SAPIENS zasapany według Yuvala Noaha Harariego

wpis w: Lektury | 0

fakty i historia przeżute poprawnościowo i gładko podane na tacy”

Modne bzdury”

fragmenty recenzji w niektórych anglosaskich mediach

Jest to ważna książka. Została napisana w 2013 roku przez profesora Uniwersytetu Hebrajskiego, przetłumaczono ją na większość języków europejskich i chiński a co ważniejsze sprzedano w ponad ośmiu milionach egzemplarzy (dane z 2019 roku). Prezentuje lewicową wizję świata i historii ludzkości. Polecana jest przez takie osobistości jak Barack Obama, Bill Gates czy Mark Zuckerberg. Nie warto by było nawet o niej pisać jak o wielu innych lewackich majaczeniach, gdyby nie ranga rekomendujących ją osób i realizowanie wizji nowego świata za którym ta trójka i autor optuje oraz olbrzymia liczba czytelników. Ta książka już zaczęła żyć własnym życiem, ma swoich fanów, którzy akceptują poglądy w niej wyrażone, ma też swoich apostołów – rozpowszechniających te opinie, ba dla niektórych stała się kompendium wiedzy nowoczesnego progresisty, taka teoria wszystkiego, jeśli wręcz nie biblią otwartego na wszystko „zwierzęcia ludzkiego”. Wszystko w stylu poprawnościowym i roszczące sobie prawo do naukowości. Harrari podąża za Diamondem, który książką „Strzelby, zarazki, maszyny” wyznaczył kierunek, tak jak oni z pewnością będą pisali wszyscy historycy i antropolodzy w przyszłości, jeśli nie z własnej woli to pod groźbą wykluczenia. Autor obsadził się w roli demiurga, rozstrzyga co dobre a co złe, retrospektywnie ocenia historię, rzuca łatwe recepty i oceny. Kontynuuje historię pomniejszania osiągnięć i roli Europejczyków w rozwoju ludzkości – nie siła woli i inteligencja a wynik okoliczności i korzystnych zbiegów okoliczności.

Czego się z tej książki dowiadujemy? Między innymi:

1. Wszyscy biali Europejczycy są potomkami złoczyńców

2. Najszczęśliwsi i najzdrowsi byli łowcy-zbieracze

3. Poza ślepym biologicznym determinizmem wszystko inne jest porządkiem wyobrażonym przez człowieka: kultura, religia, pieniądze itd

4. Każda wcześniejsza religia przed monoteistyczną była lepsza i bardziej logiczna a religia monoteistyczna jest „w istocie” zlepkiem religii animistycznej, politeistycznej i dualistycznej. Chrześcijaństwo nie powinno było powstać jest „zakrętem w historii ludzkości”. (Nie ma odniesień do judaizmu jako systemu religijnego jakby nie istniał).

5. Komunizm, kapitalizm, demokracja, liberalizm i humanizm są religią

6. To co możliwe jest naturalne (uzasadnienie dla wszelkich dewiacji)

7. Chrześcijaństwo było przeciwne rozwojowi nauki

8. Społeczeństwo to ludzie i zwierzęta

9. Państwo i rynek rozbiły rodzinę i doprowadziły do wyemancypowania jednostki

10. Naród, państwo, królestwa, imperia, kościoły i masowi konsumenci stanowią wspólnoty wyobrażone

Nowa, naukowa „Księga rodzaju” – myślę, ze tak jest postrzegana przez przez jego wielbicieli z naciskiem na dzieło naukowe. A jest tak samo naukowa jak „Kapitał” Marksa do którego ma podobne ideologiczne przesłanie. Proletariatem są feministki (nie kobiety), rasa czarna, osoby LGBT i zwierzęta. Oczywiście są tu cytowane nauki przyrodnicze, które w jakims sensie nadają ramy opracowaniu, podobnie posługuje się naukami społecznymi w analizie kwestii kulturowych. Ale irytująca jest maniera bycia za wszelką cenę oryginalnym.

Ta współcześnie poprawnościowa w hollywoodzkim stylu narracja robi wrażenie jakby była robiona przez obiektywnego obserwatora z zewnątrz. A zawiera pomieszanie z poplątaniem. Ale dopóki przedstawia nawet błędny opis można by na to przymknąć oko, ma prawo do swojej interpretacji, gorzej gdy z tego wynikają oceny przy czym to co do tej pory uznawane było za dobre u niego stało się złem. Nadużyciem jest używanie współczesnych pojęć do do oceny czyjegoś postępowania czy zdarzeń z przeszłości i zarzucanie braku odnoszenia się w przeszłości do współcześnie pojmowanych zjawisk chociaż wiadomo, że wtedy nikt nie miał świadomości ich istnienia. To co było bierne czyni aktywnym, to co było przyczyną staje się skutkiem. Np to nie człowiek „udomowił” pszenicę, ryż czy kukurydzę to one udomowiły człowieka. W zasadzie przyjęcie optyki „ewolucyjnych kryteriów przetrwania” prowadzi do ciągłych paradoksów i w rzeczywistości niczego nie wyjaśnia. „spójrzmy przez chwilę na rewolucję agrarną z punktu widzenia pszenicy…….Według elementarnych ewolucyjnych kryteriów przetrwania i rozmnażania pszenica odniosła największy sukces w w historii Ziemi”

Co takie podejście daje czy wyjaśnia poza uczynieniem ze zbóż i ludzi fałszywego i równoprawnego partnerstwa? Zresztą autor idzie jeszcze dalej pisze wręcz o „faustowskim układzie” między ludźmi a roślinami uprawnymi i zwierzętami hodowlanymi.

Jego ulubiona fraza to „człowiek i inne zwierzęta” taka zbitka pojęciowa wielokrotnie powtarzana w różnych wariantach mająca utrwalić w czytelniku aksjomat, że człowiek to zwierzę. To od niego wzięła Spurek tę narrację i poszła po bandzie „zwierzęta ludzkie i nieludzkie”. Mimo to on pisze tak żeby nie wystraszyć normalnego człowieka a jego wielbiciele wcielają w życie te idee bez skrupułów i nachalnie. Marks także nie był odpowiedzialny za zbrodnie bolszewików.

Rozdział „Korzyści z bałwochwalstwa” zaczyna się w ten sposób „Dwa tysiące lat monoteistycznego prania mózgów sprawiły, że większość ludzi Zachodu uważa politeizm za obskuranckie i dziecinne bałwochwalstwo”

Szarlatan, który odwraca pojęcia, zmienia hierarchię nauk biologię uznaje za głównego determinanta dziejów ludzkości, usiłuje na nowo urządzić świat i zaprowadzić nowy porządek. Zgrabnie, acz pod określoną tezę eksponuje jedne fakty a przeciwne pomija miesza porządki, odnajduje i przypisuje intencje i zamiary, których nie było. W sposób nieuprawniony z punktu widzenia nauki zestawia, porównuje systemy i sytuacje z całkowicie innych dziedzin. Właściwie to cała książka jest jedną wielką spekulacją opartą na ciągłych generalizacjach.

Oto próbka manipulacji:

Rewolucja poznawcza stanowi zatem punkt w czasie, w którym historia ogłosiła swą niezależność od biologii. Od tego momentu opowieści historyczne zajmują miejsce teorii biologicznych jako główne sposoby rozwoju ludzkości …… Aby pojąć wzrost znaczenia chrześcijaństwa albo rewolucję francuską, nie wystarczy zrozumieć oddziaływania między atomami, cząsteczkami i organizmami. … Nie oznacza to , że homo sapiens i kultura ludzka wyzwoliły się spod praw biologii. W dalszym ciągu jesteśmy zwierzętami, a nasze zdolności fizyczne, emocjonalne i poznawcze są wciąż kształtowane przez DNA. Nasze społeczeństwa zbudowane są z takich samych części składowych jak społeczności neandertalczyków, czy szympansów a im te części składowe – doznania, emocje, więzi rodzinne – dłużej badamy, tym mniejsze różnice znajdujemy między nami a innymi małpami człekokształtnymi”

Przecież to jest totalna bzdura, teorie biologiczne pojawiły się dopiero od niedawna i na gruncie determinizmu biologicznego usiłują przekonać, że cała aktywność człowieka uwarunkowana jest wyłącznie biologią, ale jednocześnie przyznają, że nie wiedzą jak powstaje świadomość.

W każdej argumentacji kiedy próbuje coś wyjaśnić na tak zwanym gruncie naukowym, używa chrześcijaństwa a w szczególności katolicyzmu jako czegoś przeciwstawnego i usiłuje je za każdym razem ośmieszyć.

Co bardziej absurdalne teorie dotyczące przeszłości człowieka, historii ludzkości są cytatami podanymi w taki sposób, że nie wiadomo czy jest to pogląd autora czy też opis zjawiska. Jeśli prezentuje mało prawdopodobne teorie to odpowiadająca mu teoria zawsze mieści się w „horyzoncie możliwości”

Jednak nie można odmówić Harrariemu talentu, bo chociaż treść stanowi w dużej mierze hochsztaplerkę to metoda jej podania jest bardzo sugestywna i kształtująca wyobraźnie szczególnie młodych umysłów. Dlatego książkę tę uważam za niebezpieczną. Skojarzenia, półprawdy, zbitki pojęciowe, generalizacje, argumentacje i twierdzenia bez dowodu, spekulacje, pomijanie nie pasujących faktów podane w sposób przemawiający do wyobraźni zapadają w pamięć.

Z poniższej wypowiedzi dowiadujemy się kogo a raczej co uważa za społeczeństwo:

Na dzisiejsze społeczeństwo zwane Nową Zelandią składa się 4 i pół miliona homo sapiens i 50 milionów owiec”.

Jeśli ktoś pamięta film „Przesłuchanie” to jest tam taki passus: komunistka, którą gra Agnieszka Holland podczas rozmowy z więźniarkami w celi mówi „subiektywnie to jestem niewinna, ale obiektywnie jestem winna skoro partia tak twierdzi”. Otóż podobnie jest u Harrariego człowiek odpowiada za wszystkie nieszczęścia i dyskryminacje w przeszłości to jest zbrodnie na zwierzętach, prześladowania rasowe, wymordowanie neandertalczyków itp. chociaż subiektywnie współczesny człowiek tego nie zrobił. Oczywiście Harrari za to nie odpowiada, bo on i jemu podobni to odkryli i odważyli się powiedzieć. Łatwiej się kieruje i manipuluje obarczonymi winą.

Jedyne chyba niepoprawne politycznie twierdzenie autora: „Weszło dziś w zwyczaj tłumaczyć wszystkie zjawiska zmianami klimatu, lecz prawda jest taka, że klimat nigdy nie jest sztywno ustalony i nieustannie podlega fluktuacjom”

Przyjrzyjmy się poniższemu zdaniu: Jak sprawić by ludzie szczerze wierzyli w Porządek wyobrażony jak chrześcijaństwo, demokracja czy kapitalizm. Po pierwsze pod żadnym pozorem nie wolno przyznawać, że porządek ma charakter wyobrażony”

To są typowe i charakterystyczne zabiegi retoryczne autora. Po pierwsze tym zdaniem sugeruje, że nie ma nic rzeczywistego. Po drugie, że za tymi ideami stoją jakieś niecne zamiary. Po trzecie ich pojawienie się było jakąś zaplanowaną jednorazową manipulacją chociaż wiadomo, że kształtowanie się chrześcijaństwa, demokracji i kapitalizmu było długim procesem. No i to połączenie. Próba dyskredytacji?

Epoka nowoczesna była świadkiem rozkwitu wielu nowych religii prawa naturalnego, takich jak liberalizm, komunizm, kapitalizm, nacjonalizm i nazizm. Wiary te nie lubią być nazywane religiami i mienią się ideologiami. To wszak tylko zabieg semantyczny……..

Zakwalifikowanie nazizmu do religii ma na celu zrównanie religii z nazizmem a nie odwrotnie i uwikłanie i uczynienie religii odpowiedzialnymi za nazistowskie zbrodnie. Dostaje się też liberałom:

Dziś najbardziej wpływową sektą humanistyczną jest liberalny humanizm, który wierzy, że „człowieczeństwo” jest przymiotem każdego człowieka. Według liberałów święta natura ludzkości zawarta jest w każdym przedstawicielu homo sapiens. Wewnętrzna istota poszczególnych ludzi nadaje sens światu i jest najwyższym źródłem wszelkiej władzy etycznej i politycznej. ….. Najważniejsze przykazania liberalnego humanizmu …. zwane są zbiorczo „prawami człowieka”

I dalej jest jeszcze ciekawiej:

Coraz liczniejsza rzesza uczonych postrzega kultury jako swego rodzaju infekcję bądź pasożyta umysłu, a ludzi jako ich nieświadomy żywicieli. – Co to za twierdzenie! Jakich uczonych, co sobą reprezentują, z jakiej dziedziny? Liczniejsza? Nie dwóch, ale pięciu? Nie stu, ale tysiąc? Wobec pozostałych trzystu?, tysiąca? Dziesięciu tysięcy? To twierdzenie populisty lub szarlatana. Jeśli kultury są pasożytami umysłu to zlikwidowanie cywilizacji i zrównanie ludzi ze zwierzętami zapewne przyniesie szczęście ludzkości. Oczywiście likwidację kultur i cywilizacji będą przeprowadzać uświadomieni aktywiści.

Lub rozważania typu: „Chrześcijanie wierzą, że zwycięstwo chrześcijaństwa nad manicheizmem było korzystne dla rodzaju ludzkiego”. Jeśli ktokolwiek z chrześcijan na ten temat myśli to na pewno nie w tych kategoriach. Typowe przypisywanie komuś poglądów czy wierzeń, które nigdy nie zostały wygłoszone ani nawet pomyślane. A wystarczyłoby dodać na początku: uważam, że i dalej powyższe zdanie.

Przez 60 lat od zakończenia wojny z Hitlerem nie wolno było łączyć humanizmu z ewolucją i zachęcać do stosowania metod biologicznych z zamiarem przekuwania homo sapiens w nadczłowieka. Dziś jednak podobne projekty wracają do łask. …..Nasze systemy polityczne i sądownicze opierają się na przekonaniu, że każda jednostka ma świętą naturę, niepodzielną i niezmienną, która nadaje sens światu i stanowi źródło wszelkiego autorytetu etycznego i politycznego. Przekonanie to jest nowym wcieleniem tradycyjnej chrześcijańskiej wiary w wolną i wieczną duszę, która mieszka w każdym indywiduum. Jednak na przestrzeni ostatnich 200 lat nauki biologiczne całkowicie tę wiarę podkopały. Naukowcy badający mechanizm funkcjonowania ludzkiego organizmu wśród jego organów nie znaleźli duszy. Ludzkie zachowanie determinowane, jak się wydaje, nie przez wolną wolę, ale przez hormony, geny i synapsy – te same siły, które warunkują zachowania szympansów, wilków i mrówek. ….. Jak długo jednak będziemy w stanie podpierać mur dzielący dziedzinę biologii od prawa i nauk politycznych?

Chciałbym zakończyć ten wpis pytaniem do autora. Czy obrońcy Masady nie chcąc się poddać Rzymianom i popełniając masowe samobójstwo kierowali się biologią czyli hormonami, genami, synapsami czy też wolną wolą?

Dla porządku tylko dodam na koniec, że autor uważa iż w wyniku wdrożenia osiągnięć naukowych staniemy się aśmiertelni i będziemy rządzeni przez sztuczną inteligencję (algorytmy?)

What will happen to society, politics and daily life when non-conscious but highly intelligent algorithms know us better than we know ourselves?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *