W „ciemności w południe” Artura Koestlera i w filmie „Przesłuchanie” Bugajskiego pada takie zdanie z ust komunistów Rubaszowa i Witkowskiej(Agnieszka Holland) oskarżonych o zdradę „subiektywnie jestem niewinny(a), ale obiektywnie jestem winny(a)”
Cały wiek XIX i mniej więcej do połowy XX wieku nauki ścisłe i naukowcy cieszyli się autorytetem a ich odkrycia były źródłem przyswajanej wiedzy społecznej i wpływały na zmianę myślenia, kształtowały ocenę sytuacji i myślenie i prowadziły do trwałych zmian.
Einstein dowiódł, że dotychczas uważane za najbardziej stałe rzeczy według postrzegania ludzkiego takie jak materia, czas i przestrzeń mają charakter względny a nie absolutny. Konsekwencje tego dla fizyki były ogromne i można powiedzieć rewolucyjne, rozwinęła się fizyka kwantowa, możliwe stało się badanie świata cząstek elementarnych i makrokosmosu, zbudowano bombę atomową. Zachowaniem mikrocząstek rządzi chaos, można powiedzieć, że istniejący porządek w mechanice newtonowskiej zastąpiono chaosem (teoria nieoznaczoności).
Skutkiem ubocznym teorii względności odnoszących się wyłącznie do fizyki gdzie okazały się one nadzwyczaj owocne było wprowadzenie teorii relatywistycznych do nauk społecznych i implementowanie ich do relacji międzyludzkich czyli posługiwaniem się nimi w życiu społecznym, politycznym. Leżały one też u podstaw wielu modernistycznych ideologii, które w przeciwieństwie do teorii fizycznych okazały się nadzwyczaj destrukcyjne. Zbiegło się to również z tryumfem materializmu nad światem w którym przez tysiące lat utrzymywała się chwiejna równowaga między wartościami materialnymi a życiem duchowym. W sumie to trudno powiedzieć co było konsekwencją czego. Jasne jest tylko to, że zastosowano nieuprawnioną analogię między światem materii opisywanej przez fizykę a światem relacji międzyludzkich i nadano im wymiar absolutnego prawa (w fizyce jest to ciągle teoria czyli funkcjonuje dotąd aż ktoś jej nie obali). Jak wiemy z fizyki uzupełnieniem tej teorii są zjawiska Osobliwości a zachowaniem mikrocząstek subatomowych rządzi chaos co opisuje teoria nieoznaczoności.
Relatywizm w relacjach międzyludzkich stworzył chaos myślowy i stał się źródłem mnożących się osobliwości ludzkich i pojęciowych o jakich się nawet filozofom nie śniło. Nie napotkawszy zdecydowanego oporu ze strony religii czy środowisk opiniotwórczych systematycznie poszerzał swoje oddziaływanie i stawał się wzorcem myślowym i obecnie nawet obowiązującym poglądem. Jest to już proces, który toczy się poza świadomą kontrolą.
Tylko, że w świecie postrzegania zmysłowego , w którym toczą się relacje międzyludzkie ta teoria względności jest nieadekwatna i fałszywa. Jest odwróconym zapożyczeniem. De facto jest świadomą manipulacją i nadużyciem prawa do wolności. Relatywizm społeczny zwalnia z logiki, ze zdobywania i używania wiedzy, a teoria względności wymusza wręcz poszerzanie wiedzy. Tak więc pogląd głupca po zwycięstwie relatywizmu społecznego równy jest poglądowi mędrca. Prowadzi to do zaskakujących absurdów. Żeby ograniczyć się do ochrony środowiska to mamy sytuację gdy Szesnastolatka poucza naukowców jak należy chronić środowisko, a profesor zakochany w puszczy, który poświęcił życie na jej badanie, napisał szereg odkrywczych i wartościowych książek jest opluwany, hejtowany przez ekoterrorystów, którzy stosują kamuflaż przez nazywanie siebie ekologami. Relatywizm dosięgnął też sportu. Najbardziej znany przypadek to trójka biegaczy średniodystansowców podających się za kobiety, którzy od sześciu czy ośmiu lat wygrywają wszystkie zawody a których wygląd i wyniki badań hormonalnych jasno wskazują, że są to mężczyźni. Ale zgodnie z teorią relatywistyczną oni „czują się kobietami” i „należy to uszanować”. Relatywizm pozwala na uzgadnianie płci – rzecz, która nie mieściłaby się w głowie naszym przodkom. Można powiedzieć, że to są osobliwości teorii relatywistycznej i jej pochodnej czyli poprawności politycznej.
Najgorzej, że relatywizm wkroczył w świat wartości zmieniając je fundamentalnie. Stałość poglądów obecnie jest uważana za negatywną postawę. Określana bywa jako fundamentalizm. Płaski, niezdecydowany relatywizm uważany jest za jedyny obiektywny i możliwy punkt widzenia. W dodatku wyważony, czyli sugeruje namysł, branie pod uwagę wszystkich opinii, elastyczność i kompromis. Tworzy się stereotyp obudowany pozytywnymi i negatywnymi konotacjami. Wszystko co nowe jest pozytywne, co stare, tradycyjne – opresyjne i ograniczające.
Nie ma obiektywnej prawdy, prawdę się uzgadnia. A w związku z tym nie ma co się upierać przy swojej religii, kulturze czy historii. Jeśli już musisz wierzyć to jest rozszerzony ekumenizm, panteizm i synkretyzm. Niczemu się nie sprzeciwiaj, bądź tolerancyjny. Cnotą jest nijakość, jeśli przyznajesz się do czegoś wywołujesz oburzenie, niechęć czy nawet potępienie. Masz być wyważony, pozwala ci to utrzymywać dystans od niepokojących wiadomości. Nie możesz hierarchizować opinii, kultur, masz akceptować inność. Głupota nie istnieje, istnieje tylko różnorodność. W niczym nie masz już oparcia, więc płyń z nurtem, dostosuj się. Twoją bronią truizmy i komunały. Nie musisz się zastanawiać skąd się biorą poglądy sprzeczne z twoją wiedzą i doświadczeniem i kto je lansuje, nie musisz już niczego poszukiwać, wszystko znajdziesz w profilowanym algorytmami Internecie lub usłyszysz z ust „autorytetów”. Żeby jednak zaznaczyć swoje zaangażowanie bierz udział w marszach milczenia, biegaj, występuj wspólnie z innymi przeciwko czemukolwiek, potępiaj. Tak czynią światli i cywilizowani. Jeśli jesteś hejterem myśl o sobie i takich jak ty jako o ludziach rozumnych, porządnych i przyzwoitych i ćwicz się w insynuacjach i zniesławianiu. Wzorców jest aż nadto. Nie dyskutuj chyba, że w samoupewniającym się dialogu z jednakowo myślącymi.
Rozdziel swoją osobowość: to nie ja tylko „moja osoba” jak w pysznym dialogu dwóch pań zajmujących się polityką:
– Dostała Pani 10 głosów
-Dostało moje nazwisko nie ja
Kto nabrał wprawy w posługiwaniu się relatywizmem uzyskuje moc, staje się bezkarnym, jest w stanie zniszczyć każdego, bo nie ma świętości, niczym się go nie dotknie, gdyż na niczym mu nie zależy, jest na wszystko impregnowany, za to sam uderza celnie i boleśnie, szarga świętości, jątrzy rany, przekracza granice, osacza i insynuuje a poza tym jest rozumny!!
Czy masz jeszcze dość siły i determinacji żeby temu się przeciwstawić, zawsze i wszędzie?
Dodaj komentarz