Skąd się bierze niechęć lub wręcz nienawiść do chrześcijaństwa w Europie? Czy wynika z chęci wyzbycia się wszelkich obowiązków i ograniczeń w postawach i życiowych i obowiązkach? Czy może z nieskrępowanej niczym chęci korzystania z doznań zmysłowych? Czy może jedno i drugie a jeśli tak to w jakiej proporcji i z jakimi konsekwencjami? A może z zerwania więzi duchowej z wcześniejszymi pokoleniami, z pustki duchowej, zaniku refleksji, zaniechaniu poszukiwań sensu życia i odrzucenie wskazania Jana Pawła – „Musicie od siebie wymagać”. Takie zredukowanie natury ludzkiej do prostych odruchów i zaspakajania potrzeb zmysłowych. Takie pytania przed świętami Bożego Narodzenia „krążą mi po głowie” jak to nazwała jedna z moich znajomych. W jakim radiu usłyszy się teraz kolędy, które nawet „za komuny” były bardzo często puszczane? Jest za to sezon szaleńczych zakupów, nachalnych i wszędobylskich reklam. Znikła ta cudowna i tajemnicza atmosfera oczekiwania. Nawet przyroda dostroiła się do zachowań ludzkich i nie zakrywa śniegiem swojej brzydkiej nagości. Ludzie oduczyli się wybaczać, za to nauczyli się obrażać i poniżać inaczej myślących. Dotyka to głównie osób, które mieniły się być kulturalnymi i za takich nadal siebie uważają. A przecież nadchodzi „cicha noc, święta noc, pokój niesie ludziom wszem”. Do wiary wchodzi się przez „drzwi pokory” tak jak wchodzi się do Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem.
2010 Widok na centrum Betlejem
2010 Betlejem Widok od strony bazyliki na meczet Omara
2010 Betlejem Jedna z uliczek Miasta za dnia i w noc wielkanocną.

2010 Betlejem na wyższym zdjęciu „wejście pokory” do Bazyliki. Poniżej mury bazyliki od strony kościoła św Katarzyny
„Ten, kto dziś chce wejść do kościoła Narodzenia Pańskiego w Betlejem, zauważa, że portal, który niegdyś miał pięć i pół stopy wysokości i przez który cesarze i kalifowie wkraczali do budynku, został w znacznej części zamurowany. Pozostał tylko mały otwór na półtora metra. Chodziło prawdopodobnie o to, aby lepiej chronić kościół przed ewentualnymi atakami, ale przede wszystkim, aby uniemożliwić wjeżdżanie konno do domu Bożego. Ten, kto chce wejść do miejsca narodzin Jezusa, musi się pochylić. Wydaje mi się, że w tym przejawia się głębsza prawda, i chcemy, by ona nas poruszyła w tę Świętą Noc: jeśli chcemy znaleźć Boga, który ukazał się jako dziecko, musimy zsiąść z konia naszego «oświeconego» rozumu. Musimy porzucić nasze fałszywe pewności, naszą intelektualną pychę, która uniemożliwia nam dostrzeżenie bliskości Boga” (Benedykt XVI, Homilia, 24 grudnia 2011 r.).
Wizyta w najstarszym i ciągle istniejącym kościele chrześcijańskim jest niezapomnianym przeżyciem, nawet dla tych u których przeżycia duchowe nie są na pierwszym planie. Świadectwo wiary, które trwa na przekór wojnom, grabieżom, wrogości i nienawiści.
2010 Nawa główna bazyliki podczas mszy wielkanocnej. Na ścianach widoczne poszarzałe mozaiki
2010 Ikonostas prawosławny w prezbiterium
2010 Kolumnada naw po lewej stronie. Te kolumny kiedyś były różowe. Turyści stoją nad odkrywką posadzki Konstantyna
2010 Narteks Bazyliki wygląda jak sień wiejskiego domu
Pierwsze świadectwo o istnieniu groty narodzenia Jezusa Chrystusa i pielgrzymek do niej dał Św Justyn Męczennik w 160 roku. Cesarz Konstantym nakazał wybudować bazylikę nad grotą w 326 roku. Z okresu pierwszej bazyliki pochodzi kształt pięcionawowej bazyliki, większość kolumn i mozaiki posadzkowe (częściowo odkryte) znajdujące się około pół metra pod obecną posadzką.. Cesarz Justynian odnowił i przebudował spaloną bazylikę. Samarytanie podczas powstania ją częściowo spalili a Persowie w czasie najazdu obrabowali nie niszcząc jej podobno ze względu na mozaikę z pokłonem trzech magów w perskich strojach. Krzyżowcy na nowo udekorowali bazylikę pokrywając kolumny freskami a ściany mozaikami (Zachowało się około 20% z nich). Znane jest nazwisko autora mozaik – był Syryjczykiem i nazywał się Basilius.
2010 Grota Narodzenia Jezusa Chrystusa. Miejsce narodzenia pokryte marmurami i czternastoramienną srebrną gwiazdą.
2010 Fragment mozaiki Konstantyna w odkrywce aktualnej posadzki.
Nowo odkryta mozaika z aniołem. Już po renowacji. Zdjęcie z Internetu
Po pokonaniu Krzyżowców przez Arabów bazylika tak jak bazylika Grobu na wyraźne polecenie Saladyna przetrwała, nawet była remontowana, chociaż Turcy osmańscy obrabowali ją z wszystkich marmurów. Dlatego teraz świątynia ma surowy wygląd, który nadaje jej dostojności a narteks oddzielonym od świątyni ścianą z desek przypomina stajenkę w której narodził się Chrystus. Grecki ikonostas trochę nie pasuje do jej wnętrza. Dach Bazyliki w czasie wojny izraelsko – palestyńskiej w 1967 roku trafiony została pociskiem artyleryjskim a ściany ostrzelane seriami z karabinów maszynowych. Ponieważ bazylika jest zrządzana przez trzy wyznania dominujące prawosławne oraz katolickie i ormiańskie bardzo trudno jest osiągnąć konsensus w jakiejkolwiek sprawie, stąd dopiero groźba katastrofy budowlanej skłoniła zarządców do porozumienia i podjęcia się napraw i restauracji. Od 2012 roku prowadzone są prace remontowe i restauratorskie. Mają się zakończyć w tym roku w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia. A to co już zostało zrobione przechodzi najśmielsze oczekiwania. Przede wszystkim odkryto nowe mozaiki na ścianach i posadzce, między innymi odnaleziono pod tynkiem na ścianie siódmego Anioła – kiedyś było ich dwunastu, Odkryto dalsze części posadzki mozaikowej, no i oczyszczono i odnowiono dotychczas znane i zaniedbane mozaiki. Oczyszczono freski na kolumnach. Naprawiono dach i okna ratując świątynię przed zalaniem. To wszystko wiem z informacji czytanych w Internecie. W Betlejem byłem w 1998 i 2010 roku jeszcze przed wszystkimi remontami i w okresie ostrej rywalizacji między poszczególnymi wyznaniami. Zdjęcia pochodzą z drugiej pielgrzymki odbytej na Wielkanoc 2010 roku. Wielkanoc w owym roku była obchodzona wspólnie przez wszystkie wyznania. Wszędzie były niespotykane tłumy. Mieszkaliśmy właśnie w Betlejem, codziennie przekraczając dobrze strzeżoną granicę z Izraelem. Na Mszy paschalnej byłem właśnie w Bazylice Narodzenia Jezusa. Była odprawiana w języku aramejskim i arabskim a sam kościół wypełniony był po brzegi wiernymi Palestyńczykami, Zdążyłem jeszcze potem na końcową część nabożeństwa do kościoła ormiańskiego, które zaczęło się o tej samej porze jak w Bazylice a trwało 5 godzin. Ten kościół również był pełen. Pod bazyliką znajdują się oprócz groty Narodzenia Jezusa, grota żłóbka Jezusa, grota niewiniątek, grota snu św. Józefa i grota Świętego Hieronima. Święty Hieronim (jeden z czterech pierwotnych doktorów kościoła) podobno mieszkał w tej grocie przez kilkanaście lat i właśnie w tej grocie przetłumaczył genialnie Pismo Święte z greki i hebrajskiego na łacinę (Wulgata). Właściwie grota Św Hieronima znajduje się już pod kościołem Świętej Katarzyny, który przylega do Bazyliki (patrz dołączona mapka).
Oprócz Bazyliki i miasta Betlejem warto jeszcze zobaczyć kilka innych miejsc, które w przeszłości były miejscem kultu i pielgrzymek. Przede wszystkim Pole Pasterzy i Grotę Mleczną.
2010 Różne fragmenty „Groty Mlecznej”: wejście, ołtarz i zakamarki
2010 Kaplica Pasterzy. Oficjalna nazwa „Gloria in excelsis Deo
2010 Pole pasterzy przedzielone murem granicznym i zasiekami
Według tradycji Święta Rodzina przeniosła się z Groty Narodzenia do odległej około 200 metrów Groty Mlecznej uciekając przed siepaczami Heroda i tam przygotowując się do ucieczki do Egiptu. Grota Mleczna wzięła swą nazwę od mleka karmiącej Jezusa Marii, którego kilka kropel spadło na skałę barwiąc ją na biało. Skałą jest miękki tuf wulkaniczny, który przez wieki pielgrzymi zabierali ze sobą z groty. Sproszkowany i spożyty miał on mieć właściwości uzdrawiające w szczególności leczył bezpłodność. Obecny kształt groty ma niewiele wspólnego z grota pierwotną.
Na polu Pasterzy dość oddalonym od Bazyliki znajduje się piękna kaplica „Excelsis Deo” zaprojektowana w 1953 r. przez Antonio Barluzziego. Świątynia została wzniesiona na planie dziesięcioboku, a nachylone ściany nawiązują do konstrukcji namiotu koczowników, zamieszkujących dawniej te tereny. Niewielki ołtarz znajduje się w centrum kościoła, a na ścianach trzech absyd przedstawione są sceny z Ewangelii: ukazanie się aniołów, pasterze w drodze do Betlejem oraz adoracja Dzieciątka Jezus. Strumień światła przechodzący przez szklany świetlik i drobne luksfery umieszczone w kopule świątyni ma przypominać światło, które oświeciło pasterzy. Na zdjęciach wychodzi to fantastycznie.

2010 Betlejem Nocne życie miasta
Oczywiście na tych miejscach jak w wielu innych obszarach Ziemi Świętej od panowania Konstantyna w czasach starożytnych i Średniowieczu znajdowały się świątynie i klasztory zburzone potem przez najeźdźców, pamięć o nich przetrwała, odnaleziono nawet zapiski z pielgrzymek ze szczegółowym opisem odwiedzanych miejsc. Ale wcześniej Hadrian koniecznie chciał wyplenić chrześcijaństwo dlatego wszystkie miejsca kultu zamieniał w świątynie pogańskie i tak nad grotą narodzenia kazał zbudować świątynię Adonisowi i zasadzić wokół święty las. Konstantyn budując bazylikę kazał zburzyć pogańska świątynię.
2010 Betlejem. Pięciometrowy mur, który dzieli „dom Chleba” od „domu mięsa”. Widok od strony izraelskiej. Memento naszych czasów
Ciekawe, że po hebrajsku Betlejem nazywa się Domem Chleba a po arabsku Domem Mięsa (Beit- lechem versus Beit – laham). I może to jest rozwiązanie, które można przenieść na inne dziedziny – tym od season greetings pod rozwagę.





Dodaj komentarz