Lepiej już było. Jak niewinnie brzmiało onegdaj wezwanie „zabierz Babci dowód” wobec skutków wzywania obecnie młodych ludzi do protestów w okresie nasilenia pandemii przez opozycję. Gwałtownie rośnie liczba zakażonych, ale jeszcze gwałtowniej liczba zmarłych. W związku z tym jak podwójnie przewrotnie i absurdalnie wyglądają hasła protestujących „Macie krew na rękach”. Nie dość, że protestujący opowiadają się za zabójstwem nienarodzonych dzieci z powodu choroby, to jeszcze sprowadzają na swoich bliskich zagrożenie życia, uczestnicząc w zgromadzeniach, które są źródłem rozprzestrzeniania się zarazy.
Sprytnie wykorzystano napięcie wynikające z narastającej frustracji związanej z ograniczeniami, izolacją istotnym zakłóceniem normalności, żeby wciągnąć ludzi do protestów, mających ewidentnie polityczne cele. Młodzi ludzie, dla których sprawy aborcji są obce a przynajmniej odległe, nigdy pierwszoplanowe, nie z ich sfery zainteresowań, natomiast choćby z nudów zawsze skorzy do rozróby nagle stali się znakomitym mięsem armatnim w rękach do końca nie wiadomo czyich.
Warto się zastanowić się kto tak naprawdę steruje rozróbami w Polsce, kto wzbudza emocje i nakręca agresję. Głównych wykonawców dobrze znamy, ciągle te same ordynarne kobiety, ale one nie są zdolne do organizowania i koordynowania akcji na taką skalę a tym bardziej do opracowania i realizacji strategii. Wydaje się, że jest to jakaś międzynarodówka lewacka, bo działa jakby po omacku. Wygląda na to, że nie ma polskich korzeni dowodem jest wybranie loga używanego przez Hitlerjugend i SS. Wystartowali z LGBT i kompletnie nie wyszło. Polskie społeczeństwo jeszcze „nie dorosło”. Więc podjęto próbę destabilizacji przy udziale kobiet, ale do tego potrzeba stworzyć hasła (Suchanow, Lampart), powołać centra koordynacji, utworzyć portale, przeprowadzić szkolenia, rekrutować zadymiarzy, z dnia na dzień zmieniać taktykę. (patrz artykuł Jakubowskiego na portalu wpolityce) Na udział pewnych służb wskazuje retoryka wojenna i ewidentne planowanie akcji wskazujące na istnienie sztabu. Ale ten aktualny rozmach nie byłby możliwy bez wspomnianego wcześniej „mięsa armatniego”. Kim są ci zadymiarze i zadymiarki. Na pewno w części składają się oni z produktów bezstresowego wychowania, nie respektujący żadnych ograniczeń, zawsze gotowi do balangi i rozróby. Pokolenie, któremu nigdy niczego nie odmawiano tupiąc nogami „bo ja tak chcę” domaga się spełnienia swoich żądań. Zadziwiająco duży udział kobiet około czterdziestki (stąd hasło „wściekłe macice”), te są najbardziej wulgarne, wygląda, na to że nie mają dzieci, bo tak by się nie zachowywały. Najwięcej wśród nich „lewaczek”, które nigdy nie zaznały miłości, relacje damsko-męskie sprowadzają do zwierzęcych instynktów nazywając je reprodukcją, same pozbawiają się człowieczeństwa. Tym wcale nie chodzi o dzieci, o prawa matek i kobiet, one chcą anarchii, eskalują żądania. To one piszą hasła, tak jak w postępowaniu i motywacjach nie ma w nich logiki. Wśród dziesiątek noszonych bez żenady najbardziej podoba mi się hasło „wkurwione kurwy”. No i wreszcie lewicowe bojówki czyli polska Antifa. Jej struktura jest na razie tajna, ale to z nich rekrutują się obecni napastnicy dewastujący kościoły. Oni świadomie i z premedytacją je bezczeszczą. Operują grupami, mają własny system porozumiewania się, dysponują pałkami i nożami. Jeśli teraz kiedy się odkryli, policja czy ABW ich nie namierzy i nie rozpracuje to oznacza, że Polska ciągle jest państwem teoretycznym.
Szerzy się barbarzyństwo, dla tego lewactwa napaści na kościoły są etapem w walce z porządkiem tego świata, z wartościami, z istniejącą kulturą, z rodziną a nawet z językiem. Oswajają nas ze swoim sposobem życia i myślenia, z przemocą, paraliżują zastraszeniem. Nie wiedzą co to dobro, albo nie chcą wiedzieć. (Jak powiedział senator Libicki płaczą nad zwierzętami a walczą o aborcję na życzenie”) Im nie chodzi o wyrok Trybunału. To tylko pretekst. Ich filozofia życiowa i egzystencjalna to „jebać” i „wypierdalać”
Zanim islam albo Chińczycy opanują Europę, najpierw będziemy mieli dziwaczną, hybrydową dyktaturę lewacko-feministyczną. Wyobraźmy sobie, że na czele Unii Europejskiej stanie ktoś pokroju żony Mao Tse Tunga (Jiang Cing) przywódczyni bandy czworga), lub niedawnej prezydent Korei – Park Geun Hye skazanej na 24 lata, która za doradcę miała czarownicę, czy też komunistki Aleksandra Kołontaj (komisarz ludowy) lub Róża Luksemburg. Myślicie, że będą inne? Absolutnie nie, mogą ewentualnie być tylko gorsze. I wtedy z ulgą mieszkańcy Europy przyjmą panowanie islamu lub Chin
A na koniec parę rarytasów „Moja cipeczka nie dla Jareczka”, „Twoja wina, Twoja wina, Twoja bardzo wielka wina”, „Piekło kobiet”, „rewolucja jest kobietą”, Marsze „wściekłych macic” i wiele innych haseł.
Dodaj komentarz