawiają jego figury. Zwycięża chaos i przywraca boski ład. Chroni wyznawców przed demonami. Przekazał Śiwie świętą sylabę Om. Jego świętym Zwierzęciem i wierzchowcem jest paw.

O mitologii związanej z jego narodzinami  wspominałem już w poprzednim wpisie, przytaczam jedną z wersji:

„Sati, żona boga Śiwy, dokonała samospalenia (sati – tym terminem określa się również zwyczaj palenia wdów), a następnie inkarnowała się jako córka królewska Uma (Parwati). Tymczasem straszliwy demon Surapadman wraz z zastępami innych demonów niszczył Ziemię. Tylko syn Śiwy mógł uratować świat. Śiwa jednak nie interesował się boginiami, pogrążony w medytacji. Namówiony przez innych bogów Kama – bóg miłości postanowił strzelić w Śiwę strzałą z kwiatów, aby ten zakochał się w Parwati. Jednak zanim zdążył to zrobić, Śiwa spalił go na popiół promieniami swojego trzeciego oka. Z iskier ognia Śiwy narodziło się sześciu chłopców, których Parwati połączyła w jedno ciało z sześcioma głowami i dała mu imię Szanmukha (Sześciogłowy). Chłopca wychowywało sześć kobiet, zwanych Kritika Stąd pochodzi inne imię bóstwa – Karttikeja. Poprowadził on do walki armię bogów i zwyciężył demony.”

Oczywiście jest tu dużo niekonsekwencji fundamentalnych, bo stworzone i powołane przez Śiwę bóstwo jest utożsamiane z Brahmą – Absolutem czyli w zasadzie najwyższym bóstwem, poza tym Śiwa jest też bóstwem śmierci, z tym, że Siwa stanowi, zgodnie z naczelną zasadą hinduistyczną, jedność przeciwieństw, bo jest też bóstwem odradzania się życia.

Świątynie przed wejściem na schody do jaskiń

U podstawy wzgórza, idąc od stacji KTM w kierunku figury Murugana widocznej z daleka napotyka się jeszcze dwie inne jaskinie ze świątyniami  zamienione w 2008 roku na muzeum i galerię wypełnione figurami , dekoracjami i malunkami głównie przedstawiającymi sceny  mitologicznej walki Murugana z demonem Suropadmanem.

Wejście do świątyni Ramajany po prawej. Przed wejściem Rama ze swoim sześciokonnym pojazdem 

Jest jeszcze jaskinia Ramajany z historią Ramy przedstawioną na malowidłach a przed nią świątynia poświęcona Hanumanowi już przeze mnie opisywanym towarzyszowi walk Ramy z innymi demonami. Przed świątynią Hanumana stoi jego zielony posąg wysokości 15 metrów. O księdze Ramajana też już wspominałem. Świątynie tę wzniesiono również niedawno bo w 2001 roku – wydaje mi się, że jest to efekt gwałtownego bogacenia mieszkańców Kuala Lumpur w tym społeczności tamilskiej. Świadczy to również o trwałości wiary w przeciwieństwie do sytuacji w Europie. Podobnie w minionym dwudziestoleciu wzniesiono w Malezji kilkaset meczetów z najefektowniejszymi Masdżid Putra Jaya i  Masdżid Negara(masdżid oznacza meczet).

Piętnastometrowy Hanuman przed swoją świątynią

Nie sposób też pominąć inną „atrakcję” kompleksu Batu. Są to małpy makaki, które urzędują na schodach do jaskini. Są dość agresywne, zaczepiają ludzi – wymuszają haracze w postaci papaji, arbuzów, melonów i innych owoców. Zajęte jedzeniem są grzeczne. Podoba mi się pismo tamilskie, dlatego kilka nazw przekopiowałem z Internetu.

Wnętrze świątyni Hanumana

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *