Szcze ne wmerła Ukrajiny i sława, i wola

wpis w: Polityka | 0

Nigdy nie wierz Rosjanom, bo oni nawet nie wierzą sami sobie – Bismarck

Upłynęło sto dni wojny. Miał być krótki trzydniowy blitzkrieg a wygląda na to, że wojna może trwać nawet trzysta dni i więcej. Sto dni to wystarczający szmat czasu, żeby ocenić szanse stron, rozpoznać sposoby walki, zweryfikować propagandę i informacje stron i wyrobić sobie zdanie kto jest kim w tej wojnie zarówno spośród uczestników wojennych jak i uczestników politycznych. Wojna jest wielką weryfikatorką; jednych wynosi innych strąca z piedestału. A ta wojna przywraca również pamięć jakie wartości i zasady, bez względu na czasy są najważniejsze. I tak się teraz dzieje. Wojna bezlitośnie obnaża kunktatorstwo i hipokryzję niektórych czołowych polityków Europy. Ładnie to ujął doradca Zelenskiego Podoljak w swoim twicie:

Ukraina nie może przegrać, ale my nie damy wam ciężkiej broni – Rosyjska Federacja może się obrazić. Putin musi przegrać, ale nie stosujmy nowych sankcji. Miliony będą głodować, ale my nie jesteśmy gotowi do wojskowej ochrony konwojów z ziarnem. Wzrost cen – nie jest najgorsze z tego co czeka demokratyczny świat przy takiej polityce”

Butni Niemcy w swoim krętactwie grzebią szacunek który niegdyś wypracowali przeprowadzając skuteczną denazyfikację, któraą tak epatowali a do niedawna potulni Ukraińcy błyszczą bohaterstwem i odwagą. Niemcy opowiadają się za szlachetnymi postawami tylko werbalnie. Już nie da się bez poświęceń budować swojego nowego i taniego imperium. I zostawiają wstydliwe ślady. Unia Europejska (Niemcy)w celowo niejednoznacznych rozporządzeniach dotyczących sankcji pozostawia otwartą furtkę do prowadzenia interesów z Rosją. Deklarują, że wysyłają broń, ale jej nie wysyłają. Tylko niebywała zdolność władz ukraińskich do mobilizowania międzynarodowej opinii publicznej zapobiegła wycofaniu się Niemiec z sojuszu państw potępiających agresję rosyjską.

Zadziwia skuteczność Ukrainy na arenie międzynarodowej. Równie sprawnie dowodzone jest wojsko zważywszy z czym i kim miało do tej pory do czynienia.

Myślę, że na wojnę rosyjsko- ukraińską trzeba spojrzeć również i ze strony spraw wewnętrznych Ukrainy, strony której polskie media w ogóle nie poruszają a dociera ona do nas w strzępkach, które trzeba samemu poskładać, żeby mieć pełniejszy obraz sytuacji. Zwrócę uwagę na jeden aspekt sytuacji, chyba już opanowany, który poważnie zwiększa tragiczne położenie wojsk ukraińskich tworząc duże zagrożenie dla Ukraińców. Co ciekawe zwykli Ukraińcy o tym doskonale wiedzą chociaż rządowa propaganda ukraińska skrzętnie to przemilcza. Chodzi o obecność zdrady, która ma dwa oblicza; współdziałania niektórych mieszkańców z armią rosyjską i współpracy mieszkańców z okupantami na zajętych terenach. Ta pierwsza jest bezwzględnie zwalczana przez wojska ukraińskie, – ta druga staje się coraz bardziej dotkliwa i wydaje się, że się rozprzestrzenia wchodząc w nową fazę w zajętych miastach. Wspomnę o kilku przykładach zaczynając od początku. Powszechnie wiadomo Ukraińcom, że zajęcie Chersonia i w zasadzie całego obwodu chersońskiego praktycznie bez walki nastąpiło w wyniku zdrady części władz obwodu i miasta, wyższych wojskowych i oligarchów. Do tego patriotycznie nastawieni mieszkańcy Chersonia, którzy wychodzili protestować na place i ulice zaraz po zajęciu miasta zostali bardzo szybko namierzeni i spacyfikowani. Nie byłoby to możliwe bez udziału ludzi z byłej administracji ukraińskiej. Przypuszczalnie Rosjanie mieli na terenie miasta i obwodu tajne komórki na różnych szczeblach administracji. Drugi przypadek to ukraińska flota wojenna. Za wyjątkiem paru okrętów wojennych w Odessie cała flota wojenna na Morzu Azowskim w Berdiańsku, Mariupolu i Chersoniu nie podjęła walki i poddała się Rosjanom. Dowiadujemy się o tym pośrednio, gdy władze ukraińskie ogłaszają, że Rosjanie szykują prowokację chcąc użyć przejęty ukraiński krążownik do ostrzelania statków krajów neutralnych czy też portów rumuńskich. Sprawa ukraińskich okrętów wojennych przypomina sytuację z 2014 roku, kiedy wszystkie jednostki ukraińskie na Krymie przeszły na rosyjską stronę, podobnie jak załogi okrętów wojennych.

Kolejny znamienny przypadek to schwytanie przez ukraińskie służby byłego ukraińskiego olimpijczyka – ciężarowca, który działał w grupie sabotażystów wyszukujących cele i naprowadzających rosyjską artylerię na te cele. Parę tygodni temu, gdy jeszcze Mariupol się bronił podano informację, że jakiś ukraiński zdrajca wprowadził rosyjskie siły specjalne na teren Azowstalu do systemu korytarzy i bunkrów podziemnych.

Dowiadujemy się też, że za frontem na terenie Ukrainy działają grupy sabotażystów rosyjskich. Są one często chwytane i rozbijane, ale uważam, że nie byłyby one w stanie działać gdyby nie pomoc niektórych lokalnych mieszkańców.

Biorąc to wszystko pod uwagę, ten niemarginalny czynnik zdrady trzeba z jeszcze większym szacunkiem i uznaniem docenić obronę Ukraińców. Tyle przeciwieństw, tyle zagrożeń, brak dostatecznego uzbrojenia, kolosalne straty a mimo to determinacja i duch walki, to niebywale wysokie morale i znajomość sztuki wojennej przez dowódców powodują, że ciągle skutecznie się bronią mimo coraz widoczniejszej przewagi w uzbrojeniu i zaopatrzeniu rosyjskiej armii. Zdecydowana większość mieszkańców Ukrainy czy to mówiąca po ukraińsku czy po rosyjsku zrozumiała i i uznała, że „lepiej jest jeść biały chleb na d Morzem Czarnym niż czarny nad morzem Białym”. Szkoda, że Zachód tego nie widzi i nie rozumie, że gdyby Ukraińcy od początku mieli dostawy broni z Zachodu, wtedy gdy jeszcze mieli doświadczonych żołnierzy a nie rezerwistów nie potrafiących posługiwać się tą bronią – mielibyśmy już koniec wojny i błyskotliwe zwycięstwo Ukrainy a tak czekają nas miesiące walki w których będzie trwał wyścig między rezerwistami ukraińskimi, czy zdążą przejść przeszkolenie wojskowe i nauczą się obsługiwać nowoczesną broń a rosyjską machiną wojenną – czy rosyjski walec wojenny mimo że powolny i nie zważający na straty zgniecie niedoświadczone wojska?

Ruskie groźby

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *